Czerwony alarm na rynku nawozów i paliw w hurcie
Informacja o ataku Stanów Zjednoczonych na Iran w momencie rozpoczęcia prac polowych przyniosła rolnikom niemałe zmartwienie. Zaczęło się od wstrzymania przyjmowania nowych zamówień na nawozy azotowe przez Grupę Azoty w związku ze wzrostem cen gazu, który nastąpił po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie – ten problem został już jednak rozwiązany, o czym piszemy TUTAJ.
Wciąż pozostał jednak problem wzrastających cen nawozów i choć Grupa Azoty przekonuje, że zapasy nawozów w magazynach oraz u autoryzowanych dystrybutorów są wystarczające, aby zabezpieczyć potrzeby rolników, to ci wskazują, że jest problem z ich dostępnością, a ceny zakupu rosną, o czym więcej piszemy TUTAJ.
Jednocześnie rolnicy z niepokojem obserwują wzrost cen paliw w hurcie, które jest im niezbędne do wykonania wiosennych prac polowych. Wysokie ceny paliw + wysokie ceny nawozów = zdecydowanie wyższe koszty produkcji, a ceny skupu płodów rolnych, jak były niskie, tak niskie pozostają.
– Mamy wojnę na Bliskim Wschodzie. W przypadku paliwa ceny praktycznie z godziny na godzinę szybko rosną. Ciężko jest zamówić paliwo z hurtowni, bo go brakuje. Sytuacja staje się bardzo niebezpieczna. Na pewno na to, co się dzieje, ma wpływ właśnie wojna na Bliskim Wschodzie. Potrzebne są działania, żeby uspokoić to, co dzieje się w Polsce – alarmuje Janusz Terka, rolnik i działacz Solidarności Rolników Piotrków.
Ceny paliw w hurcie rosną z godziny na godzinę?
Jak wynika z analizy cennika paliw w hurcie Orlen S.A., 28 lutego br., kiedy USA zaatakowało Iran, średnia cena oleju napędowego wynosiła 4,80 zł/l. Już 3 dni (3 marca) od pierwszego ataku stawka wzrosła do poziomu 5,23 zł/l. 4 marca cena oleju napędowego wzrosła do poziomu 5,68 zł/l, następnie 5 marca było to 5,76 zł/l. Natomiast 6 marca średnia cena oleju napędowego w hurcie sięgnęła 6,15 zł/l.
Oznacza to, że przy doliczeniu 23% podatku VAT cena paliwa w hurcie przekroczyła 7,50 zł/l i wynosi 7,56 zł/l!
Praktycznie tak samo zmieniły się cenniki w hurtowniach Aramco Fuels, które są dawnymi hurtowniami Lotosu.
– Nie może być tak, że paliwo w ciągu jednego dnia drożeje i to tak bardzo. Z tego, co mówi premier, wynika, że paliwa nie brakuje. No to w czym jest problem? Czemu hurtownie podnoszą ceny? Jeżeli cena paliwa w ciągu kilku godzin idzie o złotówkę, no to coś tutaj jest nie tak. Mamy Orlen, który powinien reagować, a to właśnie on podnosi bardzo mocno ceny paliw hurtowych – komentuje Terka.
Zobacz WIDEO z wystąpienia premiera Donalda Tuska ws. paliwa:
Terka: „Samymi słowami premier tego nie uspokoi”
W ocenie Terki zapewnienia szefa polskiego rządu nie są wystarczające, a by sytuacja została opanowana, konieczne jest podjęcie stosownych działań.
– Ewidentnie ktoś chce na tej wojnie zarobić i to na pewno nie będzie z korzyścią dla nas rolników ani ogólnie dla gospodarki. Samymi słowami premier tego nie uspokoi, tutaj potrzebne są czyny – komentuje Terka.
Na razie rolnicy z niepokojem obserwują rozwój sytuacji zarówno na rynkach paliw, jak i nawozów. Podkreślają, że w okresie intensywnych prac polowych każda podwyżka kosztów produkcji ma ogromne znaczenie dla opłacalności gospodarstw. Jeśli ceny paliw i środków produkcji będą nadal rosły, wielu z nich może stanąć przed poważnym dylematem dotyczącym skali tegorocznych zasiewów i dalszego funkcjonowania gospodarstw. Rolnicy oczekują więc nie tylko uspokajających deklaracji, ale przede wszystkim konkretnych działań, które ustabilizują sytuację na rynku i pozwolą im spokojnie rozpocząć sezon polowy.
W tej sprawie interweniowały już izby rolnicze, których stanowiska komentujemy w artykule: Nawozy wstrzymane, siewy zagrożone. Rolnicy apelują do Tuska.
Zobacz WIDEO:
Co na to ORLEN?
ORLEN S.A. przedstawił następujące stanowisko w powyższej sprawie:
"ORLEN pozostaje stabilnym i przewidywalnym dostawcą paliw, a dzięki zdywersyfikowanemu portfelowi surowcowemu oraz elastyczności operacyjnej jest dobrze przygotowany na zmienność otoczenia geopolitycznego. ORLEN dąży do zapewnienia klientom najniższych możliwych cen paliw. Są one teraz jednymi z najniższych w Unii Europejskiej.
Jednak Orlen nie funkcjonuje na rynku paliw samodzielnie – w 2025 roku 38% zużywanego w naszym kraju oleju napędowego i 25% benzyn pochodziło z importu, z rafinerii poza Polską. Dlatego poziom cen na krajowych stacjach kształtowany jest zarówno przez lokalnych producentów, jak również importerów sprowadzających paliwo zza granicy. Takie właśnie funkcjonowanie mechanizmów rynkowych pozwala na skuteczne zaopatrzenie kraju – a skutki jego naruszenia obserwowaliśmy jesienią 2023 r., gdy na wielu stacjach w Polsce zabrakło paliwa.
Dlatego, wykorzystując dostępne narzędzia, ORLEN będzie dążyć do złagodzenia skutków zawirowań geopolitycznych na świecie przy zachowaniu bezpieczeństwa kraju".
Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. e-petrol.pl, TPR, FB/Solidarność Rolników Piotrków
