Rachunki grozy na stacjach paliwInstagram/sedrowski_rancho_lukasz/Canva
StoryEditorRachunki grozy za paliwo

Paragon grozy rolnika. Ponad 2000 zł za jedno tankowanie

27.03.2026., 15:30h

Wystarczy jedno zdjęcie, jeden paragon i kilka słów komentarza, by opowiedzieć historię znacznie szerszą niż osobista frustracja. Łukasz Sędrowski, znany widzom z programu „Rolnik szuka żony", pokazał na Instagramie rachunek za paliwo. Kwota? 2111,67 zł. Cena za litr oleju napędowego? 8,69 zł. I choć podpis zdjęcia był żartobliwy – Kiedy karmisz swojego jelenia – w tle wybrzmiewa coś znacznie poważniejszego, bo jest to rosnące napięcie w całym rolnictwie.

Wystarczy jedno zdjęcie, jeden paragon i kilka słów komentarza, by opowiedzieć historię znacznie szerszą niż osobista frustracja. Łukasz Sędrowski, znany widzom z programu „Rolnik szuka żony", pokazał na Instagramie rachunek za paliwo. Kwota? 2111,67 zł. Cena za litr oleju napędowego? 8,69 zł. I choć podpis zdjęcia był żartobliwy – Kiedy karmisz swojego jelenia – w tle wybrzmiewa coś znacznie poważniejszego, bo jest to rosnące napięcie w całym rolnictwie.

Drogie paliwo to droga produkcja rolna

Paliwo jest jednym ze składników procesu produkcji rolnej, które warunkuje jej opłacalność. Wzrost cen ropy na świecie spowodowany napięciami geopolitycznymi, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie ma bezpośredni wpływ na funkcjonowanie polskich gospodarstw rolnych.

Droższy olej napędowy to nie tylko wyższy koszt tankowania ciągnika, ale również droższe nawozy, których produkcja i transport również wymagają energii,  wyższe koszty transportu płodów rolnych, rosnące ceny usług rolniczych, a w konsekwencji presja na ceny żywności.

Jak podkreśla Sędrowski w rozmowie z Plotkiem, każda złotówka więcej na litrze to realny spadek rentowności.

Okno pogodowe nie poczeka na tańsze paliwo

Rolnicy nie mogą sobie pozwolić na czekanie, bo skoro pogoda sprzyja pracom w polu, muszą je przeprowadzić, w przeciwnym razie straty mogą okazać się jeszcze większe. W okresie wzmożonych prac polowych zużycie paliwa rośnie najbardziej. Intensywna praca w polu przekłada się na setki litrów spalonych w ciągu kilku dni, a każdy z tych litrów kosztuje dziś więcej niż jeszcze kilka sezonów temu.

Nowoczesna mechanizacja to ratunek dla rolników?

W ocenie Sędrowskiego coraz więcej mówi się o rolnictwie precyzyjnym, nowoczesnych maszynach, których mechanizm ma mieć wpływ na oszczędność paliwa czy o optymalizacji jego zużycia na hektar. Jak jednak zauważa rolnik, jest to rozwiązanie, na które nie stać każdego. 

Nowoczesny sprzęt to setki tysięcy złotych i kredyty na lata. W praktyce oznacza to kolejne ryzyko w systemie, który już teraz jest napięty do granic możliwości.

Między polem a polityką

W swojej wypowiedzi Sędrowski zwraca się również w stronę decydentów. Pada nazwisko wiceministra rolnictwa i rozwoju wsi Stefana Krajewskiego oraz apel o realne wsparcie nie w deklaracjach, lecz w konkretnych rozwiązaniach, takich jak dopłaty do kredytów.

Konsument też zapłaci

To, co zaczyna się na stacji benzynowej, kończy się przy sklepowej kasie. Wyższe koszty produkcji oznaczają wyższe ceny żywności, co stawia konsumenta przed wyborem, który jeszcze kilka lat temu nie był tak wyraźny, czy kupić drożej czy zrezygnować z części produktów?

Paragon Sędrowskiego to więc nie tylko internetowa ciekawostka. To sygnał ostrzegawczy. Pokazuje, że w całym łańcuchu od pola do stołu coś zaczyna się niebezpiecznie zaciskać.

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. plotek.pl

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
27. marzec 2026 15:32