– Dywersyfikacja produkcji pozwala ograniczyć ryzyko związane z wahaniami cen mleka i bydła – podkreśla Dominik Pietrzak i przyznaje, że nie koncentruje się na uzyskiwaniu rekordowych wydajności, lecz na tym, aby po uwzględnieniu kosztów paszy, weterynarii i inwestycji w gospodarstwie pozostawał dochód. – W rolnictwie nie zawsze opłaca się produkować najwięcej – ważniejsze jest dobre wykorzystanie paszy, kontrolowanie kosztów i utrzymanie zdrowego stada – dodaje.
Nowa oborowa uwięziowa powstała w 2012 roku
Swoje gospodarstwo młody hodowca rozwijał etapami. Zimą 2012 roku powstała w nim nowa obora uwięziowa, którą połączono z wcześniej użytkowanym małym budynkiem.
