Janusz Terka o rynku zbóżJustyna Czupryniak-Paluszkiewicz/Canva, Fb/Solidarność Rolników Piotrków
StoryEditorSytuacja na rynku zbóż

Rolnik pokazuje, ile wydał na hektar pszenicy. „Może zabraknąć zboża”

13.04.2026., 11:00h

Rolnicy są załamani sytuacją na rynku zbóż. Ich zdaniem potrzebna jest pilna interwencja, bo w przeciwnym razie będą mieli problem z właściwym utrzymaniem plantacji, a plony ze żniw będą dużo niższe. – Może zabraknąć zboża na przysłowiową mąkę, z której potem mamy chleb – mówi Janusz Terka z Solidarności Rolników Piotrków.

Rolnicy nie zarabiają na zbożu?

– Żeby wyprodukować 1 t pszenicy trzeba roślinie dostarczyć 25 kg azotu, 10 kg fosforu i 20 kg potasu, a do tego zużyjemy ok. 16 litrów paliwa. Mocny koszt tych czterech składników to jest 370 zł – wylicza rolnik.

Jak tłumaczy Terka, do niedawna wymienione koszty wcale nie były aż tak wysokie, jednak od czasu podwyżek cen paliw i nawozów, są wyższe o 40 – 50%. Co zdaniem rolnika dawało ok. 160 zł kosztów mniej.

Koszty produkcji wzrosły, ceny żywności nie

W ocenie Terki w społeczeństwie panuje przekonanie, że skoro koszty produkcji w rolnictwie wzrosły, to wzrosną również ceny żywności. Zdaniem rolnika nie ma jednak nic bardziej mylnego, ponieważ rynki rolne działają zupełnie inaczej, a ceny zbóż nie wzrosły. Dlatego, jak uważa rolnik, resort rolnictwa powinien w odpowiedni sposób zareagować.

–  Nie możemy sobie tych kosztów w żaden sposób odbić w cenie produktu gotowego, czyli cenie tego zboża. I tu jest potrzebna interwencja ze strony ministerstwa rolnictwa czy rządu po to, ażeby w tej sytuacji kryzysowej reagować – komentuje rolnik.

Jakiego wsparcia oczekują rolnicy?

Jak wskazuje Terka, zgodnie z tym, co mówi minister rolnictwa, jeśli znajdą się odpowiednie środki, to możliwe, że będzie pomoc dla rolników. Zdaniem Terki, wciąż brakuje jasnych deklaracji, podczas gdy rolnicy mają konkretne oczekiwania.

– Rolnicy oczekują zdecydowanych działań i rozsądnej polityki rolnej. Jest kryzys, więc należy rolnikom pomóc w taki sposób, by gospodarstwa mogły funkcjonować – komentuje Terka.

Zobacz WIDEO:

Rolnik wątpi we wsparcie dla rynku zbóż

Terka porównuje aktualny rozwój wydarzeń na rynku zbóż do tego, co dzieje się od lat na rynku trzody chlewnej.

–  Cały czas się mówi, że trzoda jest w kryzysie i trzeba odbudować to pogłowie, a co się dzieje? Nie widzimy tutaj żadnych zdecydowanych działań, które by doprowadziły do tego, że producenci trzody chlewnej mogliby czuć się pewnie, żeby nie likwidowali gospodarstw, a dane są bardzo negatywne – komentuje rolnik.

Jak dodaje Terka, tylko w roku 2025 zostało zlikwidowanych 4300 stad świń, czyli tyle samo gospodarstw. Jednocześnie w tym samym roku zlikwidowano 15,5 tys. gospodarstw hodujących bydło.

– Czy w Polsce w ogóle prowadzimy analizy, do czego doprowadzi likwidacja hodowli i jaki to będzie miało wpływ na rolnictwo? Jeżeli mielibyśmy hodowlę na odpowiednim poziomie, to mielibyśmy też dostęp do nawozów naturalnych i nie trzeba byłoby korzystać z nawozów sztucznych na taką skalę i bylibyśmy w pewnym sensie uniezależnieni od tych dużych wahań – dodaje Terka.

Terka: „Jeśli ministerstwo nie zareaguje, plony będą niższe”

Zdaniem Terki, ministerstwo rolnictwa powinno podjąć odpowiednie działania, dzięki którym sytuacja na rynku zbóż ulegnie poprawie. W przeciwnym razie może dojść do sytuacji, w której z powodu braku środków rolnicy nie zainwestują w uprawy, a zebrane plony będą przez to niższe.

– To może doprowadzić do tego, że tak naprawdę może zabraknąć zboża na przysłowiową mąkę, z której potem mamy chleb – podsumowuje Terka.

Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. FB/Solidarność Rolników Piotrków  

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
13. kwiecień 2026 11:09