Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Co jest najważniejsze w zarządzaniu setką krów mlecznych?

Co jest najważniejsze w zarządzaniu setką krów mlecznych?
Polskie mleko Porady
Data publikacji 02.07.2020r.

Minęło niewiele ponad rok odkąd Kamila i Jakub Kornaccy samodzielnie już prowadzą i zarządzają mlecznym gospodarstwem, przekazanym przez rodziców. Jedną z pierwszych decyzji młodych hodowców była zmiana podmiotu skupowego. Z Danone na Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Łowiczu.

W ostatniej chwili zmienili projekt obory na obiekt wolnostanowiskowy

Trzeba wspomagać krajową gospodarkę i polski rynek mleka, a nie zachodnie koncerny, które – gdyby zaszła taka konieczność – nie będą kierować się względem dostawców żadnymi sentymentami – uargumentował decyzję Jakub Kornacki, dodając, jak bardzo ze współpracy ze spółdzielnią jest zadowolony. Przede wszystkim czujemy się dziś partnerami, a – co bardzo ważne – ceny mleka utrzymują się na satysfakcjonującym i stabilnym poziomie. Systematycznie też zaopatrujemy się w łowickie wyroby ceniąc je za wysoką jakość.

r e k l a m a

W ręce kolejnego pokolenia przeszła, wybudowana w ostatecznym swym kształcie w 2012 roku, przez ojca pana Jakuba – Mariana Kornackiego, obora. Trzeba wspomnieć, że początkowo miał to być obiekt uwięziowy, jednak w ostatniej chwili projekt został zmieniony i powstała obora wolnostanowiskowa, którą solidnie również rozbudowano, dzięki czemu całe pogłowie bydła utrzymywane jest pod jednym dachem, w łącznej liczbie 280 sztuk, w tym 105 krów dojnych.

I zwiększać pogłowia już nie zamierzamy. Chcielibyśmy bardziej poprawić wydajność stada i parametry pozyskiwanego mleka. W naszej opinii, dobra genetycznie i dobrze dopilnowana setka krów może przynieść gospodarstwu niejednokrotnie większe profity, niż znacznie liczniejsze pogłowie.

r e k l a m a

Zdrowie ważniejsze niż wysoka wydajność

Ostatnie raporty wynikowe z oceny użytkowości mlecznej, prowadzonej przez PFHBiPM wykazały średnią wydajność dzienną 34,7 kg mleka od sztuki. Za ubiegły rok średnia wydajność stada kształtowała się na poziomie 10 163 kg mleka.

Nie mamy ustalonego poziomu wydajności, który chcielibyśmy osiągnąć, ten bowiem zależy od zdrowia stada i tylko zdrowie poziom ten będzie determinować – stwierdził hodowca.


  • Kamila i Jakub Kornaccy (na zdjęciu z dziećmi: Amelką, Jasiem i dwumiesięcznym Leonkiem) prowadzą rodzinne gospodarstwo mleczne w  miejscowości Kolonia Bodzanowska (w gminie Zakrzewo). Rolnicy gospodarują na 98 ha, z  czego 80 ha to grunty  własne. W tym roku uprawa kukurydzy zajmuje 44 ha, w większości na kiszonkę. Na 17 ha założony jest lucernik, część areału zajmują  jednoroczne trawy oraz uprawa jęczmienia i pszenicy konsumpcyjnej. Młodzi hodowcy są dostawcami OSM Łowicz – Zakład Mleczarski w Toruniu, do którego sprzedają obecnie ponad 100 tysięcy litrów mleka miesięcznie.
  • Stado ma stały dostęp do wybiegu, z którego  nad wyraz chętnie korzysta

Jakie rozwiązania zastosowano w nowej oborze?

Obora, w której pracują Kornaccy składa się z dwóch części: najstarszej, stropowej, gdzie przebywają krowy dojne i dobudowanej (wzdłuż jednej ze ścian podłużnych) nowej części, przeznaczonej dla krów zasuszonych i wysoko cielnych jałówek. Tutaj wygospodarowano także miejsce dla najmłodszych cieląt, odpajanych ze stacji oraz dla młodzieży podzielonej na grupy wiekowe. Korytarze paszowe znajdujące się w każdej z tych dwóch części obiektu dzieli co prawda ściana, ale w żaden sposób nie zakłóca ona sprawnej komunikacji, bowiem znajduje się ona tylko na części całej długości budynku. Krowy mleczne utrzymywane są na płytkiej ściółce.

Hodowca nie do końca zadowolony jest z tego rozwiązania. – Zdecydowanie lepsze byłyby boksy legowiskowe, które minimalizowałyby ryzyko wzajemnego przygniatania strzyków – dodał gospodarz.

Stado dojone jest na hali DeLaval, typu tandem 2 x 5 stanowisk, a dój ponad setki krów zajmuje ok. 2 godz.

Podczas doju krowy są bacznie obserwowane i te będące w rui natychmiast kieruje się do porodówki, gdzie są zacielane. Po ok. miesiącu od inseminacji zwierzęta są pierwszy raz badane na cielność. W trakcie ciąży badanie takie hodowca przeprowadza jeszcze dwukrotnie, by ostatecznie potwierdzić donoszenie ciąży przed samym okresem zasuszenia. Zasada, którą Jakub Kornacki kieruje się w rozrodzie jest taka, że sztuka inseminowana jest maksymalnie 4 razy, później jest już brakowana.

Niestety, gdy zaczynają się upały natychmiast pogarsza się skuteczność zacieleń i niewiele w tej kwestii możemy zrobić – dodał hodowca.

Jedną z firm, z którą – podobnie jak senior – współpracuje Jakub Kornacki jest SHiUZ w Bydgoszczy. Jak podkreśla hodowca, o ostatecznym wyborze buhaja decydują najbardziej pożądane cechy produkcyjne, czyli: kaliber, wymię, nogi, komórki somatyczne czy długowieczność.


Młodzi hodowcy są dostawcami OSM Łowicz – Zakład Mleczarski w Toruniu, do którego sprzedają obecnie ponad 100 tysięcy litrów mleka miesięcznie.
  • Obora składa się z dwóch części: stropowej, gdzie utrzymywane są krowy dojne oraz nowej, dla krów zasuszonych, cielnych jałówek oraz młodzieży i cieląt
Żywienie stada opiera się na PMR-ze (sporządzanym w samojezdnym wozie paszowym Sqariboldi) zadawanym na stół paszowy, który zbilansowany jest na produkcję 30 litrów mleka dziennie oraz stacjach żywienia, z których korzystają wszystkie krowy. Do stacji trafia gotowa mieszanka treściwa.

To drogie rozwiązanie, jednak zakup paszy gwarantuje, że jest ona jednorodna – podkreśla hodowca. Stacjami żywienia, halą udojową i stacją odpajania cieląt steruje system zarządzania stadem z DeLavalu.

Beata Dąbrowska
Zdjęcia: Beata Dąbrowska

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a