Zaliczki dopłat bezpośrednich mają trafić do rolników już we wrześniu. Jest data
Rolnicy mogą otrzymać zaliczki dopłat bezpośrednich wcześniej niż dotychczas. Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział, że pierwsze pieniądze mają zacząć trafiać na konta już około 10 września 2026 roku, czyli ponad miesiąc wcześniej niż w poprzednich latach. Resort przygotowuje zmiany przepisów, które mają to umożliwić.
Zaliczki dopłat mają ruszyć już około 10 września
Podsumowując pierwszy rok pracy na stanowisku ministra rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział przyspieszenie wypłaty zaliczek dopłat bezpośrednich. Jak podkreślił, resort chce wykorzystać zgodę Komisji Europejskiej, aby pieniądze trafiały do rolników znacznie wcześniej niż obecnie.
– Wykorzystując zgodę Komisji Europejskiej robimy wszystko, żeby pierwsze wypłaty zaliczek pojawiły się na kontach rolników około 10 września, czyli ponad miesiąc wcześniej niż co roku. Płatności końcowe rozpoczną się od 1 grudnia, ale chcemy, aby również zostały zrealizowane jak najszybciej – zapowiedział minister.
Bez czekania na kurs euro z 30 września
Wcześniej minister Stefan Krajewski informował, że ARiMR miałaby wyliczać wysokość zaliczek na podstawie wcześniejszego kursu euro, bez czekania do 30 września na oficjalny kurs publikowany przez Europejski Bank Centralny. Jeśli po ogłoszeniu kursu okazałoby się, że należna kwota jest wyższa lub niższa, różnica zostałaby rozliczona przy wypłacie końcowej dopłat.
Szybsze wypłaty mają pomóc rolnikom
Minister zaznaczył, że będą też zmiany w funkcjonowaniu ARiMR. Jak ocenił, w poprzednich latach część spraw zbyt długo czekała na rozpatrzenie.
– Przyspieszenie pracy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa to jedno z naszych najważniejszych zadań. Dziś wnioski nie mogą zalegać na biurkach czy w szafach. Chcemy, aby były rozpatrywane na bieżąco, a rolnicy jak najszybciej otrzymywali należne im środki – mówił Krajewski.
Kto najwcześniej dostanie zaliczki dopłat?
Choć minister nie odniósł się do kolejności wypłat zaliczek, można spodziewać się, że – podobnie jak w poprzednich latach – w pierwszej kolejności zaliczki trafią do gospodarstw znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji finansowej. Chodzi przede wszystkim o rolników, którzy ponieśli straty w wyniku przymrozków, gradobić, nawalnych deszczy czy suszy, a także tych, którzy nadal czekają na zapłatę za sprzedane płody rolne.
Kamila Szałaj
