– Sport to ważna część mojego życia. Dzięki bieganiu zgubiłem zbędne kilogramy, a dzięki morsowaniu organizm jest odporny nawet na najbardziej surowe warunki. Znajduję wolny czas na treningi i starty, dzięki temu, że nasze gospodarstwo jest rodzinne i pracują w nim trzy pokolenia, w razie potrzeby jest mnie kim zastąpić. A są to moja żona Alicja, syn Mateusz i synowa Paulina, tata Paweł oraz córki: Patrycja, Klaudia, Natalia i Julita. Rodzina się powiększa, ja już jestem dziadkiem, a mój tata pradziadkiem, bowiem Mateuszowi i Paulinie urodził się syn Ignacy – powiedział Daniel Bochenek, który podczas zwodów sportowych zdobył całe mnóstwo medali i pucharów, właściwie nie ma startu, którego by nie kończył na podium. Jego największym sukcesem jest zdobycie tytułu Mistrza Polski, w swojej kategorii wiekowej masters, na dystansie 3000 m w hali.
