Czym jest rolnictwo regeneratywne i jakie przynosi korzyści?
Jak informuje fundacja Terra Nostra, praktyki biologizacyjne (regeneratywne) mają poprawiać właściwości fizykochemiczne gleby, a w efekcie zwiększać żyzność. Wiedza poparta praktyką oraz odpowiednią diagnostyką gleby, na przykładzie gospodarstw regeneratywnych, przynosi korzyści ekonomiczne i środowiskowe dla producentów rolnych. Rolnictwem regeneratywnym ma być objęte 130 ha w naszym kraju. Plony z rolnictwa regeneratywnego cechuje wysoka jakość odżywcza i technologiczna, co odpowiada na potrzeby przetwórców i konsumentów. Fundacja wskazuje, że przywrócenie żyzności gleby, odtworzenie i zwiększenie zawartości materii organicznej, zwiększenie potencjału plonotwórczego, odbudowa struktury gleby, to podstawowe działania w rolnictwie regeneratywnym. W praktyce chodzi między innymi o zwiększenie użycia nawozów organicznych kosztem mineralnych, zróżnicowanie upraw z zastosowaniem odpowiedniego płodozmianu, zapewnienie bioróżnorodności gatunkowej roślin i zwierząt oraz zminimalizowanie ingerencji w strukturę gleby (np. poprzez ograniczenie lub wręcz eliminację orki). Innymi słowy, gospodarowanie powinno zapewnić glebie to, co najlepsze w myśl zasady tak mało jak to możliwe i tak dużo jak to konieczne. Rozwiązania rolnictwa precyzyjnego bezpośrednio do tego zmierzają. Są rozwijane w kierunku miejscowego stosowania nawozów i środków ochrony roślin. Wykorzystanie dronów pozwala na przygotowanie dokładnych map aplikacyjnych, które już teraz umożliwiają punktowe podawanie cieczy roboczej na chwasty. Zmienne dawkowanie to w wielu gospodarstwach codzienność, dzięki czemu skutecznie ograniczane są koszty ponoszone na produkcję.
Rolnictwo 4.0 – jak zintegrować dane z maszyn ze wskaźnikami emisji CO2?
– Maszynowe rozwiązania rolnictwa precyzyjnego, jak i dwukierunkowej wymiany danych, to jak najbardziej elementy służące realizacji założeń rolnictwa regeneratywnego. Problem polega jednak na tym, że my poruszamy się w bardzo szerokim i grząskim gruncie danych, które wykraczają znacznie bardziej poza obrazowanie polowe. Sprzęty, które teraz funkcjonują i które używają rolnicy są już wyposażone w technologie pozwalające nie tylko aplikować często punktowo mniej środków, ale też dają informację zwrotną o oszczędnościach. Rolnik może otrzymywać precyzyjne dane o oszczędnościach związanych ze zużyciem środków lub paliwa. Rolnictwo 4,0 powinno jednak jeszcze bardziej skupić się na tym, aby dane, które generują maszyny zintegrować z systemem, który daje bardzo precyzyjne wyliczenia o wpływie produktu rolnego na środowisko. Chodzi o emisyjność dwutlenku węgla czy też innych gazów cieplarnianych. Niezbędne jest uzyskanie określonych i konkretnych informacji – mówi Adam Baucza, prezes Fundacji Rozwoju Rolnictwa Terra Nostra.
Systemy do zarządzania maszynami i organizacji pracy oferowane przez największe firmy zajmujące się produkcją maszyn umożliwiają prowadzenie rejestracji i analizy kosztów produkcji. Pozwalają także na racjonalne stosowanie środków i przekładają się na wyższy plon. Rolnictwo regeneratywne jest certyfikowane, jego uczestnicy muszą wykazywać jak dzięki stosowanym technikom wprowadzili mniej CO2 do atmosfery podczas produkcji. Maszynowe rozwiązania wymagają więc większego zintegrowania z systemami certyfikacji.
Aby rozwiązania rolnictwa precyzyjnego mogły w pełni służyć idei regeneracji, muszą zostać spełnione określone warunki. Największym wyzwaniem jest obecnie integracja danych. Każdy producent maszyn posiada własny system, a brakuje jednej, uniwersalnej platformy, która potrafiłaby zagregować te informacje.
Program Zintegrowanej Produkcji Regeneratywnej a ślad węglowy gospodarstwa
Dane z maszyn muszą zostać przepuszczone przez zaawansowane algorytmy, aby przełożyć je na konkretne wskaźniki środowiskowe, takie jak emisyjność tony pszenicy wyrażona w kilogramach dwutlenku węgla. Dopiero taka "przerobiona" informacja staje się wartościowym dowodem dla odbiorcy surowca.
Fundacja Terra Nostra jest odpowiedzialna za realizację Programu Zintegrowanej Produkcji Regeneratywnej. Dzięki niemu wdrażane są praktyki służące poprawie struktury gleby, zdolności buforowych, w tym pojemności wodnej. Optymalizowany jest również płodozmian oraz zwiększana bioróżnorodność ekosystemu. Program optymalizuje także koszty produkcji i ma za zadanie prowadzenie do zwiększania wartości odżywczych i żywieniowych wytwarzanych produktów rolnych. Jego jednym z najważniejszych zadań jest określanie śladu środowiskowego produktów rolnych, w tym śladów węglowego i wodnego produkowanych surowców rolnych i całego gospodarstwa.
W Polsce rozwija się segment produktów spożywczych, które powstają z surowców wysokiej jakości technologicznej i wysokich parametrach jakościowych. Takie firmy potrzebują więc produktów rolnych wraz z informacjami o wpływie ich na środowisko. Stąd potrzebny był Program Zintegrowanej Produkcji Regeneratywnej, który potwierdza fakt wytwarzania surowców rolnych z jak najmniejszym oddziaływaniem na środowisko. Mimo że maszyny rolnictwa precyzyjnego oszczędzają zasoby, to jak na razie nie ma jeszcze narzędzi ani systemów uznania i weryfikacji danych, którymi dysponują rolnicy w różnych systemach zarządzania gospodarstwami w ramach rolnictwa regeneratywnego. Rozwiązania rolnictwa precyzyjnego i 4,0 same w sobie do oszczędności i spełniania wymogów się przyczyniają. Ograniczenie dotyczy jedynie danych, jakie są zbierane podczas zabiegów uprawowych.
Uprawa bezorkowa w praktyce – jak algorytmy liczą oszczędności paliwa?
– Ciągniki, kombajny i inne maszyny mają wiele systemów zbierania danych. My jednak musimy później je zinterpretować i przełożyć na finalny efekt produkcyjny. Jeśli będziemy mieli informację, ile zostało zużytego paliwa na uprawę uproszczoną, to potem odpowiedni algorytm przelicza, ile finalny produkt, jakim jest na przykład pszenica, przyczynił się do emisyjności. My szacujemy, ile te 7 t zboża z jednego ha spowodowało wyemitowanie kg dwutlenku węgla. Oczywiście nowoczesne maszynowe rozwiązania powodują zużywanie mniejszej ilości środków do produkcji ograniczają więc emisyjność – zapewnia Adam Baucza.
W rolnictwie regeneratywnym chodzi więc o udowodnienie, że wykorzystanie uprawy bezorkowej spowodowało zużycie mniejszej ilości paliwa niż miałoby to miejsce w przypadku zastosowania pługa. To jednak nie wszystko, ponieważ ważne są także efekty prowadzonych działań. Uprawa bezorkowa nie tylko spowodowała oszczędności w paliwie, ale między innymi polepszyła parametry gleby. Zastosowany poplon wpłynął na jej żyzność a podejmowane działania powodują regeneracje. Oceniany jest także cały model zarządzania gospodarstwem. Agrotechnika i rozwiązania maszynowe są jednym z elementów które są weryfikowane. Rolnictwo regeneratywne odnosi się między innymi do retencji wodnej, zużycia wody, bioróżnorodności i płodozmianu. Poszczególne elementy produkcyjne muszą być zintegrowane tak, aby całościowo przedstawić wszelkie czynności podejmowane dla ograniczania emisyjności w produkcji rolnej.
Certyfikat rolnictwa regeneratywnego – wyższa cena dla rolnika i pewność dla przetwórcy
Rolnik, który dysponuje certyfikatem rolnictwa regeneratywnego, potrafi udowodnić, jak zarządza procesami produkcyjnymi oraz ma wyliczoną emisyjność dotyczącą wytworzenia tony pszenicy, może uzyskiwać wyższą cenę za oferowany surowiec. Na rynku działają już firmy, które płacą więcej za towar o określonych parametrach i dodatkowe informacje dotyczące emisyjności. Dzięki temu mogą wytwarzać produkty spożywcze wysokiej jakości i przy minimalnym oddziaływaniu na środowisko. W ten sposób wytwarzane są między innymi produkty mleczne, zbożowe i olejowe.
– Fundacja Tere Nostra jest właścicielem Programu Zintegrowanej Produkcji Regeneratywnej, zajmujemy się zarządzaniem tym programem. Działamy po to, aby prowadzić działania edukacyjne, wspierać rolników i przemysł rolno-spożywczy. Mamy pozytywną weryfikację Polskiego Centrum Akredytacji w kwestii prowadzenia naszego Programu – mówi Adam Baucza.
10 i 11 czerwca w Kujawsko-Pomorskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego odbyło się Forum Rolnictwa Regeneratywnego BIO-REACTION zorganizowane przez Fundację. Było to wydarzenie skierowane do dwóch stron łańcucha żywnościowego rolników i przetwórców surowców rolnych. Celem konferencji było pokazanie producentom produktów rolno-spożywczych, że rolnicy są gotowi na produkcję regeneratywną, a rolnikom – że istnieje realny rynek i odbiorcy (młyny, cukrownie, firmy mleczarskie), którzy chcą za taki produkt zapłacić więcej. Podczas dwudniowego wydarzenia odbyło się wiele wykładów, paneli dyskusyjnych oraz prezentacji polowych.
Rolnictwem regeneracyjnym może zająć się każde gospodarstwo. Proces jest otwarty. Trzeba jednak być gotowym na to, aby poddać audytowi produkcję. Wystarczy zgłosić się do Fundacji Terra Nostra, która zapewnia wsparcie edukacyjne i dostęp do specjalnego portalu certyfikacyjnego. Rolnik wprowadza tam swoje dane, a raz w roku przechodzi audyt przeprowadzany przez zewnętrzne firmy, który potwierdza rzetelność informacji. Po pozytywnej weryfikacji gospodarstwo trafia na listę certyfikowanych producentów, co otwiera drogę do negocjacji lepszych stawek z odbiorcami.
Tomasz Ślęzak
fot. T. Ślęzak
