Produkcja mlekaJustyna Czupryniak-Paluszkiewicz/Canva
StoryEditorMleko

Nadmiar mleka dobija ceny. Magazyny pełne, rolnicy czekają

08.04.2026., 13:00h

Na europejskim rynku mleka wyraźnie zmieniła się sytuacja. Odnotowano spadki cen skupu przede wszystkim przez dużą ilość mleka i produktów mlecznych na rynku. Najbardziej widać to po cenach masła, które spadły już do poziomu ok. 4000 euro/t.

Dużo mleka to niższe ceny

Jak informuje portal dairynews.today, główny powód spadków jest prosty, chodzi o to, że produkcja mleka w Europie i Stanach Zjednoczonych utrzymuje się na wysokim poziomie. Mleczarnie mają dużo surowca, a magazyny zaczynają się zapełniać masłem i serem. W takiej sytuacji ceny naturalnie idą w dół.

Podobnie wygląda sytuacja na rynku serów. Cheddar potaniał o ok. 100 euro/t i obecnie kosztuje ok. 3550 euro. Z kolei mleko w proszku (zarówno odtłuszczone, jak i pełne) utrzymuje w miarę stabilne ceny, choć i tutaj widać, że rynek jest nasycony.

Mleczarnie reagują różnie

W tej sytuacji spółdzielnie mleczarskie w Europie podejmują różne decyzje.

Część z nich próbuje podtrzymać ceny skupu. Są też takie, które podchodzą do sprawy ostrożniej i nie zmieniają stawek dla rolników, obserwując rozwój sytuacji. To pokazuje, że rynek jest niepewny i każda mleczarnia szuka własnej drogi.

- W odpowiedzi europejskie spółdzielnie mleczarskie wdrażają rozbieżne strategie. FrieslandCampina, holenderska spółdzielnia, podniosła gwarantowaną cenę mleka na kwiecień o 2,2 centa za litr do 35 centów za litr. Z kolei Arla Foods utrzymuje cenę mleka na poziomie 30,8 centa za litr, co odzwierciedla ostrożne podejście w obecnej sytuacji rynkowej - podaje DairyNews.

Dla rolników oznacza to jedno – trzeba być przygotowanym na możliwe wahania cen mleka w najbliższych miesiącach.

Co to znaczy dla gospodarstw?

Przy dużej podaży i spadających cenach produktów mlecznych najważniejsze staje się pilnowanie kosztów produkcji. Tam, gdzie da się coś zaoszczędzić np. na paszy, energii czy organizacji pracy, warto to zrobić.

Jednocześnie nie ma sygnałów o gwałtownym załamaniu rynku. Raczej mamy do czynienia z korektą po wcześniejszych wzrostach.

Konkurencja rośnie także poza Europą

Niższe ceny w Europie wpływają też na sytuację na świecie. Tańsze masło i produkty mleczne z UE mogą być bardziej konkurencyjne na rynkach zagranicznych, co utrudnia sprzedaż producentom z innych krajów.

Z drugiej strony dla importerów oznacza to tańszy surowiec, co może ograniczać wzrost cen żywności.

Najbliższe miesiące będą kluczowe

W najbliższym czasie najważniejsze będzie to, jak długo utrzyma się wysoka produkcja mleka. Jeśli podaż nadal będzie duża, presja na ceny może się utrzymać.

Dlatego dziś najrozsądniejsze podejście to:

  • kontrola kosztów w gospodarstwie,
  • ostrożne planowanie produkcji,
  • śledzenie decyzji mleczarni.

Rynek mleka wszedł w trudniejszy moment, ale nie jest to nic nowego, ponieważ takie cykle zdarzają się regularnie. Najlepiej radzą sobie ci, którzy potrafią się do nich szybko dostosować.

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. dairynews.today

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
08. kwiecień 2026 13:02