Ciągle nie wiadomo, na jak długo uda się odblokować Cieśninę Ormuz, wiodącą do Zatoki Perskiej. Konsekwencje ataku na Iran są dla Polski i Europy katastrofalne, a dla rolnictwa nie mogły zdarzyć się w gorszym momencie.
Wojna z Iranem przypomina bokserski klincz
W minionym tygodniu docierały do nas najróżniejsze informacje. Iran, który wcześniej zapowiedział, że będzie przepuszczał tylko statki swoich sojuszników, zaczął podobno pobierać opłaty po 2 mln dolarów za statek. W narastającym szumie informacyjnym potęgowanym przez sprzeczne wypowiedzi polityków zza Atlantyku, z krajów Zatoki Perskiej i z Europy, trudno usłyszeć jak jest naprawdę i do czego to wszystko zmierza. W tej chwili sytuacja przypomina klasyczny klincz, choć lepiej pasuje staropolskie: „Złapał Donald Irańczyka, a Irańczyk za łeb trzyma”.
Na rynku brakuje 11 milionów baryłek ropy dziennie
Iran przetrwał najgorszą nawałę, stracił przywódców, dowódców i rakiety, ale ma jeszcze atuty (bloka...
