Sąsiad wydzierżawił mi 5 lat temu ziemię w związku z przejściem na emeryturę rolniczą. Umowa jest zawarta na 10 lat i nie przewiduje płacenia przeze mnie czynszu, tylko opłacanie podatku. Sąsiad chce teraz odzyskać te grunty. Domagał się, żebym płacił mu czynsz, bo jak nie, zerwie umowę. Twierdził, że przy umowie dzierżawy musi był płacony czynsz. Teraz dał mi wypowiedzenie umowy z terminem upływającym po zbiorach. Czy to jest zgodne z prawem?
Jaka jest prawdziwa natura tej umowy?
Umowa, którą Pan zawarł, istotnie nie jest umową dzierżawy. Zgodnie jednak z art. 708 k.c. przepisy dotyczące dzierżawy stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy osoba biorąca nieruchomość rolną do używania i pobierania pożytków nie jest obowiązana do uiszczania czynszu, lecz tylko do ponoszenia podatków i innych ciężarów związanych z własnością lub z posiadaniem gruntu.