Rolnicze OPZZ stawia ultimatum. Chce dymisji ministra Krajewskiego
Podczas piątkowej konferencji prasowej przed siedzibą ministerstwa rolnictwa przewodniczący Rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski ogłosił ultimatum skierowane do wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza. Organizacja domaga się odwołania ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego i zapowiada ogólnopolską akcję, jeśli do dymisji nie dojdzie.
Rolnicze OPZZ popiera wniosek o dymisję ministra
Izdebski przypomniał, że dwa dni wcześniej NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” złożył wniosek o odwołanie ministra rolnictwa.
– Przedwczoraj Solidarność Rolników Indywidualnych złożyła słuszny wniosek o dymisję ministra Stefana Krajewskiego. My jako Rolniczy OPZZ oczywiście popieramy go z całego serca. Również mamy przygotowany własny wniosek – powiedział.
Ultimatum: albo dymisja Krajewskiego albo banery w całym kraju
Jak dodał, jego organizacja postanowiła pójść o krok dalej.
- To już nie jest wniosek. To jest ultimatum - zaznaczył.
Podczas konferencji działacze zaprezentowali baner z napisem: „Polska wieś oszukana przez PSL. Polska wieś nie głosuje na PSL”.
Izdebski zapowiedział, że jeśli minister nie zostanie odwołany, podobne banery pojawią się w całym kraju.
– Dzisiaj to już nie jest wniosek, to już nie jest jakaś prośba. To jest ultimatum skierowane bezpośrednio do wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Albo będzie dymisja ministra Krajewskiego, albo taki baner zawiśnie we wszystkich gminach w całej Polsce – powiedział.
Rolnicy zapowiadają kolejną akcję
Przewodniczący Rolniczego OPZZ zapowiedział również kolejne działania.
– Jeżeli będzie tego mało, przygotujemy list, który dotrze do prawie każdej rodziny wiejskiej i rolniczej w Polsce – zapowiedział.
Jak podkreślał, organizacja nie chce prowadzić konfliktu, ale uważa, że do obecnej sytuacji doprowadził minister rolnictwa.
– My nie chcemy prowadzić wojen, ale do takiej wojny doprowadził minister Krajewski. Nie mamy innego wyjścia – stwierdził.
Ostre słowa pod adresem ministra
W swoim wystąpieniu Izdebski zarzucił ministrowi brak dialogu z rolnikami oraz skonfliktowanie środowiska rolniczego.
– Po tym, co robi minister Krajewski, po tym jak skłócił ze sobą rolników i związki zawodowe, dziś mówimy jasno – albo dymisja, albo rozpoczynamy ogólnopolską akcję – mówił.
Na zakończenie zwrócił się bezpośrednio do wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, apelując o odwołanie ministra i przekonując, że decyzja należy teraz do kierownictwa PSL.
Kamila Szałaj
