Dopłata jest, ale jakby jej nie było. Rolnicy czekają, minister uspokajaKalinowski, Mrirw, Canva
StoryEditorCo z polisami?

Dopłata jest, ale jakby jej nie było. Rolnicy czekają, minister uspokaja

23.09.2026., 07:40h

Rolnicy chcą już ubezpieczać jesienne uprawy, w tym rzepak, ale pojawiły się wątpliwości, czy będą mogli skorzystać z 65-proc. dopłaty do składki z budżetu państwa. Problemem jest trwający proces notyfikacji nowych przepisów przez Komisję Europejską. MRiRW zapewnia jednak, że dopłaty nie są zagrożone, a resort prowadzi rozmowy z KE i ubezpieczycielami, by rolnicy mogli bez przeszkód zawierać polisy.

Dopłaty do ubezpieczeń rolnych zagrożone?

Kilka dni temu, jak informowaliśmy, na problem z tegorocznym ubezpieczeniem upraw z dopłatą z budżetu państwa zwrócił uwagę, w trakcie posiedzenie sejmowej komisji rolnictwa i rozwoju wsi, były wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak. 

- Nadszedł czas ubezpieczeń w rolnictwie. Rolnicy chcą już ubezpieczać uprawy rzepaku. Okazuje się, że towarzystwa ubezpieczeniowe odmawiają takiej możliwości. Dlaczego? W czerwcu br. Sejm przegłosował zmiany w ustawie o ubezpieczeniach, przepisy te weszły w życie 1 września br., ale nie zostały notyfikowane w Komisji Europejskiej. Chodzi tu o art. 6 tego prawa, czyli właśnie o dopłaty w wysokości 65% kwoty ubezpieczenia z budżetu państwa. To jest pomoc publiczna, na którą musi wydać zgodę Komisji Europejskiej  – informował posłów Michał Kołodziejczak.

I tej zgody właśnie zabrakło. - Bez tej zgody towarzystwa ubezpieczeniowe nie odważą się ruszyć z jesienną akcją ubezpieczeń z dopłatą z budżetu państwa – podkreślił na posiedzeniu sejmowej komisji były minister rolnictwa.

- Jak to się stało, że ustawa była głosowana przez Sejm, teraz wchodzi w życie, a nie była notyfikowana? Jak to się stało, że sparaliżowaliśmy w ten sposób system ubezpieczeń? To jest bardzo poważna sprawa – wtórował też Kołodziejczakowi były minister rolnictwa Robert Telus.

Minister rolnictwa „zawalił” sprawę?

Przypomnijmy, czerwcowa zmiana ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich miała przynieść m.in. uproszczenie dostępu do dopłat do składek ubezpieczenia, ale też np. poszerzenie katalogu upraw z dopłatą do składek ubezpieczenia o wierzbę do wypalania i trawy nasienne. W szczególności miało to oznaczać prostsze zasady dopłat, tj. odejście od skomplikowanych limitów uzależnionych od klasy bonitacyjnej i gruntów na rzecz dwóch progów stawek taryfowych: 15% i 25% sumy ubezpieczenia, dzięki czemu rolnicy mieli zyskać pełne dopłaty niezależnie od klasy gleby. Oznaczało to także niższe składki, bowiem dotychczasowa franszyza integralna zastąpiona została franszyzą redukcyjną, co oznacza pomniejszenie odszkodowania od 10 do 35% sumy ubezpieczenia w zależności od umowy. Miało to obniżyć składki oraz przyspieszyć likwidację drobnych szkód. 

Dopłaty do ubezpieczeń rolnych jako pomoc publiczna muszą uzyskać zgodę Komisji Europejskiej. Przy „starej” ustawie zgodę zdobywano już rutynowo i wymagała jedynie uproszczonego wniosku. Wg informacji przekazanych Redakcji a uzyskanych przez Michała Kołodziejczaka, niestety po uchwaleniu nowelizacji ustawy i pomimo opublikowania jej jeszcze w lipcu br., resort rolnictwa sam wniosek o notyfikację miał złożyć dopiero w sierpniu, kiedy były… urlopy. Do tego, na początku września miało okazać się, że potrzebny jest nie tylko skrócony, jak dotychczas wniosek o udzielenie zgody na dopłaty, ale wniosek pełny, którego samo przygotowanie może zająć – jak się szacuje - co najmniej 2 miesiące, a najpewniej 3-4 miesiące.

W tej sytuacji – mimo że na gruncie polskim nowe prawo obowiązuje, gdy nie ma na nie zgody KE – rolnicy mogą mieć tej jesieni problem z ubezpieczeniem upraw rolnych z dopłatą 65% z budżetu państwa. Co istotne, problem ten potwierdziła także Polska Izba Ubezpieczeń.

I co teraz? Będzie dymisja ministra rolnictwa?

- W związku z tą sytuacją, wszystkie ubezpieczenia rolne będą mogły być teraz sprzedawane tylko i wyłącznie po stawkach stuprocentowych – uczulał w rozmowie z Redakcją Michał Kołodziejczak. – Na środowym spotkaniu ministra rolnictwa z organizacjami rolniczymi pytałem o tę sprawę ministra rolnictwa. Minister odpowiedział: jest problem i jest poszukiwane rozwiązanie – dodał.

Jak zaznaczył w rozmowie z Redakcją były wiceminister „mamy tutaj bardzo poważne niedopatrzenie ze strony ministerstwa”.

MRiRW uspokaja rolników: dopłaty do ubezpieczeń rolnych nie są zagrożone

Resort rolnictwa po kilku dniach od nagłośnienia problemu z tegorocznymi dopłatami do ubezpieczeń rolniczych wystosował oświadczenie, z którego wynika, że – mówiąc w skrócie - problemu nie ma i wszystko jest pod kontrolą.

- W związku z pojawiającymi się pytaniami dotyczącymi wdrożenia zmian w ustawie o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi informuje, że proces przygotowania przez Ubezpieczycieli nowych ofert dla rolników jest w toku, a środki na dopłaty do składek są w pełni zabezpieczone w budżecie państwa. Wdrażanie nowych przepisów przebiega w ścisłym dialogu z KE oraz rynkiem ubezpieczeniowym. Wniosek notyfikacyjny jest obecnie rozpatrywany, na bieżąco odbywa się wymiana korespondencji z „Brukselą”, a Ministerstwo odpowiada na zapytania tak, aby maksymalnie przyspieszyć wydanie ostatecznej decyzji – czytamy w wydanym oświadczeniu.

Proces notyfikacji przepisów przez KE trwa

Dalej w przesłanym dokumencie resort rolnictwa wyjaśnia, że sam proces notyfikacji ruszył jeszcze zanim ustawa weszła w życie, a od momentu wejścia w życie ustawy w nowym kształcie Ubezpieczyciele uzyskali podstawę prawną do rozpoczęcia wewnętrznych prac nad dostosowanie swoich produktów do nowych zapisów.

Nie zaprzecza jednak – jak czytamy - że formalna decyzja KE jest jednak niezbędna, aby zarówno Ubezpieczyciele, jak i rolnicy, mieli pewność, że otrzymane dopłaty nie będą w przyszłości podlegać zwrotowi.

- Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest w stałym kontakcie z Ubezpieczycielami i Polską Izbą Ubezpieczeń po to, żeby zapewnić producentom rolnym nieprzerwany dostęp do dotowanych ubezpieczeń. Robimy wszystko, aby rolnicy mieli wystarczająco dużo czasu na zawarcie polis chroniących jesienne zasiewy – podkreślono także w wydanym oświadczeniu.

Agnieszka Kozłowska, na podst. sejm.gov.pl, Dziennik Ubezpieczeniowy, MRiRW

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
23. wrzesień 2026 08:19