Będą nowe preferencyjne kredyty dla rolników
– Bez taniego kredytu wielu z nas nie dociągnie do nowych zbiorów. Przy takich cenach zbóż i kosztach produkcji trudno spiąć budżet – mówi nam rolnik z Mazowsza. A ministerstwo rolnictwa potwierdza, że przygotowuje nowy instrument wsparcia finansowego dla gospodarstw. Chodzi o preferencyjne kredyty obrotowe z gwarancjami i dopłatami do odsetek. Informację tę przekazała w odpowiedzi na interpelację poselską wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka.
To kolejna zapowiedź rozszerzenia narzędzi finansowych dla rolników, którzy mają problem, by związać koniec z końcem.
Nowe kredyty obrotowe z gwarancją i dopłatą do odsetek
Jak wynika z odpowiedzi resortu, trwają prace legislacyjne nad utworzeniem nowego instrumentu finansowego ze środków uwolnionych z Funduszu Gwarancji Rolnych PROW 2014–2020.
Nowy mechanizm ma polegać na udzielaniu rolnikom preferencyjnych kredytów obrotowych, które będą objęte:
- gwarancją,
- dopłatą do odsetek.
Celem jest wsparcie sektora rolnego w trudnym okresie niskich cen płodów rolnych i wysokich kosztów produkcji.
Termin uruchomienia instrumentu nie jest jeszcze znany. Resort wskazuje, że zależy on m.in. od tempa uwalniania środków z Funduszu Gwarancji Rolnych oraz od przyjęcia zmian legislacyjnych, w tym nowelizacji ustawy dotyczącej PROW 2014–2020.
Wcześniej zapowiadano kredyty konsolidacyjne
Przypomnijmy, że w styczniu ministerstwo potwierdziło naszej redakcji prace nad kredytami konsolidacyjnymi dla rolników. Miały one umożliwić połączenie kilku zobowiązań w jeden kredyt z niższym oprocentowaniem i dłuższym okresem spłaty.
Resort informował wówczas, że oddłużenie i restrukturyzacja zobowiązań to jeden z priorytetów na 2026 rok. Ale na razie nie ma szczegółów dotyczących warunków, oprocentowania ani limitów kwotowych.
Kredyty 1 proc. rozeszły się błyskawicznie
A zainteresowanie wsparciem kredytowym wśród rolników widać było już w ubiegłym roku przy kredytach obrotowych z oprocentowaniem 1 proc.
Łączna wartość wniosków złożonych przez rolników wyniosła 4,8 mld zł. Tymczasem dostępna pula środków pozwalała na sfinansowanie około 2,9 mld zł. Rząd zwiększał limit, jednak nie pokrył on całego zapotrzebowania.
W skali kraju kredyty otrzymało około 14 tys. rolników. Chętnych było znacznie więcej.
Rolnicy czekają na konkretne terminy
Obecnie, przy niskich cenach zbóż i trzody chlewnej oraz wysokich kosztach energii, nawozów i pasz, wielu producentów liczy na szybkie uruchomienie nowych kredytów. Rolnicy alarmują bowiem o problemach z płynnością i ograniczają inwestycje.
Kamila Szałaj
