Kupujesz używany rozsiewacz? Te 8 rzeczy sprawdź, zanim stracisz pieniądze - zdjęcie poglądoweKrzysztof Zacharuk
StoryEditormaszyny rolnicze

Kupujesz używany rozsiewacz? Te 8 rzeczy sprawdź, zanim stracisz pieniądze

28.02.2026., 14:00h
Karol WieteskaKarol Wieteska

Kupno używanego rozsiewacza nawozów może być świetnym sposobem na ograniczenie kosztów w gospodarstwie — pod warunkiem, że maszyna jest w dobrym stanie. Na pierwszy rzut oka wiele modeli wygląda podobnie, ale kilka ukrytych usterek potrafi szybko zamienić okazję w kosztowny problem. Sprawdź, na które elementy warto zwrócić szczególną uwagę przed zakupem używanego rozsiewacza, aby nie żałować decyzji w trakcie sezonu.

Na pozór kupno używanego rozsiewacza do nawozów nie jest zbyt skomplikowane, tym bardziej, że na rynku używanych maszyn jest całkiem spory wybór. Jest jednak kilka rzeczy, na które trzeba zwracać uwagę, by móc cieszyć się później bezproblemową pracą takiej maszyny.

1. Przekładnia główna

Jest to z pewnością jeden z droższych elementów, gdyż naprawa uszkodzonej przekładni często przewyższa wartość starego rozsiewacza. Dla jej sprawdzenia warto chwycić za tarcze wysiewające i spróbować  poruszać nimi góra-dół oraz na boki. Jeśli wyczuwalny jest luz lub metaliczny chrobot przy obracaniu tarcz ręką tojest to  sygnał alarmowy. Warto też sprawdzić, czy z uszczelniaczy pod tarczami nie sączy się olej.

2. Rama i spawy

Z racji tego, że nawóz wchodzi w reakcję z metalem, osłabiając strukturę nośną, warto sprawdzić miejsca łączenia ramy ze zbiornikiem oraz punkty mocowania TUZ oraz stan samego zbiornika, szczególnie jeśli maszyna jest pomalowana grubą warstwa farby, co może skrywać ślady korozji lub np. pęknięć ramy i narazić nas na koszty.

3. Zasuwy i mechanizm dozujący

TO właśnie od tych elementów zależy precyzja dawkowania, dlatego trzeba sprawdzić, czy zasuwy domykają się szczelnie i symetrycznie. Warto w tym celu poruszać dźwigniami lub siłownikami (mechanizm musi pracować płynnie w pełnym zakresie). Jeśli zasuwy “haczą” lub są zniekształcone przez rdzę, nie ustawimy precyzyjnej dawki, co przełoży się na nierównomierny wzrost roślin.

4. Tarcze i łopatki wysiewające

To one odpowiadają za szerokość i równomierność rzutu. Z tego powodu trzeba sprawdzić czy łopatki nie są wytarte “na żyletkę” na końcach i czy nie mają dziur. Wygięte lub nieoryginalne łopatki to gwarancja “pasów” na polu, a często koszt kompletu nowych łopatek (szczególnie w markach Premium jak Rauch czy Amazone) to wydatek rzędu kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych.

5. Mieszadło

Mieszadło ma za zadanie podawać nawóz płynnie, nie niszcząc jego struktury, czyli nie rozbijać granulek na pył. Dlatego też trzeba sprawdzić czy mieszadło nie jest skrzywione i czy obraca się współosiowo z tarczami.

6. Stan sit w zbiorniku

Sita są pierwszą linią obrony przed zbrylonym nawozem i kamieniami. Ich brak lub ich znaczne skorodowanie to ryzyko zablokowania zasuw lub uszkodzenia mieszadła w trakcie pracy. W tym miejscu trzeba też sprawdzić, czy dno zbiornika pod sitami nie jest “przegnite”.

7. Układ hydrauliczny i siłowniki

Większość nowszych maszyn posiada hydrauliczne otwieranie/zamykanie sekcji. W tym miejscu trzeba zatem sprawdzić tłoczyska siłowników, które muszą być suche i wolne od wżerów. Wycieki oznaczają konieczność regeneracji, a porysowane tłoczyska, wymiany całego siłownika.

8. Elektronika

Nowsze typy rozsiewaczy wyposażone są w komputery sterujące pracą, więc tego punktu sprawdzenia maszyny również nie można pominąć, gdyż to również od prawidłowej pracy komputera sterującego zależeć będzie właściwa praca samego rozsiewacza.

Karol Wieteska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
28. luty 2026 14:02