Mleko w dół, koszty w górę. Tak rolnicy mogą się zabezpieczyćFacebook/tomasz.krysiak.737
StoryEditorRynek mleka

Mleko w dół, koszty w górę. Tak rolnicy mogą się zabezpieczyć

30.04.2026., 09:30h

Mimo wyraźnego spadku cen mleka rok do roku, producenci w Polsce wciąż zmagają się z wysokimi kosztami produkcji, a organizacja Copa-Cogeca ostrzega przed pogarszającą się sytuacją w branży.

Zaledwie tydzień temu pisaliśmy o danych GUS pokazujących spadki cen mleka w Polsce. Teraz podobne obawy wybrzmiały na forum unijnym. Podczas nadzwyczajnego posiedzenia grupy roboczej „Mleko i produkty mleczne” organizacji Copa-Cogeca przedstawiciele branży otwarcie mówili o problemach, z którymi mierzą się dziś producenci mleka w Europie.

W spotkaniu, które odbyło się 15 kwietnia, uczestniczyła także Dorota Grabarczyk z Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka, ekspertka Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych. Jak wynika z komunikatu federacji, rozmowy zostały zwołane po sygnałach o pogarszającej się sytuacji ekonomicznej gospodarstw mlecznych w całej Unii Europejskiej.

Ceny mleka w dół, a koszty wciąż wysokie

Podczas marcowego spotkania branży z komisarzem UE ds. rolnictwa Christophe Hansen producenci wskazywali na coraz większą presję ekonomiczną. Problem jest dobrze znany także polskim rolnikom: ceny skupu mleka spadają, a koszty prowadzenia produkcji nadal pozostają wysokie.

Dane przedstawione podczas spotkania pokazują, że w lutym 2026 r. cena mleka w Polsce wyniosła 44,67 euro/100 kg. To o 1,2 proc. mniej niż w styczniu i aż o 18,3 proc. mniej niż rok wcześniej.

Jednocześnie sektor nadal odczuwa skutki drogich środków produkcji. W komunikacie zwrócono uwagę przede wszystkim na ceny paliw i nawozów, które nadal mocno wpływają na opłacalność produkcji mleka.

Rosnąca zmienność cen uderza w gospodarstwa

Jednym z najmocniejszych wątków spotkania była rosnąca zmienność cen. Przedstawiciel niemieckiej organizacji DRV zwracał uwagę, że po liberalizacji rynków rolnych skala wahań cen stała się znacznie większa.

W praktyce oznacza to, że rolnik często ma coraz mniejszy wpływ na swoje przychody, a jednocześnie musi podejmować decyzje inwestycyjne z dużym wyprzedzeniem. Przy produkcji mleka, gdzie koszty są stałe i trudne do szybkiego ograniczenia, takie skoki cen bywają szczególnie dotkliwe. 

Przedstawiciele branży podkreślali, że dziś ryzyko rynkowe bardzo często trafia na końcu do producenta mleka, czyli najsłabszego ogniwa całego łańcucha dostaw.

Jak zabezpieczyć dochody? Branża szuka rozwiązań

Podczas spotkania dyskutowano też o konkretnych rozwiązaniach, które mogłyby pomóc gospodarstwom lepiej radzić sobie z wahaniami rynku. Wśród proponowanych narzędzi pojawiły się m.in.:

  • kontrakty terminowe,
  • opcje cenowe,
  • systemy zabezpieczania marży,
  • ubezpieczenia dochodu,
  • większe wsparcie państwa przy zarządzaniu ryzykiem.

Praktyczny przykład przedstawił amerykański hodowca John Koepke, który prowadzi gospodarstwo liczące 360 krów mlecznych. Jak podkreślał, podstawą jest dokładna znajomość własnych kosztów produkcji i regularne monitorowanie cen pasz, nawozów oraz paliwa.

W jego gospodarstwie część produkcji jest zabezpieczana kontraktami terminowymi, a część dodatkowymi programami ubezpieczeniowymi. W analizowanym modelu państwo pokrywa nawet 44 proc. składki ubezpieczeniowej.

Potrzebne długofalowe wsparcie dla sektora mleczarskiego

Na koniec spotkania przedstawiciele Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych podkreślili, że sektor potrzebuje bardziej systemowych rozwiązań. Chodzi nie tylko o krótkoterminowe reagowanie na spadki cen mleka, ale również o stworzenie narzędzi, które pozwolą gospodarstwom stabilniej planować produkcję i chronić dochody.

Dla wielu polskich hodowców to temat szczególnie ważny. Zwłaszcza teraz, gdy ceny mleka pozostają pod presją, a koszty produkcji nadal nie wróciły do poziomów sprzed wcześniejszych kryzysów.

Na podst. FBZPR

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
30. kwiecień 2026 09:32