Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Jakie sposoby pozwolą zatrzymać wodę w glebie?

Tomasz Ślęzak
Kategoria: Uprawa
Jakie sposoby pozwolą zatrzymać wodę w glebie?
Uprawa
Data publikacji 16.11.2022r.

Woda jest czynnikiem decydującym o wielkości plonów. Rolnik poszczególnymi zabiegami agrotechnicznymi wpływa na to, ile gleba może jej zmagazynować. W produkcji polowej groźne są nie tylko susze, ale także intensywne, często nawalne opady, które niszczą strukturę gruntu i powodują erozję wodną. Odpowiednia uprawa najlepiej bez pługa i brak podeszwy płużnej tworzą lepsze środowisko dla systemów korzeniowych.

Na początku października w Szlangowie, niedaleko Starego Pola, odbyło się spotkanie „Zatrzymaj Wodę” organizowane w ramach operacji „Pomorskie Partnerstwa Wodne”. Omawiane były między innymi zagadnienia dotyczące zakładania upraw bezorkowych i takiego ich prowadzenia, aby w gruncie zostało jak najwięcej wody. Glebę najprościej można podzielić na lekką i ciężką. Obydwie mają różne możliwości magazynowania wody, co wynika głównie z ich składu granulometrycznego.

r e k l a m a

Woda nie jest w pełni wykorzystywna 

Pewna część wody znajdująca się w glebie nie jest dostępna do użytku rolniczego. Ta woda służy tylko i wyłącznie do otaczania cząsteczek gleby. Jest to woda higroskopowa, która w glebie znajduje się zawsze. W glebie jest też woda błonkowata, która jest trudno dostępna. Rolnicy doskonale zdają sobie sprawę, że kiedy posieją żyto, łubin żółty lub wąskolistny, to te rośliny sobie poradzą. Potrafią bowiem korzystać z wody błonkowatej. Inne rośliny jak owies, ziemniaki, pszenica czy rzepak już nie. Dopiero trzeci rodzaj wody – błonkowata „kątowa”, może być w pełni wykorzystywana przez wszystkie rośliny – mówił Tomasz Piskier, prof. Politechniki Koszalińskiej i ekspert do spraw związanych z wodą w rolnictwie.

Gleba jest miejscem, gdzie rozwija się system korzeniowy roślin. To jej podstawowe znaczenie. Dzięki obecności w roztworze glebowym składników mineralnych, organicznych i stymulatorów, możliwy jest wzrost systemu korzeniowego. Gleba jest układem trójfazowym składającym się z fazy ciekłej, gazowej i stałej. Najwięcej, bo 50% jest tej ostatniej. Tworzą ją substancje mineralne i organiczne, jak próchnica, resztki roślinne i zwierzęta glebowe. Woda znajdująca się w glebie tworzy zaś roztwór glebowy.

Faza ciekła i gazowa cały czas falują. Jeśli są opady, mamy więcej fazy ciekłej. Jeśli suszę, dochodzi do przewagi fazy gazowej. Nas docelowo interesuje, aby w miarę możliwości utrzymywać równowagę między fazami poprzez odpowiednie rozbudowywanie fazy stałej. Systemy korzeniowe, które znajdują się pod wodą nie oddychają, nie pobierają wody ani składników pokarmowych. One do swojego rozwoju potrzebują również powietrza glebowego – tłumaczył prof. Tomasz Piskier.
Intensywne i gwałtowne opady powodują, że na gruntach, gdzie stosowana była orka woda nie jest wchłaniana. Uniemożliwia to podeszwa płużna

  • Intensywne i gwałtowne opady powodują, że na gruntach, gdzie stosowana była orka woda nie jest wchłaniana. Uniemożliwia to podeszwa płużna

W jaki sposób woda jest magazynowana w glebie?

Skuteczna uprawa powinna się wiązać z monitoringiem parametrów gleby. Duże znaczenie ma występowanie podeszwy płużnej. Jednym z zadań systemów bezorkowych jest jej likwidacja w długim okresie. Do sprawdzania tego, jaki jest stan podeszwy służą penetrometry. Niektóre wersje tych urządzeń na swoim zakończeniu mają wskaźnik, który pokazuje siłę nacisku. Penetrometry mają skalę, dzięki której można dowiedzieć się o głębokości, na jakiej znajduje się podeszwa płużna.

Penetrometr wbijamy w ziemię i mamy podstawową informację o tym co się dzieje. Czy jest to gleba dobra, czy może występuje jakieś zagęszczenie. Taka sonda pozwala na zbadanie warstwy poduprawnej. Kolejną kwestią jest monitoring substancji organicznej. Jeśli w glebie widoczne są resztki słomy rok po żniwach, to może ona wskazywać na to, że nie ma optymalnych warunków do jej rozkładu. Słoma powinna ulegać poprawnej mineralizacji i wchodzić w obieg składników – mówił prof. Tomasz Piskier.

Gleba powinna być sprawna hydrologicznie. Chodzi o to, aby były w niej właściwe proporcje wody oraz powietrza. Charakteryzuje się wtedy trzema cechami: przyjmowaniem wody, jej magazynowaniem w długim okresie oraz udostępnianiem wody roślinom, których korzenie rozwijają się.

Za przyjmowanie wody odpowiada przede wszystkim stan powierzchni. Jeśli ziemia została nadmiernie rozpylona, to po intensywnych opadach dochodzi do tworzenia się skorupy, której nie mogą przebić kiełkujące rośliny. Najlepiej, jeśli na powierzchni znajduje się pokrycie w postaci mulczu z resztek pożniwnych, a w glebie są przestwory umożliwiające wsiąkanie wody w głąb profilu.

Woda magazynowana jest dzięki przestworom kapilarnym, kolejnym ważnym elementem wpływającym na to, ile może jej się zmieścić jest zawartość substancji organicznych. Trzecia rzecz, to miąższość profilu glebowego, która powoduje, że można zbudować magazyn o maksymalnie dużej pojemności. Dostępność i wykorzystanie wody przez rośliny zależą od odpowiednio rozbudowanego systemu korzeniowego. Rośliny trzeba zmuszać do zbudowania efektywnego systemu korzeniowego, a ważnym czynnikiem wpływającym na ten proces jest dostępność potasu. Na tym pierwiastku nie można oszczędzać, bo w dużej mierze decyduje on o sprawności hydrologicznej gleby i dobrym rozwoju roślin – przekonywał prof. Tomasz Piskier.

Na stan gleby i to, ile może zmagazynować wody, wpływ mają poszczególne zabiegi agrotechniczne. To uprawa pożniwna, podstawowa oraz pogłębiona. Ta pierwsza powinna zagwarantować pozostawienie resztek pożniwnych na powierzchni gleby. Niezbędne jest zerwanie ścierniska. Zadaniem uprawy podstawowej jest przebudowa profilu oraz wymieszanie w nim pozostałości słomy. Z kolei uprawa pogłębiona ma likwidować podeszwę i zapobiegać nadmiernemu zagęszczeniu warstwy poduprawnej.
Tomasz Piskier, prof. Politechniki Koszalińskiej

  • Tomasz Piskier, prof. Politechniki Koszalińskiej

r e k l a m a

Zacznijmy od likwidacji podeszwy

Podorywka powinna być wykonywana agregatem wyposażonym w talerze stożkowe. Zapewniają one bowiem cięcie ścierniska i mieszanie resztek. W przeciwieństwie do talerzy cylindrycznych, które powodują przykrywanie resztek i w ograniczony sposób pozostawiają je na wierzchniej warstwie ziemi. Przerwanie ścierniska powoduje przerwanie bezproduktywnego parowania wody. Głęboka podorywka to uniemożliwia i dlatego powinno się wykonywać płytki 2 – 3- centymetrowy zabieg.

Przy miąższości gleby sięgającej 30 cm wykonanie podorywki na głębokość 15 cm powoduje wysuszenie połowy warstwy uprawnej. Przy podorywce 3 cm nastąpi wysuszenie tylko 10% tej warstwy – wymieniał prof. Tomasz Piskier.

W kontekście magazynowania wody w glebie orka nie jest wskazana. Pług bowiem podcina i wywraca glebę z warstwą uprawną. Tworzy przy tym podeszwę płużną. Resztki pożniwne zostają umieszczone w ziemi a na powierzchni nie pozostaje żadna warstwa ochronna. Natomiast w bardziej korzystnych systemach bezorkowych funkcjonują dwa kierunki wykonywania uprawy pogłębionej. Pierwszy wykorzystuje agregaty z zębami o odkładni klasycznej nachylonymi pod określonym kątem. Gleba jest rozluźniana a znaczna część resztek pożniwnych zostaje w warstwie powierzchniowej.

To rozwiązanie powoduje, że nie dochodzi do wprowadzenia resztek w cały profil glebowy, nie jest on przebudowywany. Resztki zaś utrzymują się głównie w górnej warstwie. Z kolei odkładnia cylindryczna pracuje w glebie, przebudowuje profil i miesza w nim substancję organiczną. Systemy bezorkowe powodują zwiększenie zawartości próchnicy, a systemy orkowe zubożają zawartość substancji organicznej i przyśpieszają rozkład próchnicy – twierdził prof. Tomasz Piskier.

Wykonanie zabiegu broną talerzową na głębokość 10 – 12 cm bez uprawy pogłębionej i wysianie zboża nie powinno być uważane za uprawę bezorkową tylko uproszczoną. Spłycanie uprawy bez zabiegu pogłębienia powoduje niewprowadzenie resztek pożniwnych do głębszych warstw. W dłuższym czasie stosowanie takiego rozwiązania prowadzi do spłycania warstwy urodzajnej, w której gromadzi się substancja i stwarza niesprzyjające warunki do rozwoju głębokiego systemu korzeniowego. Nie rośnie on głęboko, zalega tam, gdzie są składniki odżywcze. Takie rozwiązanie może się sprawdzać pod jednym warunkiem – dostępności wody. Kiedy przychodzi susza, na plantacjach systemy korzeniowe zawodzą. To dlatego dobrym rozwiązaniem jest uprawa pogłębiona na głębokość 25 cm oraz zapewnienie 10 cm warstwy miąższości z dostatecznie rozluźnioną glebą.

Ziemia rozluźniona gwarantuje przesiąkanie wody w głąb profilu glebowego. Nie ma warstwy zagęszczonej, więc wilgoć może być magazynowana. Intensywny deszcz powoduje, że tam, gdzie nie było orki, woda może być dłużej wchłaniana. Po pługu szybko tworzą się zastoiska wodne – informował prof. Tomasz Piskier.
Uczestnicy spotkania „Zatrzymaj Wodę”, które odbyło się na początku października w Szlangowie. Połączone było ono z prezentacją maszyn do uprawy bezorkowej

  • Uczestnicy spotkania „Zatrzymaj Wodę”, które odbyło się na początku października w Szlangowie. Połączone było ono z prezentacją maszyn do uprawy bezorkowej
Penetrometr służy do badania zagęszczenia warstwy poduprawnej​
  • Penetrometr służy do badania zagęszczenia warstwy poduprawnej​

fot. Tomasz Ślęzak

Artykuł ukazał się w Tygodniku Poradniku Rolniczym 46/2022 na str. 22. Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów, już dziś wykup dostęp do wszystkich treści na TPR: Zamów prenumeratę.

 

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a