Skuteczne odkażanie budek i kojców dla cieląt zaczyna się od dokładnego mycia. Sama dezynfekcja nie zastąpi usunięcia zabrudzeń, resztek ściółki i odchodów. Dopiero połączenie obu etapów ogranicza ryzyko przenoszenia drobnoustrojów i pomaga zapewnić cielętom bezpieczne warunki odchowu.
Jak prawidłowo przygotować budkę dla cieląt do dezynfekcji?
Przed zastosowaniem środka dezynfekującego budkę lub kojec należy dokładnie opróżnić i umyć. Trzeba usunąć ściółkę, obornik, resztki paszy oraz inne zabrudzenia, które mogą ograniczać działanie preparatu. Szczególną uwagę należy zwrócić na narożniki, szczeliny, połączenia elementów oraz miejsca trudno dostępne. Po umyciu powierzchnie powinny zostać dokładnie spłukane. Dezynfekcję przeprowadza się dopiero wtedy, gdy budka lub kojec są wolne od widocznych zanieczyszczeń.
Co zrobić, by odkażanie budki było skuteczne?
Aby odkażanie było skuteczne, środek dezynfekujący musi pozostawać na powierzchni przez czas wskazany przez producenta. W przypadku niektórych preparatów jest to nawet 30 minut. Nie należy dopuszczać do zbyt szybkiego wysychania środka. Jeżeli preparat odparuje przed upływem wymaganego czasu, może nie zadziałać wystarczająco skutecznie. W razie potrzeby powierzchnię należy ponownie zwilżyć zgodnie z instrukcją stosowania.
Równie ważne jest przygotowanie roztworu o odpowiednim stężeniu. Zbyt niskie jego stężenie może nie zniszczyć drobnoustrojów, natomiast zbyt wysokie może uszkadzać powierzchnię lub pozostawiać na niej zaschnięte resztki preparatu. Trzeba jednak pamiętać, że skuteczność dezynfekcji zależy także od temperatury. W chłodne dni wiele preparatów działa wolniej lub mniej efektywnie. Tak więc przed rozpoczęciem zabiegu warto sprawdzić, czy temperatura i pozostałe warunki odpowiadają zaleceniom producenta.
Po dezynfekcji budka lub kojec powinny całkowicie wyschnąć i zostać dobrze przewietrzone. Dopiero wtedy można wprowadzić do nich kolejne cielę. Pozwala to ograniczyć kontakt zwierzęcia z pozostałościami środka chemicznego.
Metody czyszczenia kojców dla cieląt
O tym, że nie opłaca się oszczędzać na higienie kojców i budek najlepiej świadczyć mogą ostatnie badanie (zaprezentowane na portalu Veeteelt.nl) przeprowadzone przez flamandzką firmę Inagro, które potwierdziło, że czyszczenie kojców dla cieląt ciepłą, a nie zimną wodą, nie wystarcza do usunięcia zarazków, a wstępne zastosowanie piany nie zastąpi dezynfekcji. Wnioski te wyciągnięto na podstawie badania terenowego, przeprowadzonego w czterech gospodarstwach. Porównano w nim różne metody czyszczenia kojców dla cieląt. Skuteczność poszczególnych sposobów oceniano, analizując liczbę drobnoustrojów obecnych na powierzchniach za pomocą płytek RODAC (służą do kontroli zanieczyszczenia mikrobiologicznego powierzchni dezynfekowanych). Zmierzono również ilość wody zużytej podczas mycia.
Tylko co trzeci hodowca robi to prawidłowo
Wcześniejsze badanie przeprowadzone wśród hodowców bydła wykazało, że sposoby czyszczenia kojców dla cieląt są bardzo zróżnicowane. W około jednej trzeciej gospodarstw kojce są jedynie spłukiwane zimną lub ciepłą wodą. Około połowa hodowców stosuje wstępne spienianie powierzchni, a następnie preparat rozpuszczający zabrudzenia. Taki sam odsetek przeprowadza po myciu również dezynfekcję. Jedynie co trzeci hodowca wykorzystuje pełny proces, czyli:
- spłukiwanie,
- spienianie,
- mycie środkiem rozpuszczającym brud
- oraz dezynfekcję.
Dezynfekcja najważniejszym etapem czyszczenia kojców
Porównanie wyników pozwoliło wyciągnąć jednoznaczny wniosek: dezynfekcja jest najważniejszym etapem czyszczenia kojców. Metody, w których jej nie uwzględniono, pozostawiały na powierzchniach znacznie więcej drobnoustrojów. Badanie podważyło również przekonanie, że sama piana usuwa bakterie. Preparaty pianowe ułatwiają rozpuszczanie i usuwanie zabrudzeń, ale nie zastępują środka dezynfekcyjnego. Skuteczne ograniczenie liczby patogenów wymaga przeprowadzenia dezynfekcji po dokładnym umyciu kojca.
Średnie zużycie wody podczas czyszczenia kojca dla cieląt wynosiło około 150 litrów. Na jego wielkość wpływała jednak zastosowana metoda. Najmniejsze zużycie odnotowano w przypadku wcześniejszego spieniania powierzchni preparatem rozpuszczającym brud. Temperatura wody użytej do spłukiwania piany – ciepła lub zimna – nie miała większego znaczenia. Natomiast w metodach bez wstępnego spieniania zużycie wody było niższe, gdy do mycia wykorzystywano wodę ciepłą.
Beata Dąbrowska
