– Ktoś może się zapytać – dlaczego nie zdecydowaliśmy się na wąską specjalizację, a prowadzimy i cały czas rozwijamy dwa wymagające kierunki produkcji zwierzęcej? Po pierwsze, sama produkcja roślinna w dzisiejszych czasach nawet przy 100 ha nie zapewnia odpowiednich dochodów i rolnicy często muszą podejmować dodatkową pracę na etacie. Po drugie, produkcja mleka i trzody chlewnej to kierunki, które bardzo dobrze się uzupełniają i zazwyczaj tak było, że jak nie płacił żywiec wieprzowy to płaciło mleko lub na odwrót. Jest to bardziej bezpieczny model gospodarowania. Dopiero teraz tak się zrobiło na rynkach, że w obu przypadkach ceny poszły w dół. Ja osobiście nie pamiętam tak ciężkich czasów dla rolnictwa w Polsce, dlatego jestem zadowolony, że naszym partnerem jest tak solidna mleczarnia jak SM Gostyń. Najbardziej jednak martwi mnie to, że tak ciężka ekonomicznie sytuacja w rolnictwie, odstraszy nawet tych młodych, którzy wiązali swoją przyszłość z rolnictwem – zaznaczył Benedykt Turbański....
