Ceny mleka spadły o 23 proc. GUS podał najnowsze stawkiJustyna Czupryniak-paluszkiewicz/canva
StoryEditorCeny mleka

Ceny mleka spadły o 23 proc. GUS podał najnowsze stawki

21.08.2026., 10:00h

Ceny mleka w Polsce nadal mocno spadają. GUS podał najnowsze dane za lipiec. Średnia cena skupu była aż o 22,8 proc. niższa niż rok wcześniej. Duże są też różnice między województwami – sprawdzamy, gdzie mleczarnie płacą rolnikom najwięcej, a gdzie najmniej.

Ceny mleka mocno w dół. GUS podał najnowszą cenę skupu

Ceny mleka w Polsce nadal spadają. Według najnowszych danych GUS w lipcu 2026 r. mleczarnie płaciły rolnikom średnio 1,72 zł za litr. To już o prawie 23 proc. mniej niż rok temu. Analitycy nie spodziewają się szybkiego odbicia cen.

Ile mleczarnie płaciły za mleko w lipcu?

GUS opublikował najnowsze dane dotyczące cen produktów rolnych. Wynika z nich, że średnia cena skupu mleka w lipcu 2026 r. wyniosła 172,17 zł/hl, czyli około 1,72 zł/litr.

To kolejny spadek. W porównaniu z czerwcem mleko potaniało o 1,1 proc. Znacznie większa różnica widoczna jest jednak w ujęciu rocznym. W porównaniu z lipcem 2025 r. cena mleka spadła aż o 22,8 proc.

Dane GUS pokazują więc, że sytuacja producentów mleka jest obecnie wyraźnie gorsza niż przed rokiem. Na wykresie opublikowanym przez urząd widać także, że spadek cen trwa od wielu miesięcy.

Gdzie mleko jest najdroższe, a gdzie najtańsze?

Ceny skupu mocno różnią się w zależności od regionu kraju. Z najnowszych danych GUS wynika, że w lipcu najwięcej za mleko otrzymywali rolnicy z woj. podlaskiego – średnio 183,62 zł/hl, czyli około 1,84 zł/l.

Na drugim miejscu znalazło się woj. lubelskie ze stawką 175,32 zł/hl, a na trzecim mazowieckie – 173,53 zł/hl.

Najmniej za mleko płacono natomiast w woj. pomorskim – średnio 160,20 zł/hl, czyli około 1,60 zł/l. Niewiele więcej otrzymywali producenci z woj. łódzkiego – 160,56 zł/hl oraz kujawsko-pomorskiego – 162,60 zł/hl.

Różnica między najdroższym Podlasiem a najtańszym woj. pomorskim wyniosła więc 23,42 zł na 100 litrów mleka, czyli ponad 23 grosze na litrze.

W całym kraju średnia cena skupu wyniosła 172,17 zł/hl. Jednocześnie była o 1,1 proc. niższa niż w czerwcu i aż o 22,8 proc. niższa niż przed rokiem.

Dlaczego ceny mleka spadają?

Jedną z głównych przyczyn jest duża podaż mleka. Jak wskazują analitycy Pekao SA, na początku 2026 roku produkcja rosła u największych światowych eksporterów.

W pierwszym kwartale 2026 r. łączna produkcja mleka w czterech najważniejszych regionach eksportowych była o 4 proc. większa niż rok wcześniej.

Jeszcze mocniej rosły dostawy w Unii Europejskiej. W pierwszych trzech miesiącach roku do unijnych zakładów przetwórczych trafiło o 4,5 proc. więcej mleka niż rok wcześniej. Wzrost odnotowano we wszystkich dziesięciu największych krajach produkujących mleko w UE.

Także Polska zwiększyła produkcję. Dostawy mleka wzrosły u nas o 104 tys. ton, czyli o 3 proc. w skali roku. Problem w tym, że popyt na produkty mleczarskie nie zwiększa się równie szybko.

– Wzrost dostaw surowca pociąga za sobą wyższą produkcję przetworów mlecznych, na które popyt wprawdzie rośnie, lecz w wolniejszym tempie – wskazują analitycy Pekao SA.

Efektem jest większa ilość produktów mleczarskich pozostająca na rynku europejskim i coraz mocniejsza konkurencja cenowa.

Masło tańsze o 43 proc. To uderza w ceny mleka

Sytuacji producentów mleka nie poprawiają ceny produktów gotowych. Według analizy Pekao SA w maju polskie zakłady uzyskiwały za sprzedawane masło średnio o 43 proc. mniej niż rok wcześniej. Cena sera Gouda była niższa o 17 proc., a mleka UHT o 18 proc.

Podobna sytuacja występuje na rynku światowym. Majowy indeks cen produktów mlecznych FAO był o 22 proc. niższy niż rok wcześniej. 

Co będzie z cenami mleka w drugiej połowie 2026 roku?

Na szybki powrót wysokich cen na razie się nie zanosi. Pekao SA przewiduje, że w drugiej połowie 2026 roku ceny mleka powinny ustabilizować się, ale na niskim poziomie.

– W 2. połowie 2026 roku spodziewamy się stabilizacji cen na niskim poziomie – oceniają analitycy banku.

Cenom powinien pomagać sezonowy spadek produkcji, ale problemem pozostaje duża podaż mleka.

– Dopiero wyhamowanie produkcji umożliwi, naszym zdaniem, poprawę sytuacji rynkowej – wskazuje Pekao SA.

Malczewski: ceny już nie runą, ale dużych podwyżek też nie będzie

Podobnie sytuację oceniał w lipcu na naszych łamach Jarosław Malczewski. Zwracał uwagę, że światowa produkcja mleka pozostaje bardzo wysoka, choć tempo jej wzrostu zaczyna wyhamowywać.

Jego zdaniem najbliższe miesiące nie powinny przynieść kolejnego gwałtownego załamania, ale nie ma również podstaw do oczekiwania dużych wzrostów cen.

– Najbliższe miesiące prawdopodobnie nie przyniosą spektakularnych wzrostów cen, jednak również ryzyko głębokiego załamania rynku wydaje się obecnie ograniczone - pisał Malczewski:

Dla producentów oznacza to więc raczej stabilizację po tegorocznych spadkach niż szybki powrót do wysokich stawek.

oprac. Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
21. sierpień 2026 10:38