Rolnik umie zadbać o psa, nie tylko swojego
Organizacja Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników opublikowała stanowisko w sprawie pomysłu na wprowadzenie dopłat do budowy kojców dla psów przez rolników.
W ocenie OOPR dopłacanie rolnikom do budowy kojców jest pomysłem nie na miejscu, zwłaszcza że wielu z nich przygarnia psy podrzucane najczęściej w okresie urlopowym do gospodarstw.
– Rolnik nie potrzebuje kojca dla psa (...) Psy w gospodarstwach rolnych są zaopiekowane, zadbane i traktowane jak członkowie rodziny oraz niezbędni pomocnicy w codziennej pracy. Przedstawianie rolników jako grupy potrzebującej dotacji na kojce dla psów jest nie na miejscu i obraźliwe. Na wsiach bardzo często pojawiają się psy i koty podrzucane z samochodów. Szczególnie w czasie wakacji, ferii i urlopów „przyjaciel” nagle przestaje być przyjacielem, a staje się kulą u nogi. To wtedy na wieś trafia najwięcej porzuconych zwierząt. My przygarniamy te znajdy i dajemy im kochające, bezpieczne domy – informuje OOPR.
Zamiast kojców dla psów, chipowanie i kastrowanie
Zdaniem OOPR, rolnicy sami potrafią zadbać o swoich czworonożnych przyjaciół. W opinii organizacji zdecydowanie bardziej potrzebnym działaniem jest jednak chipowanie psów, dzięki któremu będzie można zapobiegać ich zaginięciom, podrzuceniom i kradzieżom. Rolnicy proponują również obowiązkową kastrację zwierząt bezdomnych i nieprzeznaczonych do hodowli w celu ograniczenia bezdomności.
Potrzeby polskiej wsi i rolników
Jak wskazuje OOPR, rolnicy uważają za konieczne podjęcie szeregu innych działań, dzięki którym zostaną rozwiązane problemy polskiego rolnictwa, a nie akcji PR.
Wśród propozycji rolników w poszczególnych zakresach znalazły się następujące rozwiązania:
- OCHRONA RYNKU poprzez: kontrolę napływu towarów z Ukrainy i państw Mercosur, równe zasady konkurencji oraz realne egzekwowanie norm, które dziś obowiązują wyłącznie unijnych rolników;
- SKUTECZNA WALKA Z ASF poprzez: wzięcie odpowiedzialność przez państwo, a nie przerzucanie kosztów wyłącznie na rolników, wdrożenie realnego programu odbudowy stad trzody chlewnej oraz niegodzenie się na likwidację produkcji;
- OPŁACALNOŚĆ PRODUKCJI poprzez: stabilizację cen, wprowadzenie przewidywalnych zasad i dostosowanie kosztów do realiów gospodarstw, a nie politycznych deklaracji;
- WSPARCIE DLA PRODUKCJI, NIE DLA POZORÓW poprzez: inwestowanie w gospodarstwa, przetwórstwo i lokalne rynki zbytu, zamiast podejmowania tematów zastępczych mających przykryć realne problemy wsi;
- SZACUNEK DLA ROLNIKÓW poprzez: traktowanie ich jak producentów żywności, a nie beneficjentów akcji wizerunkowych, podjęcie dialogu, a nie podejmowanie decyzji ponad ich głowami.
Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. Fb/OOPR
