Kontynuując temat dotyczący strategii zarządzania rozrodem – w jednej z najlepszych hodowli bydła mlecznego w kraju – jaką niewątpliwie jest OHZ Lubiana, zaprezentujemy zasady, które obowiązują w rozrodzie jałówek oraz kryteria doboru buhajów. Przedstawił je Piotr Hołubowski – główny hodowca ośrodka podczas jednej z konferencji "Hoduj zysk", które odbyły się pod koniec ubiegłego roku i które to zorganizowali: Mazowieckie Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt (MCHiRZ) oraz Małopolskie Centrum Biotechniki (MCB).
Jak uzyskać przyrost 1 kg dziennie?
Jak poinformował prelegent, jałówki kryte są tylko i wyłącznie z rui naturalnej, opartej na dokładnej jej obserwacji przez pracowników.
– Jednak z uwagi na ryzyko niewychwycenia wszystkich rui rozpoczęliśmy wdrażanie elektronicznego systemu jej monitorowania. Ważnym aspektem prawidłowego rozrodu jałówek jest dbałość o odchów cieląt oraz kondycję jałowizny. Nasze jałówki w okresie przedporodowym, czyli na około 4 tygodnie przed planowanym porodem (kiedy zmieniają miejsce pobytu na fermie) osiągają masę ciała na poziomie 600–620 kg. Wartość ta obejmuje zarówno sztuki słabiej, jak i lepiej rozwinięte, jednak żelazną zasadą jest ta, aby średnia masa jałówki nie spadła poniżej 600 kg. Jeżeli chcemy, aby w wieku 13 miesięcy jałówka ważyła ponad 400 kg, uzyskując przyrosty dzienne rzędu 1 kg, nie możemy oszczędzać na żywieniu cieląt ani jałówek. Zadawane pasze muszą być najwyższej jakości i odpowiednio zbilansowane. Wiadomo, iż ogromny wpływ na rozwój jałówki, a później krowy, mają pierwsze dwie godziny życia cielęcia, przy czym kluczowe jest odpojenie siarą dobrej jakości, w odpowiedniej ilości. My odpajamy cielęta siarą oraz mlekiem siarowym Cielęta otrzymują je przez 4–5 dni, a dopiero później przechodzimy na odpój mlekiem. Uważamy, że zarówno siara, jak i mleko siarowe to nasze "płynne złoto", o które trzeba dbać, stąd też na fermie funkcjonuje bank siary. Pozyskiwana od każdej krowy badana jest na zawartość przeciwciał refraktometrem. Każda siara o wartości powyżej 22°Brix jest skarmiana, a jej nadwyżki zamrażane. Obecnie celem naszej pracy nie jest już poprawa jakości siary – bo w około 95% przypadków spełnia ona minimum jakościowe – lecz zwiększenie jej ilości. Chcemy dysponować jak największą ilością dobrej siary, aby zaspokoić potrzeby wszystkich cieląt – relacjonował Piotr Hołubowski.
Embriotransfer nie taki drogi
W OHZ Lubiana przeprowadzane są też zabiegi embiotransferu zarodków.
Średnio, rocznie do zabiegu kwalifikowanych jest od 12 do 20 dawczyń, od których pozyskuje się około 80 zarodków gotowych do przeniesienia. Skuteczność przenoszenia zarodków "na świeżo" wynosi średnio 65%, natomiast zarodków mrożonych – 51%. Pozyskujemy w ten sposób dużo wartościowego materiału żeńskiego o wysokich indeksach PF. Embriotransfer przyspiesza postęp hodowlany, ponieważ pozwala uzyskać dużą liczbę cieląt po najlepszych rodzicach. Dodatkowo, umożliwia relatywnie tanie pozyskanie potomstwa po bardzo dobrych zwierzętach poprzez zakup mrożonych zarodków. Koszt zakupu takiego zarodka jest zdecydowanie niższy niż zakup najlepszych zwierząt, które często nie są na rynku dostępne, gdyż hodowcy chcą je zatrzymać dla siebie – wyjaśniał główny hodowca OHZ Lubiana, w którym zasady wyboru i doboru buhajów do rozrodu opierają się na wewnętrznych wskaźnikach.
– Około 35% wagi przypisujemy produkcji mleka z naciskiem na zawartość białka. Drugim kluczowym elementem jest zdrowotność: produkcja życiowa, liczba komórek somatycznych, płodność córek (współczynnik zacieleń) i ich przeżywalność. Nie zależy nam już na dalszym zwiększaniu wydajności. Koncentrujemy się na produkcji życiowej – chcemy, aby krowa przebywała w stadzie jak najdłużej i przez cały ten czas dawała jak najwięcej mleka. Wydłużenie okresu użytkowania i zwiększenie wydajności życiowej nie wynika więc z "podkręcania" jednorazowej wydajności laktacyjnej, lecz z poprawy zdrowia i zdolności do długotrwałego użytkowania. Szczególny nacisk kładziemy na zdrowotność kończyn oraz choroby metaboliczne, ponieważ to one najczęściej decydują o skróceniu użytkowania krowy. Kolejnymi ważnymi wskaźnikami są: indeks PF, pokrój, przystosowanie do doju automatycznego – w szczególności odpowiednia budowa wymienia oraz genotyp A2A2. Mleko A2A2 zyskuje bowiem coraz większą popularność i jest przedmiotem zainteresowania wielu hodowców. Zwracamy również uwagę na łatwość wycieleń, zwłaszcza u krów pierwiastek i jałówek, ponieważ chcemy minimalizować problemy okołoporodowe. Dobór par rodzicielskich jest indywidualny, dla każdej krowy.
Dla każdej grupy właściwy buhaj
Stado w Lubianej podzielone jest na cztery podstawowe grupy:
1.Matki buhajów, czyli elita stada, dla której dobór buhajów wykonywany jest ze szczególną starannością, aby w przyszłości uzyskać buhaje nadające się do szerokiego wykorzystania.
2.Krowy i jałówki z największym indeksem PF – dobierane do nich buhaje również posiadają wysoki indeks PF, aby nie obniżać wartości genetycznej potomstwa.
3.Krowy produkcyjne – z niższym indeksem, ale kluczowe z punktu widzenia rentowności, bo produkując mleko realnie "pracują" na gospodarstwo.
4. Krowy wystawowe/pokrojowe, które kryte są buhajami o wybitnych walorach pokrojowych, by nadal poprawiać eksterier.
– Brakujemy krowy z powtarzającymi się problemami rozrodczymi, aby nie powielać w stadzie tych samych kłopotów. Obserwujemy bowiem, że problemy z zacieleniem często dziedziczone są po matkach – jeśli matka miała trudności z zajściem w ciążę, jest duże prawdopodobieństwo, że córka będzie miała podobne problemy. Analogicznie w embriotransferze: jeżeli dawczyni – historycznie była bardzo dobrą dawczynią zarodków, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że jej córka również będzie sobie dobrze w tej roli radziła – poinformował na koniec Piotr Hołubowski.
Beata Dąbrowska
