Dużo mleka to niższe ceny
Jak informuje portal dairynews.today, główny powód spadków jest prosty, chodzi o to, że produkcja mleka w Europie i Stanach Zjednoczonych utrzymuje się na wysokim poziomie. Mleczarnie mają dużo surowca, a magazyny zaczynają się zapełniać masłem i serem. W takiej sytuacji ceny naturalnie idą w dół.
Podobnie wygląda sytuacja na rynku serów. Cheddar potaniał o ok. 100 euro/t i obecnie kosztuje ok. 3550 euro. Z kolei mleko w proszku (zarówno odtłuszczone, jak i pełne) utrzymuje w miarę stabilne ceny, choć i tutaj widać, że rynek jest nasycony.
Mleczarnie reagują różnie
W tej sytuacji spółdzielnie mleczarskie w Europie podejmują różne decyzje.
Część z nich próbuje podtrzymać ceny skupu. Są też takie, które podchodzą do sprawy ostrożniej i nie zmieniają stawek dla rolników, obserwując rozwój sytuacji. To pokazuje, że rynek jest niepewny i każda mleczarnia szuka własnej drogi.
- W odpowiedzi europejskie spółdzielnie mleczarskie wdrażają rozbieżne strategie. FrieslandCampina, holenderska spółdzielnia, podniosła gwarantowaną cenę mleka na kwiecień o 2,2 centa za litr do 35 centów za litr. Z kolei Arla Foods utrzymuje cenę mleka na poziomie 30,8 centa za litr, co odzwierciedla ostrożne podejście w obecnej sytuacji rynkowej - podaje DairyNews.
Dla rolników oznacza to jedno – trzeba być przygotowanym na możliwe wahania cen mleka w najbliższych miesiącach.
Co to znaczy dla gospodarstw?
Przy dużej podaży i spadających cenach produktów mlecznych najważniejsze staje się pilnowanie kosztów produkcji. Tam, gdzie da się coś zaoszczędzić np. na paszy, energii czy organizacji pracy, warto to zrobić.
Jednocześnie nie ma sygnałów o gwałtownym załamaniu rynku. Raczej mamy do czynienia z korektą po wcześniejszych wzrostach.
Konkurencja rośnie także poza Europą
Niższe ceny w Europie wpływają też na sytuację na świecie. Tańsze masło i produkty mleczne z UE mogą być bardziej konkurencyjne na rynkach zagranicznych, co utrudnia sprzedaż producentom z innych krajów.
Z drugiej strony dla importerów oznacza to tańszy surowiec, co może ograniczać wzrost cen żywności.
Najbliższe miesiące będą kluczowe
W najbliższym czasie najważniejsze będzie to, jak długo utrzyma się wysoka produkcja mleka. Jeśli podaż nadal będzie duża, presja na ceny może się utrzymać.
Dlatego dziś najrozsądniejsze podejście to:
- kontrola kosztów w gospodarstwie,
- ostrożne planowanie produkcji,
- śledzenie decyzji mleczarni.
Rynek mleka wszedł w trudniejszy moment, ale nie jest to nic nowego, ponieważ takie cykle zdarzają się regularnie. Najlepiej radzą sobie ci, którzy potrafią się do nich szybko dostosować.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. dairynews.today
