Rolnicy pobierają protokół z aplikacji suszowej i... przecierają oczy ze zdumienia!Canva
StoryEditorPomoc suszowa 2023

Rolnicy w szoku, pomocy suszowej praktycznie nie będzie. "Prawie nikt nie przekroczył 30 proc. strat"

06.12.2023., 15:35h
Rolnicy pobierają protokół z aplikacji suszowej i... przecierają oczy ze zdumienia! W większości przypadków wyliczono im duże niższe straty niż się spodziewali. - Skosiłem jedynie 200 kg żyta hektara, ale pomocy nie będzie – żali się rolnik z woj. zachodniopomorskiego. Także na Podlasiu prawie wszystkim rolnikom aplikacja wyliczyła straty poniżej 30 proc.

Rolnicy w szoku. Aplikacja suszowa wyliczyła im straty w uprawach poniżej 30 proc.

Po wielu tygodniach oczekiwań rolnicy wreszcie mogą pobrać protokoły (kalkulacje) z aplikacji suszowej i dowiedzieć się, jak system oszacował straty w ich uprawach. Niestety, okazuje się, że wyliczenia te są dużo niższe od wyliczeń komisji gminnych i samych rolników. Nasi Czytelnicy od rana alarmują nas, że oceniono im straty na poziomie poniżej 30 proc., choć w rzeczywistości sięgały nawet 40 proc.

- Czuję się oszukany. Komisja gminna wyszacowała mi starty na ok. 35 proc. strat, a aplikacja pokazuje 29 proc. – żali się Łukasz Buchajczyk, rolnik z Drawna w woj. zachodniopomorskim, który na 150 ha uprawia zboża i rzepak. Był jednym z rolników, którzy podczas sierpniowych protestów domagali się oddzielenia zwierząt od upraw w szacowaniu suszy. 

Buchajczyk: każdy z kolegów ma niewiele powyżej 29 proc. start

Rolnik zaznacza, że jego koledzy, z którymi dziś rozmawiał też mają wyliczone straty poniżej 30 proc.

- Każdy ma niewiele powyżej 29 proc. Prawie nikt nie przekroczył progu 30 proc., który kwalifikuje do otrzymania rekompensaty. To jest szokujące – tłumaczy nasz rozmówca.

"Zebraliśmy 3 przyczepy żyta ze 100 hektarów, a pomoc się nie należy"

I trudno się dziwić jego rozgoryczeniu. Susza wypaliła mu znaczną część upraw, a pomocy suszowej na którą liczył, nie będzie.

- Miałem 20 hektarów żyta. Skosiłem jedynie 200 kg z hektara i mogę to udokumentować. A aplikacja ocenia, że mi się pomoc nie należy. To jakieś wariactwo. W mojej rodzinie w trzech gospodarstwach zebraliśmy łącznie 3 przyczepy żyta ze 100 hektarów! Ponieśliśmy naprawdę ogromne straty przez suszę, a pomocy nie będzie – mówi Buchajczyk.

Podobna sytuacja dotyczy łąk Buchajczyka. Komisja wyszacowała mu straty na 35 proc., a aplikacja na 25 proc.

- A ja nie zebrałem praktycznie nic z tych łąk. To jest ewidentne oszustwo - tłumaczy nam rolnik.

"Krowom okulary trzeba kupić, aby widziały trawę, która niby była"

Ale nie tylko Buchajczyk nie zgadza się z wyliczeniami suszowymi aplikacji. Cała rzesza rolników jest rozczarowana kalkulacjami i protokołami.

- Raport IUNG a rzeczywistość to dwie różne sprawy, przynajmniej w moim przypadku – pisze na platformie X rolnik z Opolszczyzny Marek Studziński.

Z kolei Konrad Krupiński, rolnik i producent mleka z woj. warmińsko-mazurskiego jest zdziwiony, że aplikacja wyliczyła mu straty w produkcji zwierzęcej na poziomie... 0 proc.

- Moje krowy chyba bardzo dużo wody piły i musiały dużo sikać na pastwisku, bo straty w produkcji zwierzęcej 0, a roślinnej tylko 26 proc. A na całej produkcji aż 12 proc. Krowom okulary trzeba kupić, aby widziały trawę która niby była - napisal Krupiński w mediach społecznościowych.

Podlaskie: prawie wszyscy rolnicy mają straty poniżej 30 proc.!

Zatrważające dane dotyczące oszacowania szkód przez aplikację suszową opublikowała też Podlaska Izba Rolnicza. Wynika z nich, że w woj. podlaskim tylko 3,6 proc. wniosków ma straty powyżej 30 proc.!

- Ogólna liczba złożonych wniosków: 30.292 szt. Z tego liczba wniosków, w których szkody wyniosły powyżej 30% średniej rocznej produkcji 1.112 szt. – informuje PIR.

Pomoc suszowa: aplikacja wylicza szkody łącznie z produkcji roślinnej i zwierzęcej

Łukasz Buchajczyk skarży się też, że system policzył mu szkody w powiązaniu z produkcją zwierzęcą, choć uprawy miały być oddzielone od hodowli.

- W moim przypadku nie rozdzielono produkcji zwierzęcej od roślinnej. Aplikacja policzyła mi, że z produkcji 20 byków mam ponad 72 tys. zł. To obniżyło mi straty o 3 proc. i finalnie aplikacja wyliczyła, że mam 26 proc. strat – alarmuje rolnik.   

Ministerstwo rolnictwa zapewnia nas jednak, że do pomocy suszowej będą liczyły się straty tylko z upraw.

Resort tłumaczy, że każdy protokół i kalkulacja oszacowania szkód powstałych w wyniku suszy sporządzone za pośrednictwem aplikacji „Zgłoś szkodę rolniczą” w części Wysokość oszacowanych szkód zawiera m.in. informacje:

  • szkody w produkcji roślinnej,
  • szkody w produkcji zwierzęcej (bez produkcji ryb),
  • wysokość oszacowanych szkód (łącznie z produkcji roślinnej i zwierzęcej).

- A zatem zarówno protokół, jak i kalkulacja oszacowania szkód zawierają oddzielnie dane dotyczące wysokości szkód w produkcji roślinnej – tłumaczy ministerstwo i dodaje, że zgodnie z przepisami pomoc suszowa może być udzielona tym rolnikom, w których gospodarstwie powstały szkody w uprawach rolnych spowodowane wystąpieniem w 2023 r. niekorzystnych zjawisk atmosferycznych wynoszące powyżej 30% średniej rocznej produkcji roślinnej.

Marne to jednak pocieszenie, skoro wychodzi na to, że rekompensaty otrzyma tylko kilka procent poszkodowanych rolników.

image
Pomoc suszowa 2023

Pomoc suszowa: rolnicy mają ostatnią szansę na złożenie wniosku w aplikacji suszowej

image
Pomoc suszowa

Aplikacja suszowa: jak się zalogować, gdy wygasł profil zaufany?

Kamila Szałaj 

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
21. luty 2024 14:03