Przerobił starego Johna Deere‘a na elektryka
Stary John Deere, trochę warsztatu i dużo majsterkowania: Peter Aigner z Simbach koło niemieckiego Landau przerobił swój ponad 50-letni traktor John Deere-Lanz 300 na e-Bulldoga.
To była “najpiękniejsza praca w historii”, wyjaśnia rolnik pracujący na pół etatu w programie BR “Unser Land” o przebudowie – podczas której z ciągnika wypadł zbiornik, silnik, układ wydechowy, a nawet sprzęgło.
Elektryczny traktor o mocy 34 KM pracuje na energii z fotowoltaiki
Traktor teraz pracuje elektrycznie i posiada moc 34 KM – to ten sam poziom osiągów jak z poprzedniego diesla. Peter Aigner poświęcił na projekt około 100 godzin. Bateria mieści 14 kWh, co wystarcza na około godzinę koszenia lub dwie godziny obracania siana. Jednak traktor elektryczny pozostaje zbyt słaby do ciężkich prac polnych, takich jak orka.
Aigner dostrzega jednak wielkie zalety, zwłaszcza w pracy na farmie. Traktor jest zasilany prądem z własnego systemu fotowoltaicznego, dzięki czemu korzysta bezpośrednio z linii gospodarstwa elektrycznego. Oszczędza to olej napędowy, zmniejsza ilość spalin w środowisku i pomieszczeniach zamkniętych i czyni go atrakcyjnym do użytku podczas krótkich szczytów pracy.
Tyle zapłacił
Technik warsztatu Heiko Fleck z Pfarrkirchen informuje: “Popyt rolników, którzy chcą przerobić swoje traktory, obecnie rośnie.” Ładowarki rolnicze i mniejsze pojazdy do przewozu paszy będą szczególnie elektryfikowane, ponieważ w pomieszczeniach gospodarskich nie powstają spaliny z diesla.
Elementy do przebudowy kosztowały około 15 000 €. Dla Aignera istnieje nawet możliwa podwójna korzyść baterii: gdy traktor nie działa, później będzie służyć jako magazyn energii elektrycznej w domu. W ten sposób ten klasyczny ciągnik staje się nie tylko pomocnikiem na farmie, ale także fundamentem transformacji energetycznej firmy.
Tekst: Marko Stelzer
Żródło: Topagrar
