Na zdjęciu od lewej: Daniel, Paweł i Mateusz Bochenkowie (trzy pokolenia rodziny Bochenków w wydaniu męskim) oraz Leszek Markowski – kierownik działu skupu MSM MońkiAndrzej Rutkowski
StoryEditorMleko

Doi krowy i morsuje. Rolnik z Podlasia: mleko pojawiło się dzięki wojsku

19.02.2026., 16:00h

W gospodarstwie mlecznym z reguły nie brakuje pracy fizycznej i ruchu na świeżym powietrzu, pomimo to 11 lat temu Daniel Bochenko postanowił jeszcze bardziej zwiększyć swoją aktywność fizyczną. Zaczął trenować biegi długodystansowe, w tym półmaratony. Starty w zawodach na stałe wpisały się w jego życie, ale to nie koniec, wysportowany rolnik, w celu zahartowania organizmu również morsuje.

– Sport to ważna część mojego życia. Dzięki bieganiu zgubiłem zbędne kilogramy, a dzięki morsowaniu organizm jest odporny nawet na najbardziej surowe warunki. Znajduję wolny czas na treningi i starty, dzięki temu, że nasze gospodarstwo jest rodzinne i pracują w nim trzy pokolenia, w razie potrzeby jest mnie kim zastąpić. A są to moja żona Alicja, syn Mateusz i synowa Paulina, tata Paweł oraz córki: Patrycja, Klaudia, Natalia i Julita. Rodzina się powiększa, ja już jestem dziadkiem, a mój tata pradziadkiem, bowiem Mateuszowi i Paulinie urodził się syn Ignacy – powiedział Daniel Bochenek, który podczas zwodów sportowych zdobył całe mnóstwo medali i pucharów, właściwie nie ma startu, którego by nie kończył na podium. Jego największym sukcesem jest zdobycie tytułu Mistrza Polski, w swojej kategorii wiekowej masters, na dystansie 3000 m w hali.

image
To tylko część trofeów, jakie Daniel Bochenko zdobył na zawodach sportowych
...

Pozostało 87% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
19. luty 2026 16:02