Ceny mleka w proszku rosną, ale rolnicy mogą dostać mniej za mleko. Co się dzieje na rynku?Justyna Czupryniak - Paluszkiewicz/Canva
StoryEditorRynek mleka

Ceny mleka w proszku rosną, ale rolnicy mogą dostać mniej za mleko. Co się dzieje na rynku?

24.10.2026., 17:00h
Jarosław MalczewskiJarosław Malczewski

Początek października przynosi branży mleczarskiej poprawę wyceny części proszków mlecznych, ale nie rozwiązuje problemu rentowności. Mocniejsze notowania odtłuszczonego mleka w proszku i serwatki współistnieją ze słabością tłuszczu mlecznego oraz części serów, podczas gdy wojna na Bliskim Wschodzie, zakłócenia handlu czarnomorskiego i drożejąca energia podnoszą koszty gospodarstw, przetwórstwa i dystrybucji. Dla polskich producentów zasadnicze znaczenie ma więc relacja między wartością sprzedawanego mleka a kosztem jego wytworzenia i zagospodarowania. W najbliższych miesiącach wyniki przedsiębiorstw będą zależeć od struktury produkcji, jakości bazy paszowej, warunków zakupu energii oraz rzeczywistej marży eksportowej po opłaceniu transportu i finansowania.

Tempo przenoszenia kosztów wzdłuż łańcucha dostaw

Na rynku krajowym znaczenie ma tempo przenoszenia kosztów wzdłuż łańcucha dostaw. Mleko trzeba odbierać i przetwarzać codziennie, podczas gdy ceny sprzedaży wyrobów, energii i pasz mogą wynikać z umów zawieranych na różne okresy. Przez pewien czas wzrost kosztów pozostaje więc u jednego uczestnika rynku, zanim zostanie uwzględniony w kolejnych negocjacjach. Ograniczona możliwość podnoszenia cen detalicznych może skłaniać przetwórcę do obniżania ceny surowca; z kolei nadmierne pogorszenie dochodów dostawców zwiększa ryzyko utraty bazy mlecznej. Jest to mechanizm ekonomiczny, nie prognoza skali redukcji stad. Wynika z niego jednak potrzeba oceniania płynności osobno od rentowności: nawet opłacalna sprzedaż może wymagać finansowania należności i zapasów.

Jakie są perspektywy dla rynku mleka na rok 2027?

Perspektywy na końcówkę 2026 r. i początek 2027 r. należy wobec tego ujmować warunkowo. Scenariusz bazowy tej analizy zakłada utrzymanie większej odporności proszków i wybranych składników białkowych przy ostrożnej odbudowie marż oraz silnej konkurencji w serach i tłuszczu. Warunkiem poprawy jest przewaga wzrostu wpływów ze sprzedaży nad przyrostem kosztów. Scenariusz korzystniejszy wymagałby stabilizacji dostaw energii, ograniczenia ryzyka przewozowego i trwałego popytu importowego. Wariant niekorzystny obejmuje dalsze zakłócenia paliwowe, pogorszenie warunków paszowych i bariery handlowe. Wzrost nominalnych cen mleka nie musi wtedy oznaczać wzrostu dochodów. Dostępne dane nie uzasadniają jednej precyzyjnej prognozy ceny skupu dla wszystkich polskich gospodarstw.

Prowadzenie rachunku marży na litrze i na krowie

Najważniejsza rekomendacja dla producentów, to prowadzenie rachunku marży na litrze i na krowie, obejmującego własne pasze, pracę, remont stada, amortyzację i finansowanie. Budżet na zimę powinien zawierać wariant słabszej ceny mleka oraz droższych pasz i paliwa, a plan żywieniowy powinien wynikać z rzeczywistych zapasów i ich wartości pokarmowej. Dla przetwórców priorytetem jest łączne zarządzanie wartością tłuszczu i białka, sprawnością suszenia, odzyskiem ciepła oraz kosztami chłodzenia. Inwestycje w energię własną i nowe produkty wymagają porównania oszczędności z kosztem kapitału oraz potwierdzonym zbytem. Wysoka cena jednego składnika nie powinna sama uruchamiać programu rozbudowy mocy.

Polscy i unijni eksporterzy powinni natomiast oceniać kontrakty po kosztach dostawy, ubezpieczenia, kursu walutowego i finansowania, z jasnym podziałem odpowiedzialności za opóźnienia oraz dopłaty przewozowe. Dywersyfikacja odbiorców ma sens, kiedy ogranicza zależność od jednego rynku bez nadmiernego wzrostu kosztów obsługi. Instytucje publiczne mogą wspierać branżę poprzez sprawne uzgadnianie warunków weterynaryjnych, dostęp do informacji handlowej i inwestycje poprawiające efektywność zasobową. O trwałości polskiego mleczarstwa rozstrzygnie zdolność do utrzymania rentownej bazy surowcowej i sprzedaży produktów z dodatnią marżą w zmiennym otoczeniu. Początek października daje szanse na poprawę w części segmentów, lecz wymaga znacznie większej dyscypliny kosztowej niż sugerowałby sam wzrost indeksu aukcyjnego.

Jarosław Malczewski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
24. październik 2026 17:02