Sylwia Koch i Adam Czaplicki bezpośrednio zaangażowani w transformację energetyczną Grupy PolmlekPaweł Kuroczycki
StoryEditorMleko

"Nie możemy nie odebrać mleka od rolnika". Polmlek stawia na własną energię

19.04.2026., 15:00h

Ponad 17 megawatów energii produkować będzie Grupa Polmlek ze źródeł odnawialnych. Plan inwestycji prowadzących do tego celu przedstawiono podczas konferencji „Transformacja energetyczna Grupy Polmlek”, na którą przybył Miłosz Motyka, minister energii. Jerzy Borucki, współwłaściciel Polmleku, zaapelował do ministra o wpisanie mleczarstwa na listę branż o znaczeniu strategicznym, co uchroni je przed pozbawianiem dostaw energii w sytuacjach kryzysowych.

Ministrowi Miłoszowi Motyce towarzyszyła poseł Urszula Pasławska, poseł Zbigniew Ziejewski, senator Gustaw Brzezin oraz miejscowi samorządowcy.

image
Od lewej: Konrad Gwóźdź, Tomasz Sielicki – burmistrz Braniewa, posłanka Urszula Pasławska, minister Miłosz Motyka, Jerzy Borucki – współwłaściciel Grupy Polmlek, Jacek Wiśniowski – burmistrz Lidzbarka Warmińskiego, senator Gustaw Brzezin, poseł Zbigniew Ziejewski, Adam Grabowski – współwłaściciel Grupy Polmlek
FOTO: Paweł Kuroczycki

Grupa Polmlek chce zwiększyć moc własnych źródeł energii odnawialnej do 17 MW

Dziś własne źródła energii w Grupie Polmlek mają moc ponad 10 MW. W kolejnych latach wzrośnie ona do ponad 17 MW. To część programu inwestycyjnego Grupy o wartości niemal miliarda złotych. Szczegółowo plany rozwoju odnawialnych źródeł energii przedstawiła Sylwia Koch, pełnomocnik zarządu do spraw transformacji energetycznej oraz Adam Czaplicki, kierownik działu energetycznego i specjalista ds. zakupów energii.

– Grupa Polmlek chce zapewnić sobie jak największe bezpieczeństwo energetyczne. Cała branża spożywcza jako jeden z filarów eksportu i przemysłu w Polsce musi dbać o swoje bezpieczeństwo energetyczne. Od terminowego odbioru mleka zależy los 100 tys. gospodarstw w Polsce dostarczających ten surowiec – mówiła Sylwia Koch. – Rolnictwo zmaga się dziś z różnymi problemami zarówno przyszłych przepisów dotyczących ETS–2 czy zadbania o swoje własne bezpieczeństwo energetyczne. Dlatego, proszę państwa, zarządzanie energią to klucz do opłacalności rolnictwa, przemysłu i jego bezpieczeństwa.

image
Adam Grabowski tłumaczył uczestnikom konferencji zawiłości związane z zarządzaniem energią w dużym zakładzie mleczarskim
FOTO: Paweł Kuroczycki

Mleko do rolnika trzeba codziennie odebrać, nie da sie go przetworzyć bez energii

– Nie wchodzi w grę, abyśmy nie odebrali mleka od rolnika, dlatego nasza produkcja trwa przez 24 godziny i 7 dni w tygodniu. Jakiekolwiek braki prądu lub gazu nas po prostu niszczą. Nie jesteśmy w stanie mleka magazynować, trzeba je przetworzyć w ciągu 24 godzin, dlatego dostępność energii i gazu jest tak kluczowa – dodał Adam Grabowski, współwłaściciel Grupy Polmlek. – Jeśli nie odbierzemy od rolnika mleka, to on musi coś z nim zrobić i wówczas to się robi problem ekologiczny. A jeśli będzie zmuszony do zaprzestania produkcji, to nie da się już odbudować
gospodarstwa.

Jak podkreślił Adam Czaplicki, zakład w Lidzbarku Warmińskim przerabia 1,5 mln litrów mleka i cztery miliony litrów serwatki na dobę.

– Dla nas brak energii to jest duże zagrożenie dla środowiska, duże straty dla rolników i dla zakładu. Dlatego u nas bezpieczeństwo energetyczne równa się bezpieczeństwo żywnościowe – mówił Czaplicki. – Wybudowaliśmy nową oczyszczalnię ścieków, bardzo nowoczesną, która w tej chwili odprowadza ścieki o dużo niższych parametrach jakościowych niż dopuszczają normy. Wybudowaliśmy bioreaktor i kogenarację, z której produkujemy energię elektryczną, parę technologiczną i lód.

image
Sylwia Koch i Adam Czaplicki bezpośrednio zaangażowani w transformację energetyczną Grupy Polmlek
FOTO: Paweł Kuroczycki

Oczyszczalnia nie jest kosztem, bo pozwala produkować energię

Jak tłumaczył Adam Grabowski, kiedyś oczyszczalnia była problemem, złem koniecznym, zwykłym kosztem zakładowym.

– Udało nam się podejść do tego inaczej. Dziś oczyszczamy ścieki, a z tego co wyciągniemy z oczyszczalni, robimy biogaz. Tę zasadę staramy się stosować do wszystkich produktów ubocznych z naszej produkcji. Mleko to jest białko, tłuszcz, laktoza. Białko, tłuszcz do wykorzystania – mówił Adam Grabowski.

W Lidzbarku Warmińskim Grupa Polmlek wybudowała biogazownię, która produkuje 400 m3 biogazu na godzinę. Z tego produkuje 1–2 MW mocy elektrycznej i drugie tyle energii cieplnej. Dodatkowo znajduje się tam pięć kogeneratorów wysokosprawnych (85%), które dostarczają 80% energii dla zakładu. Docelowo Lidzbark będzie produkował do 1500 metrów biogazu na godzinę.

– Trzeba dodać, że całe ciepło wykorzystujemy w procesach technologicznych w zakładzie – tłumaczył Adam Grabowski.

Obecnie Lidzbark Warmiński dysponuje 5 MW mocy elektrycznej i taką samą ilością mocy cieplnej. Piotrków Kujawski to 1,6 MW mocy kogeneracji wysokosprawnej, Grudziądz 1 MW i Raciąż 1 MW kogeneracji. Zakład w Końskich ma 1 MW w farmie fotowoltaicznej, Goliszewo 0,3 MW w farmie fotowoltaicznej, inne projekty to łącznie 0,5 MW. Razem to daje ponad
10 MW.

image
Jerzy Borucki, senator Gustaw Brzezin, poseł Zbigniew Ziejewski
FOTO: Paweł Kuroczycki

– Mamy dalsze plany rozwojowe. Dokładamy następne źródła wytwórcze, tak zwane elektrownie. W Lidzbarku będzie w sumie 6 MW. Obecnie produkujemy 3 MW z gazu i 2 MW z biogazu. Docelowo będzie 5 MW z biogazu i 1 MW z gazu – mówił Adam Czaplicki. – W Piotrkowie Kujawskim moc wzrośnie z 1,6 do 5,6 MW i tu prawie całkowicie będzie produkcja z biogazu.

W Grudziądzu moc wzrośnie z 1 do 1,5 MW, w Raciążu z 1 MW do 2,5 MW, w Końskich z 1 MW do 2,0 MW. Łącznie wszystkie inwestycje pozwolą zwiększyć moc własnych instalacji do 17 MW w całej Grupie Polmlek.

Polmlek z pofermentu będzie produkował nawozy

Jak wyjaśniała Sylwia Koch, Lidzbark Warmiński jako przedsiębiorstwo z nagrodą Zero Waste (Zero Zanieczyszczeń) zyska kolejne 3 MW z biogazu. Obecnie firma ma nadzieję, że niedługo uzyska decyzję środowiskową i będzie mogła budować.

– Nasze plany są bardzo ambitne i mamy nadzieję na szybką ich realizację, bo rolnicy czekają na nasze nawozy – mówiła Sylwia Koch. – Robimy dużą kampanię dotyczącą naszych nawozów organicznych, ponieważ będą one nieodorowe i niskoemisyjne.

Oprócz inwestycji w wytwarzanie energii i dywersyfikację jej dostaw energii, Grupa Polmlek prowadzi działania dające poprawę efektywności energetycznej.

– Staramy się nie marnować żadnej kWh energii, którą kupujemy lub sami produkujemy. To między innymi odzysk ciepła w serowni, gdzie odbieramy ciepło z serwatki i podgrzewamy mleko. W tym wypadku oszczędność wnosi 13 ton pary na dobę i 11 MW godzin energii w chłodzie. Wybudowaliśmy też ekonomizery kondensacyjne w kotłowni, gdzie ze spalin o temperaturze 127 stopni odbieramy ciepło i obniżamy temperaturę spalin do 70 stopni.

Grupa w Raciążu wybudowała nową kotłownię gazową, która zastąpiła kotłownię węglową. Kotłownia gazowa ma 99,6% sprawności, a węglowa miała 77%. Za to otrzymała białe certyfikaty. Tych certyfikatów dostała kilkadziesiąt tysięcy i wszystkie przeznaczyła na dalsze inwestycje energetyczne.

– W mleku non stop grzejemy, non stop chłodzimy. Dla nas najlepszym rozwiązaniem jest zabrać ciepło lub zimno z jednego produktu i przerzucić do drugiego. Nawet ze ścieków po fermentacji będziemy odzyskiwać ciepło przez zwykłą rekuperację – zaznaczył Adam Grabowski.

Dziś efektywność energetyczna to dobry biznes 

Minister energii Miłosz Motyka, odnosząc się do planów inwestycyjnych Polmleku stwierdził, że inwestycje w transformację energetyczną to realne i opłacalne działania – ich efekt to niższe rachunki za prąd i większe bezpieczeństwo energetyczne.

Firmy takie jak Polmlek pokazują, że efektywność energetyczna to nie tylko obowiązek, ale po prostu dobry biznes – mówił Miłosz Motyka. – Warto, byśmy o tym pamiętali nie tylko w sytuacjach kryzysowych, gdy pojawiają się problemy z dostawami surowców, lecz także na co dzień, budując niezależność energetyczną kraju. Dziękuję za przykład, który wykorzystamy też w działaniach edukacyjnych. Wasze inwestycje pokazują, że transformacja energetyczna w dobrze prosperującym zakładzie jest nie tylko możliwa, ale i opłacalna. Parlamentarzyści będą promować wasze rozwiązania jako przykład podejścia opartego na rachunku ekonomicznym, a nie przymusie, lecz chęci rozwoju i racjonalnym myśleniu.

Zdaniem Motyki, rząd i sejm mogą na podstawie waszych doświadczeń ulepszać prawo, upraszczać procedury i eliminować biurokratyczne przeszkody.

– Jeśli widzicie coś, co można przyspieszyć czy usprawnić, prosimy o sygnał – mówił minister energii. – Administracja jest od tego, by pomagać. Pracujemy już nad rozszerzaniem rozwiązań typu „milcząca zgoda”, by procesy były prostsze i szybsze, zwłaszcza w kwestiach środowiskowych i energetycznych. Wasz plan inwestycyjny imponuje – poziom efektywności energetycznej stawia was w czołówce. Cieszy też dywersyfikacja źródeł: fotowoltaika, a w przyszłości magazyny energii. Coraz więcej zakładów inwestuje z własnej inicjatywy, a nie z powodu przepisów. Te regulacje mają sens – chronią zdrowie, środowisko i poprawiają jakość życia, nie podważając konkurencyjności.

Minister Motyka podkreślił, że branża mleczarska i cała polska produkcja żywności rozwijają się dynamicznie. Polskie produkty są cenione w Europie i na świecie – za jakość i smak.

– Możemy być dumni, że łączymy nowoczesne technologie z troską o środowisko i lokalną gospodarkę. To dzięki pracy takich firm jak wasza Polska jest dwudziestą gospodarką świata – mówił szef resortu energii. – Dziękujemy za wasz wkład. Rząd pozostaje do dyspozycji, aby wspierać inwestycje, upraszczać procedury i ułatwiać codzienne funkcjonowanie przedsiębiorstw.

Jerzy Borucki zaapelował o dodanie mleczarstwa do listy branż o znaczeniu strategicznym dla gospodarki 

Jerzy Borucki zaapelował do ministra Miłosza Motyki o wpisanie firm z branży mleczarskiej na listę przedsiębiorstw strategicznych, chronionych przed wyłączeniami prądu na wypadek kryzysów.

Wyobraźmy sobie, że nie mamy prądu. Cztery i pół miliona litrów surowca mamy w zbiornikach. Cztery i pół miliona jedzie do nas. I w oczyszczalni jest cztery i pół miliona litrów. Co się stanie jeśli to stanie? Nawet jeśli to będzie jeden dzień przerwy w dostawie gazu, to nam potrzeba dwa tygodnie, aby wrócić do produkcji – wyjaśniał Jerzy Borucki. – Tysiące rolników nie ma gdzie sprzedać mleka. To jest bardzo poważny problem. Dlatego moja prośba. My i cała branża wysłaliśmy pisma do wszystkich świętych, żeby nas ująć w tym planie. To jest dla nas bardzo ważna sprawa. Nie wyobrażam sobie, jak wyglądałoby środowisko, gdyby do takiego braku energii doszło. Jak wówczas wyglądałoby środowisko.

– Dziękuję bardzo za przypomnienie, co kilka lat aktualizujemy listę strategicznych branż chronionych przed wyłączeniami. I niebawem będziemy ją aktualizowali. Więc bardzo poważnie będziemy to analizowali i chcemy to do końca roku zrobić. Szczególnie, że jeżeli chodzi o zdolności funkcjonowania. No to najczęściej jest też tak, że takie zakłady jak wasz są w sporym zakresie autonomiczne. Więc wy nie bylibyście takim obciążeniem dla systemu energetycznego. Obyśmy nigdy nie musieli z tego scenariusza korzystać.

Lidzbark Warmiński, w którym funkcjonuje zakład Polmleku zyskał status uzdrowiska

Urszula Pasławska, posłanka i przewodnicząca sejmowej Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, pytała o gospodarkę wodną i ściekową w zakładzie w Lidzbarku, zwłaszcza że miasto zyskało niedawno status uzdrowiska.

– Woda dla nas jest kosztem. Każdy litr wody, który zużyjemy stanie się ściekiem. Czyli podwójnym kosztem. Z roku na rok staramy się minimalizować zużycie wody na kilogram produktu – wyjaśniał Adam Grabowski. – Jeśli wodę możemy użyć dwa razy do procesów technologicznych to jej używamy, w szczególności w procesach mycia, do wstępnego płukania. Ale nasza branża jest tak wrażliwa, że w procesach technologicznych, musi być używana świeża, oczyszczona woda. Bo tutaj chodzi o zdrowie ludzi.

– Jeśli chodzi o ścieki, to dwa lata temu zmodernizowaliśmy oczyszczalnię ścieków. I ja się teraz zastanawiam, czy my dzisiaj zatruwamy ścieki..... ...Łyną [rzeka płynąca przez Lidzbark – red]. Bo jak badamy wodę, która płynie Łyną i nasze ścieki, to nasza woda z oczyszczalni ścieków jest czystsza – dodał Jerzy Borucki.

Poseł Zbigniew Ziejewski, zaznaczył, że w Ministerstwie Rozwoju i Technologii trwają prace nad nowym programem wsparcia przedsiębiorstw, na który w następnej perspektywie przewidziano 4,5 miliarda złotych.

– Nie wyobrażam sobie, że Polmlek nie będzie w tym programie partycypował i korzystał z pieniędzy, które pozwolą rozwijać ten zakład – mówił Zbigniew Ziejewski. – Jesteście perełką na Warmii i Mazurach. I dlatego wielkie słowa uznania dla was.

Poseł Ziejewski zaprosił także Jerzego Boruckiego na spotkanie zespołu zajmującego się tym.

Paweł Kuroczycki

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
19. kwiecień 2026 15:02