StoryEditorPorady

Dobry odchów jałówek to pierwszy krok do uzyskania wysokoprodukcyjnych krów

18.12.2020., 11:12h
Kto cielicy nie uchowa, ten się krową nie ucieszy - to stare powiedzenie doskonale znajduje swoje potwierdzenie w gospodarstwie Agnieszki i Piotra Ciborów z Miedznej, dla których odchów cieliczek to początek drogi do uzyskania wysokoprodukcyjnej krowy. Ten etap życia zwierzęcia hodowcy traktują niemal priorytetowo, bo jak mówią – cielę to nie koszt, ale inwestycja.

Nowa, wolnostanowiskowa obora

Piotr Cibor, gospodarując jeszcze wspólnie z rodzicami i czując, że praca z bydłem mlecznym jest mu pisana, postanowił zainwestować w nową oborę. Użytkowana dotychczas, mieszcząca maksymalnie 30 krów, nie dawała szansy na rozwój. Jak więc ojciec z synem postanowili tak też uczynili i na oddalonej od siedliska o ponad 1,5 km działce w 2005 roku wybudowali wolnostanowiskową oborę, w której już od lat Piotr Cibor pracuje wspólnie z żoną Agnieszką. Obiekt (o wymiarach 36x20 m) przeznaczony jest dla 60 krów dojnych, odpoczywających na legowiskach ścielonych słomą.W budynku zaplanowano także miejsce dla młodzieży utrzymywanej na głębokiej ściółce po przeciwległej stronie korytarza paszowego. W dojarni zamontowana jest hala udojowa rybia ość 2x5 stanowisk. Na wyposażeniu obory jest również stacja paszowa.

Kierunek długowieczność

Rok po zasiedleniu obory okazało się, że stado jest chore na białaczkę.

Musieliśmy wybić wszystkie zwierzęta – wspomina Piotr Cibor – i od podstaw zakupić nową obsadę. Pół stada sprowadziliśmy z Czech, drugą połowę z Francji. Wszystkie sztuki były czarno- białymi hf-ami...
Pozostało 83% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
22. czerwiec 2024 11:25