Nawozy są w magazynach, ale rolnicy nie mogą ich kupić. KRIR interweniuje
Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła się do prezesa Grupy Azoty Marcina Celejewskiego o wyjaśnienie przyczyn ograniczenia sprzedaży nawozów mineralnych.
Samorząd rolniczy wskazuje na sytuacje, w których nawozy znajdują się w magazynach, ale rolnicy nie mogą ich kupić.
– Place składowe Grupy Azoty oraz bezpośrednich sprzedawców-dealerów w większości są załadowane nawozami – takim przykładem jest plac w miejscowości Chojna w województwie zachodniopomorskim. A mimo to, od ponad miesiąca sprzedaż tych produktów jest wstrzymywana – czytamy w piśmie KRIR.
Rolnicy oczekują wyjaśnienia, dlaczego sprzedaż jest ograniczana, skoro nawozy są na placach składowych.
KRIR ostrzega: ograniczenia w sprzedaży nawozów mogą uderzyć w gospodarstwa
Samorząd rolniczy podkreśla, że brak możliwości zakupu nawozów może mieć bezpośrednie konsekwencje dla produkcji rolnej.
– Ograniczenie dostępu i możliwości zakupu nawozów mineralnych dla rolników, zagraża uprawie roślin w gospodarstwach, przyczyniając się do gorszej kondycji roślin, a w dalszej konsekwencji do ponoszenia wyższych kosztów i osiągania gorszych wyników ekonomicznych przez rolników – wskazuje KRIR.
W piśmie skierowanym do prezesa Grupy Azoty samorząd rolniczy domaga się wyjaśnienia przyczyn ograniczeń w sprzedaży.
Grupa Azoty odpowiada: produkujemy nawozy na maksymalnych mocach
O sytuację zapytaliśmy Grupę Azoty. Spółka zapewnia, że obecnie jej instalacje pracują z maksymalną możliwą wydajnością, choć produkcja zależy również od dostępności surowców.
– Obecnie Grupa Azoty produkuje nawozy na maksymalnych mocach, uwzględniając wydajność instalacji i dostępność surowców – przekazał naszej redakcji Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy Grupy Azoty.
Według spółki wcześniejsze problemy z dostępnością części nawozów były związane z przedłużającymi się remontami instalacji produkcyjnych.
– Wydłużone w tym roku postoje remontowe, związane m.in. z koniecznością nadrobienia prac ograniczanych w poprzednich latach, przełożyły się na czasowo mniejszą dostępność części produktów – wyjaśnia rzecznik.
Grupa Azoty nie wskazała w odpowiedzi, których konkretnie nawozów dotyczyły ograniczenia ani jak długo trwały w poszczególnych zakładach.
Co z zaległymi zamówieniami? Grupa Azoty zapewnia, że realizuje dostawy
Spółka informuje, że obecnie nadrabia zaległości i obsługuje nowe zamówienia poprzez autoryzowanych dystrybutorów.
– Teraz Grupa Azoty realizuje zaległe i bieżące zamówienia za pośrednictwem autoryzowanej sieci dystrybucji – przekazał Grzegorz Kulik.
Jednocześnie rzecznik przyznaje, że dostępność nawozów nie musi być jednakowa we wszystkich regionach Polski.
– Poziom zaopatrzenia może różnić się lokalnie, dlatego zgłoszenia dotyczące konkretnych zamówień weryfikowane są indywidualnie – zaznacza.
Kamila Szałaj
