Świnie dobiły do 6 zł, ale radość trwała krótko. Rolnicy ostrzegają: ”Nie pozostaniemy bierni”FB/Solidarność Rolników Piotrków/Canva
StoryEditorCeny świń

Świnie dobiły do 6 zł/kg, ale radość trwała krótko. Rolnicy: „Nie pozostaniemy bierni”

11.09.2026., 14:20h

Ceny świń znów spadają, a rolnicy uważają, że lipcowe podwyżki były efektem wstrzymania importu taniej wieprzowiny do Polski. Teraz hodowcy ponownie tracą na opłacalności i pytają, dlaczego zakłady próbują przerzucać na nich swoje koszty.

Janusz Terka z Solidarności Rolników Piotrków komentuje sytuacje na rynku trzody chlewnej. Jak zauważa w lipcu nastąpił mocny wzrost cen, który jego zdaniem był spowodowany wstrzymaniem importu wieprzowiny do Polski. 

– Giełda niemiecka stała jak zamurowana. Nic się nie działo. Ale w ciągu dwóch, może trzech tygodni, cena świń dobiła do 6,00 zł/kg i nagle w Polsce zaczęło brakować wieprzowiny. Teraz ceny znowu zaczęły spadać. Tłumaczono nam, że to upały w Hiszpanii, a tak naprawdę to te kraje wysyłały tanią wieprzowinę do Polski, przestały to robić i jak trzeba było ją kupić od polskiego rolnika, to zaczęło jej brakować – twierdzi. 

Ceny świń znów spadają

Jak zauważa rolnik, radość hodowców świń z podwyżki nie trwała długo. Portal topagrar.pl informuje, że po czwartkowej aktualizacji ceny skupu żywca wieprzowego oscylują w granicach od 4,80 do 5,60 zł/kg, a w klasie E od 6,50 do 6,80 zł/kg. 

– Opłacalność znowu spada, a nam znowu przestaje się opłacać. Skupy i przetwórcy mówią nam, że koszty są wysokie i że mają drogie paliwo. A my nie mamy? Czy nasze sprzęty chodzą na innym paliwie? Czy my kupujemy i w innych cenach? Nie, w takich samych – mówi.

Rolnicy obawiają się kolejnych podwyżek cen paliw

Terka nie ukrywa, że rolnicy obawiają się podwyżki cen paliw do 10,00 zł/l i tego, że podmioty skupujące będą chciały odbić koszty zakupu paliwa na rolnikach. 

– Tak to już, niestety w tej naszej kochanej Polsce jest – dodaje.

Terka do zakładów skupujących: „To nieprawda, że wam się nie spina”

Rolnik podkreśla, że wystąpienie Solidarności Rolników Piotrków to kolejny sygnał dla lidera rynku skupującego tuczniki w Polsce. 

– Nie szarżujcie tak mocno, bo my też chcemy żyć. To, że wam się nie spina, to niestety, nie była prawda. Wy sobie radzicie, ale nie wykorzystujecie swojej dominacji na rynku i nie zbijacie cen w takich sposób. Tutaj nie ma żadnego, ekonomicznego uzasadnienia – twierdzi. 

Terka: „Na ministra nie ma co liczyć”

Terka zastanawia się, czy żeby sytuacja na rynku świń zaczęła się stabilizować konieczne jest mówienie o akcjach protestacyjnych. Jak dodaje, na ministra rolnictwa rolnicy już nie liczą.

– Na ministra to tam nie ma za bardzo co liczyć, bo on nie dość, że nawet nie chce z nami rozmawiać, to jeszcze nas, hodowców z cyklu otwartego, traktuje jak powietrze – mówi i dodaje, że hodowcy świń nie zostawią spraw związanych z zaniżaniem cen tak sobie. – Na razie to się przyglądamy, analizujemy to, ale nie pozostaniemy bierni – kończy.

Janusz Terka zapowiada, że rolnicy będą dalej obserwować sytuację na rynku i analizować kolejne zmiany cen. Solidarność Rolników Piotrków nie zamierza jednak – jak podkreśla – pozostawić kwestii cen skupu bez reakcji. Jeśli sytuacja będzie się pogarszać, niewykluczone są kolejne działania ze strony hodowców świń.

Zobacz WIDEO:

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. topagrar.pl, FB/Solidarność Rolników Piotrków

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
11. wrzesień 2026 14:24