Warunki dopłaty do składki
Chodzi o wykazanie się polisą zawartą nie wcześniej niż od 1 stycznia 2024 r. Ponadto z polisy powinno wynikać, że wypłata odszkodowania nastąpi w przypadku wystąpienia ponad 20-procentowych strat, a umowa obejmuje minimum 1000 sztuk rzeźnych kurcząt, gęsi, kaczek, perlic, indyków lub drobiu nieśnego; 14 sztuk świń lub 4 sztuki bydła, owiec, kóz lub koni. Rolnicy muszą mieć także na uwadze, że jeżeli budynki, w których utrzymywane są zwierzęta, objęte ubezpieczeniem nie są ich własnością, powinni móc wykazać, że są ich posiadaczami zależnymi, czyli najemcami, dzierżawcami albo użytkownikami.
Katalog chorób zakaźnych szeroki
Katalog chorób zakaźnych, od których można zawrzeć ubezpieczenie i do której polisy przysługuje składka, jest bardzo szeroki. Wymienia się tutaj np. ASF, wysoce zjadliwą grypę ptaków, chorobę niebieskiego języka, wściekliznę włośnicę czy salmonellozę. W praktyce jednak wykupienie takiej polisy nie jest wcale łatwe. Towarzystwa ubezpieczeniowe chętniej oferują ubezpieczenia zwierząt gospodarskich od zdarzeń losowych, do których składki państwo dopłaca 65%. Te polisy są bowiem teoretycznie dla rolników obowiązkowe. Do polis od chorób zakaźnych podchodzą na zasadzie dobrowolności, bo polisy również dla rolników nie są obowiązkowe.
Trudno kupić taką polisę, jaką się chce
Z informacji przesłanych „Tygodnikowi” przez Roberta Fabińskiego, głównego specjalistę ds. ubezpieczeń rolnych w Towarzystwie Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW” wynika, że TUW „TUW” ma aktualnie w standardowej ofercie możliwość ubezpieczenia drobiu od strat spowodowanych zakażeniami salmonelli. Nad rozszerzeniem oferty o inne choroby zakaźne i pozostałe gatunki zwierząt pracuje. Od salmonelli można także ubezpieczyć kurczęta rzeźne i indyki rzeźne w PZU.
Pełny pakiet ubezpieczenia, do którego przysługuje dopłata, oferuje jedynie firma AGRO Ubezpieczenia, o czym poinformował „Tygodnik” Mateusz Jan Syta z departamentu marketingu i komunikacji AGRO Ubezpieczenia. Z kolei Krzysztof Mrówka, dyrektor departamentu ubezpieczeń rolnych w Generali Polska zaznaczył, że jego towarzystwo uważnie monitoruje rozwój tego typu produktów zarówno w Polsce, jak i w Europie. Gdy będzie gotowe do wdrożenia podobnego rozwiązania, przedstawi odpowiedni produkt.
Inne towarzystwa nie podzieliły się z redakcją informacją o ofercie takich ubezpieczeń, co można odczytywać w ten sposób, że u nich polisy, do której przysługuje 70-procentowa dopłata, rolnicy nie kupią.
Choroby zakaźne to realne zagrożenie
Agencja będzie wypłacała wsparcie do wysokości limitu, który wynosi 53,25 mln zł. Jesienią tego roku odbędzie się drugi identyczny nabór. W ramach dwóch poprzednich naborów hodowcy otrzymali wsparcie z tytułu refundacji składki na poziomie 11,5 mln zł. Nie zanosi się więc na to, by w tym roku było lepiej, a szkoda, bo choroby zakaźne zwierząt gospodarskich to realne zagrożenie, z którym borykają się rolnicy.
Magdalena Szymańska
fot. red.
