Na zdjęciu od lewej: Leszek i Dorota Łotowscy, Leszek Markowski – kierownik działu skupu MSM Mońki, babcia Jadwiga oraz Wojciech i Monika Łotowscy z córką Anną MariąAndrzej Rutkowski
StoryEditorReportaż z gospodarstwa

Mają 75 krów, a najważniejsze urządzenie zrobili sami. Zaczęło się od złomu

03.11.2026., 20:00h

Wojciech Łotowski nie chciał wydawać pieniędzy na gotową halę udojową, dlatego wraz z rodziną postanowił zbudować ją samodzielnie. Wykorzystali materiały kupione na złomie, a gotowa hala typu rybia ość na 11 stanowisk sprawdza się w codziennym doju 75 krów. Rolnik przekonuje, że własnymi siłami można sporo zaoszczędzić, nie rezygnując z funkcjonalnych rozwiązań.

Wojciech Łotowski przyznaje, że utrzymywanie krów w systemie wolnostanowiskowym z dostępem do wolnego wybiegu, przez całą dobę, bardzo dobrze wpłynęło na ich zdrowotność, a zwłaszcza zdrowotność nóg i racic. Poprawiły się też parametry rozrodu, a krowy cielą się same i właściwie nie występują trudne porody.

– Krowy dojne utrzymujemy luzem ze stałym dostępem do obszernego wybiegu. Na drugim okólniku utrzymujemy jałówki, a krowy zasuszone są na pastwisku. Z doświadczenia wiem, że są to najbardziej komfortowe warunki dla bydła. W oborze zastosowaliśmy głęboką ściółkę powiązaną z obfitym ścieleniem. To wszystko sprawiło, że lekarz weterynarii gości w naszym stadzie bardzo rzadko. Nie ingerujemy zupełnie w porody, krowy cielą się same. Preferujemy krycie naturalne. W tym celu utrzymujemy dwa buhaje rasy hf zakupione w innych stadach, ale są też w naszym stadzie krowy mieszańcowe, jakie zakupiliśmy z Łotwy, jest to bydło skrzyżowane z rasami czerwonymi i muszę przyznać, że bardzo zdrowe i odporne. To taka krzyżó...

Pozostało 85% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
03. listopad 2026 20:02