KE w najnowszym raporcie MARS monitorującym zasoby rolnicze obniża szacunki tegorocznych plonów dla niemal wszystkich zbóż w Unii Europejskiej, głównie z powodu braku opadów. Średnie plony spadną też w Polsce, a ocena stanu zbóż, jak donosi w swoim „Rynkowym serwisie spod lady”, Juliusz Urban, wpływa na rosnące ceny w krajowych skupach. Informacje o korygowanych plonach w obliczu z wolna kończącego się sezonu są wystarczającym sygnałem dla giełdy. Notowania pszenicy na wrzesień znów podskoczyły powyżej 215 €.
Kukurydza przegoniła pszenicę
Z informacji pozyskanych przez Urbana z terenu wynika, że skupy, które regularnie podnosiły ceny mają nawet spory ruch. Przyjeżdża głównie pszenica. Inni się temu przyglądają i tez rozważają podwyżki. Aczkolwiek wymagania rolników co do akceptowalnej ceny też rosną.
Z analiz analityka wynika bowiem, że w ciągu ostatnich 3 tygodni pszenica konsumpcja zdrożała o 20 zł/t, przy widełkach cenowych na poziomie 720–810 zł/t. W bardzo podobnym stopniu drożeje paszówka, która jest skupowana za 660–820 zł/t. Z kolei jęczmień utrzymuje cenę na poziomie 590–720 zł/t, a do niego równa pszenżyto, które jest skupowane za 600–720 zł/t. Lekko drożeje też żyto, za które skupy oferują 540–640 zł/t. Jak zauważa Urban, pozycję lidera i najsilniej drożejącego zboża utrzymuje kukurydza. W jego ocenie kukurydza krok po kroku ucieka pszenicy konsumpcyjnej i jest już od niej droższa prawie o 50 zł. Skupy oferują za nią 720–900 zł/t.
Rzepak jest nieobliczalny
A co z rzepakiem? Urban zaznacza, że wszystkie gwiazdy na niebie i na ziemi wskazują na to, że rzepak powinien być droższy niż w poprzednim sezonie, ale zawsze jest pytanie o ile. Analityk stawia pytanie: Czy obecnie nie mamy do czynienia z tzw. maksem? W jego ocenie może tak być, bo obecny układ notowań zbudowany jest na sporej niepewności, a ta zawsze procentuje najlepiej. Potem, gdy wszystko jest już jasne, zwykle tak świetnie już nie bywa.
Urban uczula jednak, że rzepak jest mocno nieobliczalny i nie wiadomo, jak zachowa się rynek tuż przed i na starcie zbiorów, w roku, gdy wcześniejszych kontraktacji jest niewiele.
Trzeba też mieć na uwadze, że nawet jeśli w kraju zabraknie surowca, zakłady mogą sprowadzać rzepak z Rumunii, Kanady czy Australii. Firmy handlowe są już aktywnie na tym polu.
Żywce stabilne ale na niskim poziomie
Na rynku żywca wieprzowego i wołowego pod względem cen skupu sytuacja się nieco ustabilizowała, i większość skupów utrzymała cenniki na ubiegłotygodniowym poziomie. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w innych unijnych krajach. Naszych rolników ta stabilizacja jednak nie zadawala, bo ceny świń są na bardzo niskim a bydła na niskim poziomie. Za żywiec wieprzowy zakłady płacą najczęściej nie więcej niż 4,7 zł za kilogram albo 6,2 zł w klasie E, podczas gdy w Niemczech za kilogram klasy E utrzymano poziom 1,6 euro, tj. 6,8 zł.
Z unijnego rynku płyną sygnały, że problem uzyskania wyższych cen jest spowodowany brakiem wzrostu popytu na mięso. Daje to uczestnikom tego rynku duże pole manewru, co do wyboru ofert. W Polsce ponadto sytuacja stałą się bardziej napięta z powodu wybuchu nowego dużego ogniska ASF.
Sytuację na unijnym rynku wieprzowiny może w dłuższej perspektywie poprawić odblokowanie eksportu wieprzowiny z Hiszpanii do Filipin. Hiszpania zmaga się bowiem z dużą konkurencją ze strony głównie Brazylii w eksporcie swoich towarów do Chin, co powoduje, że tamtejsze mięso lokowane jest na unijnym rynku i dołuje ceny.
Po trzech kolejnych obniżkach, ceny warchlaków na duńskiej giełdzie pozostały bez zmian. Przełożyło się to na nasz rynek, gdzie warchlaki z importu sprzedawane są za 250–310 zł za sztukę a krajowe za 335–370 zł za sztukę.
Rynek nawozów w zawieszeniu
Na rynku nawozów takiego zastoju nie było dawno. Ceny pozostają niezmienione, dystrybutorzy spodziewają się nowych cenników pod koniec przyszłego tygodnia. Rolnicy tymczasem z niecierpliwością wypatrują na zapowiadane wsparcie do zakupu nawozów. Ogłoszony w połowie tego tygodnia przez unijnego komisarza ds. rolnictwa Plan działań w sprawie nawozów nie przewiduje żadnych natychmiastowych środków wsparcia. Nie przewidziano w nim żadnych dodatkowych pieniędzy na wsparcie poza wykorzystaniem istniejących i już zaprogramowanych w ramach WPR. Rolnicy mówią jasno: jeśli w nadchodzących tygodniach i miesiącach ceny głównych kategorii nawozów utrzymają się na obecnym poziomie, kryzys w rolnictwie szybko przerodzi się w inflację żywnościową dla europejskich konsumentów i kryzys żywnościowy na globalną skalę.
Paliwa będa tańsze
Epetrol.pl donosi, że na krajowym rynku paliw mijający tydzień przyniósł nieznaczne wzrosty cen w hurcie, ale jednocześnie też dalsze zmniejszanie się różnicy między benzyną 95 a olejem napędowym zarówno w sprzedaży hurtowej, jak i na stacjach. Perspektywy dla kierowców są jednak optymistyczne, bowiem z prognozy e-petrol.pl wynika, że w nadchodzącym tygodniu na stacjach paliw najbardziej prawdopodobny jest scenariusz umiarkowanych spadków cen wszystkich gatunków paliw. Benzyna Pb 95 powinna kosztować 6,34–6,45 zł/l, ON – 6,72–6,83 zł/l, a autogaz – 3,59–3,68 zł/l.
