Gorlice: Wieczorna akcja ratunkowa w gminie Bobowa i wezwanie LPR
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorkowy wieczór, 26 maja, około godziny 21:30 w miejscowości Brzana (woj. małopolskie). Pierwsze zgłoszenia, jakie wpłynęły do służb ratunkowych, brzmiały niezwykle dramatycznie. Wynikało z nich, że ciągnik rolniczy biorący udział w pracach polowych miał przygnieść dwie osoby.
Ze względu na powagę sytuacji, do Brzany natychmiast zadysponowano liczne siły ratownicze, a także wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (Ratownik 6). W trakcie lotu załoga LPR została jednak odwołana.
Ciągnik rolniczy jechał bez kierowcy?
Na miejscu zdarzenia w Brzanie okazało się, że rzeczywisty przebieg wypadku różnił się od pierwszych, dramatycznych doniesień.
– W miejscowości Brzana doszło do potrącenia jednej osoby, która odniosła niegroźne obrażenia w wyniku próby zatrzymania traktora. Uruchomiony traktor jechał bez kierowcy. Żadne inne osoby nie zostały poszkodowane – wyjaśnia mł. bryg. Konrad Abram, oficer prasowy komendanta Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gorlicach.
Trwa wyjaśnianie okoliczności wypadku w Brzanie
Z ustaleń policji wynika, że 22-letni mieszkaniec gminy Bobowa jest winny zaistniałemu zdarzeniu. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że 22-letni mieszkaniec gminy Bobowa kierował ciągnikiem rolniczym i w trakcie wykonywania prac miał zjechać ze wzniesienia, a następnie najechać na znajdującą się w pobliżu mieszkankę gminy Bobowa – informuje rzecznik gorlickiej policji, podkom. Gustaw Janas.
Obrażenia potrąconej okazały się na tyle poważne, że sprawa została zakwalifikowana jako wypadek.
oprac. M. Czubak
fot. ilustrujące
