Pszenica może zdrożeć, bydło stanieć. A co z cenami nawozów i świń? [Raport 17.04.2026]Sierszeńska
StoryEditorRaport Rynkowy

Pszenica może zdrożeć, bydło stanieć. A co z cenami nawozów i świń? [Raport 17.04.2026]

17.04.2026., 15:17h

Ceny nawozów nadal pozostają wysokie, handel wyhamował, a rolnicy kupują coraz ostrożniej i tylko pod bieżące potrzeby. W tle pojawiają się jednak możliwe zmiany: zapowiedzi sprzedaży bezpośredniej, unijne dopłaty i pierwsze sygnały spadków cen paliw. Jednocześnie rosną notowania rzepaku, zboża stoją w miejscu, a rynek żywca balansuje między stabilizacją a nadchodzącymi korektami. Sprawdź, co naprawdę dzieje się na rynku i czego można się spodziewać w najbliższych tygodniach.

Ceny nawozów nadal wysokie

Na rynku nawozów marazmu w handlu ciąg dalszy. Pogoda, tj. zimno albo brak opadów oraz wysokie ceny, nie zachęcają do zakupów. Niektórzy dystrybutorzy, chcąc pobudzić popyt, obniżyli ceny na wybrane asortymenty, większość jednak nie zmienia cenników. Takich przestojów w handlu dawno nie było, nie służy to ani rolnikom, ani dystrybutorom. Obu stronom coraz trudniej przygotować strategię zakupową. Rolnicy coraz częściej wybierają zakupy pod bieżące potrzeby i coraz wnikliwiej analizują potrzeby nawozowe.

Rozważana sprzedaż nawozów bez pośredników

13 kwietnia wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka zapowiedziała, że jest po rozmowach z Grupą Azoty, która planuje uruchomienie sprzedaży bezpośredniej nawozów. Gromadzka zapowiedziała, że projekt ma ruszyć w trzecim kwartale br. Tymczasem do 16 kwietnia autoryzowani dystrybutorzy Grupy Azoty mieli termin na składanie zapotrzebowania pod kontrakty na sezon 2026/2027.

Komisja Europejska zaproponowała dopłaty

A co słychać w sprawie zapowiadanych dopłat do nawozów? Komisja Europejska przekazała do konsultacji państwom członkowskim projekt tymczasowych środków pomocowych w celu złagodzenia wpływu wojny z Iranem m.in. na rolnictwo. Chodzi o pomoc do zakupu paliwa i nawozów. KE zaproponowała pomoc pokrywającą część podwyżek cen paliw lub nawozów w porównaniu z okresem sprzed 28 lutego 2026 r. Projekt dokumentu ma przyjąć ostateczną wersję jeszcze w kwietniu.

Ceny paliw mogą spaść

Z perspektywy piątkowego południa można stwierdzić, że rynek ropy wchodzi w fazę przejścia z dominacji czynników podażowego szoku do gry w scenariusz stopniowego zmniejszania intensywności, donoszą analitycy z epetrol.pl. Według nich, obecna korekta cen może być początkiem szerszego trendu spadkowego, jednak jego trwałość będzie uzależniona od realnych postępów negocjacji z Iranem i faktycznego powrotu stabilnych dostaw na rynek.

Analiza e-petrol.pl wskazuje, że w najbliższych dniach możliwe jest kontynuowanie spadków w hurcie, ale o mniejszej skali. Jeśli utrzymają się obniżki cen surowca na rynkach międzynarodowych, to rafinerie mogą od soboty lekko obniżyć ceny benzyn i olejów o kilka czy kilkanaście złotych, co powinno sprzyjać stabilizacji cenowej także na stacjach paliw. E-petrol.pl prognozuje, że w przyszłym tygodniu ceny benzyny bezołowiowej 95 powinny mieścić się w przedziale 5,97-6,06 zł/l, diesel może kosztować 7,01-7,11 zł/l, a autogaz 3,76-3,85 zł za litr.

Nowy rzepak powyżej 500 euro za tonę

W tym tygodniu giełda MATIF przynosi spory wyskok majowych notowań rzepaku, za którymi podążają także kursy rzepaku z nowych zbiorów. Dzieje się tak pomimo braku twardych podstaw wynikających z najnowszego raportu USDA, czy też notowań ropy naftowej oraz soi, komentuje w swoim rynkowym „Serwisie Spod Lady” Juliusz Urban.

Analityk podkreśla, że notowania na sierpień 2026 r. zostały wywindowane do 502 €/t, co powoduje, że propozycje kontraktów na nowe zbiory stały się interesujące. Oferty na warunkach niemieckich wahają się bowiem od 2030 do 2100 zł/t, a na warunkach krajowych pojawiły się oferty 2080 do nawet 2150 zł/t. W ocenie Urbana z kontraktami na nowe zbiory warto łapać momenty skoków na giełdzie MATIF, mając jednak ciągle na uwadze słaby stan plantacji rzepaku w tym roku. Jednocześnie analityk ocenia, że stary rzepak znajdzie jeszcze chwilę na dobre odejście.

Co z cenami pszenicy i innych zbóż?

Pomimo, że ceny pszenicy na giełdzie MATIF spadły w ciągu ostatnich 3 tygodni aż o 10 euro, to w istocie wróciliśmy do kursów, z lutego, a wtedy ceny na krajowym rynku były bardzo podobne, ocenia Urban.

W ocenie analityka, krajowy rynek nie reaguje na aktualne spadki giełdowych kursów, tak długo, aż podaż nie weźmie góry nad popytem. Na razie tak się nie dzieje i do majowego weekendu nic wielkiego się zapewne nie wydarzy. Urban obstawia, że teraz jeszcze ceny pójdą lekko w górę, a w maju mogą lekko spaść.

Ceny pszenicy konsumpcyjnej na krajowym podwórku kształtują się obecnie na poziomie 690–780 zł/t a paszowej 650–780 zł/t. Jęczmień jest skupowany za 590–730 zł/t, pszenżyto za 580–680 zł/t, żyto – 500–640 zł/t, owies 460–580 zł/t a kukurydza za 680–810 zł/t.

Świń nie ma za dużo a ceny bez zmian

Po ostatniej huśtawce cenowej, ceny żywca wieprzowego się uspokoiły. Pomimo tego, że surowca na rynku nie ma wcale za dużo, zakłady nie są skłonne płacić więcej. Niektórzy upatrują przyczyn tej sytuacji w imporcie mięsa. Tak więc ceny skupu zatrzymały się na poziomie 5,15–6 zł/kg a poubojowo 7–7,6 zł/kg.

Niemcy sygnalizują, że u nich też na razie stabilnie, cena został utrzymana na poziomie 1,7 euro/kg w klasie E, tj. 7,2 zł/kg. W nadchodzących tygodniach spodziewany jest jednak wzrost sprzedaży mięsa, co może wpłynąć na rozwój cen żywca. Po długim okresie stagnacji na podwyżki cen zdecydowano się natomiast w Danii. Cenę skupu w klasie E ustalono na poziomie 5,5 zł/kg, tj. o 10 groszy wyżej niż dotychczas. Stało się tak pomimo tego, że Duńczycy jak mantrę powtarzają ciągle, że podaż mięsa w Europie jest wysoka, a popyt na mięso nie zachęca do wzrostu ceny żywca. Obecną podwyżkę tłumaczą wzrostem popytu na produkty wieprzowe na Dalekim Wschodzie.  

Dla europejskiego rynku wieprzowiny dobrą wiadomością jest na pewno, że Hiszpania największy producent wieprzowiny w UE i największy jej eksporter do Chin, zacieśnia wymianę handlową z Chinami. Rozszerzając eksport o produkty przetworzone oraz gotowane. W Hiszpanii ceny skupu tuczników utrzymują się na poziomie zbliżonym do ceny niemieckiej, tj. 1,68 euro za kilogram (wbc), czyli 7,12 zł.

Jak ceny żywca przekładają się na ceny warchlaków? Duńczycy zostawili ceny na ubiegłotygodniowym poziomie. Poza małymi wyjątkami u nas też ceny bez zmian. Tak więc za importowane warchlaki trzeba zapłacić od 350 do 430 zł za sztukę a za krajowe od 370 do 400 zł za sztukę.

Bydło może stanieć

Na rynku żywca wołowego stabilnie, ale handlujący wskazują, że to cisza przed burzą, i jeśli duże zakłady faktycznie będą płacić mniej, pozostali uczestnicy rynku też w przyszłym tygodniu obniżą cenniki. Pozytywną informacją jest ta, że nie ma powszechnej zgody na mocne zbijanie cenników, więc różnice w cenach nie powinny być duże.

Magdalena Szymańska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
17. kwiecień 2026 15:23