W Wuhan zawinili, a Europa zapłaciła. Kryzys mleka dla niemowląt uderza w cały rynekArchiwum
StoryEditorRynek mleka

W Wuhan zawinili, a Europa zapłaciła. Kryzys mleka dla niemowląt uderza w cały rynek

21.02.2026., 17:00h
Artur PuławskiArtur Puławski

Rynek odżywek i mleka modyfikowanego dla niemowląt znalazł się w centrum jednego z najpoważniejszych kryzysów ostatnich lat. Punktem zapalnym było wykrycie śladowych ilości cereulidu, czyli toksyny bakteryjnej w partiach produktów przeznaczonych dla najmłodszych konsumentów. Odkrycie to dokonane przez Nestle w zakładzie produkcyjnym w Holandii uruchomiło falę wycofań, która w ciągu kilku tygodni objęła kilkanaście krajów europejskich i dziesiątki tysięcy opakowań produktów. Toksyna pochodziła z oleju zawierającego kwas arachidonowy, jeden ze składników odżywek, który produkuje firma Cabio Biotech z chińskiego Wuhan.

Danone i Lactalis wycofały mleko modyfikowane ze sprzedaży

Początkowo sytuacja była postrzegana jako jednostkowy incydent jakościowy. Jednak w dość krótkim czasie do wycofań dołączyły kolejne podmioty, w tym Danone oraz Lactalis. W efekcie kryzys objął producentów odpowiadających łącznie za ponad 60% europejskiego rynku mleka modyfikowanego, którego wartość w zależności od okresu szacowana jest na od 8 do 9 mld euro rocznie. Z punktu widzenia konsumentów, granica pomiędzy pojedynczym produktem a całym segmentem rynku szybko się zatarła. Nieufnym podejściem zaczęto obejmować całą kategorię żywienia niemowląt.

Brak limitów bezpieczeństwa dla cereulidu

Szczególną wagę obecnego kryzysu potęguje fakt, że dla cereulidu nie istnieją oficjalnie ustalone limity bezpieczeństwa w żywności dla niemowląt. W przeciwieństwie do wielu innych toksyn mikrobiologicznych, dla których obowiązują precyzyjnie określone progi bezpieczeństwa, w tym przypadku urzędy i producenci działają w warunkach normatywnej pustki. W praktyce oznacza to brak jednoznacznych i wyraźnych kryteriów oceny ryzyka i konieczność podejmowania decyzji w trybie maksymalnej ostrożności, często właściwie na tak zwany zapas, aby ograniczyć potencjalne skutki zdrowotne, prawne, ale też i reputacyjne.

Unijny system monitorowania żywności i jego słabości

Kryzys ten ujawnił również słabości unijnego systemu monitorowania bezpieczeństwa żywności, koordynowanego między innymi przez EFSA (Europejski Urząd do Spraw Bezpieczeństwa Żywności). Systemy wczesnego ostrzegania, które w skali Unii obsługują kilka tysięcy zgłoszeń rocznie, okazują się znacznie mniej skuteczne wobec zagrożeń, które nie są objęte jasno zdefiniowanymi normami i procedurami. W efekcie reakcje na kryzys są rozproszone, a tempo działań znacznie różni się w zależności od konkretnego kraju.

image
Fabryka Cabio Biotech w chińskim Wuhan. Toksyna pochodziła tam z kwasu arachidonowego
FOTO: Archiwum

Kryzys melaminowy 2008 - śmierć dzieci

Obecna sytuacja nie jest pierwszym poważnym wstrząsem, z jakim mierzy się globalny rynek odżywek dla dzieci. Nie jest też największym. Bez wątpienia najbardziej dramatycznym precedensem pozostaje kryzys melaminowy w Chinach w 2008 roku, kiedy do mleka modyfikowanego celowo dodawano melaminę w celu sztucznego zawyżenia zawartości azotu (białka). Skandal ten doprowadził do hospitalizacji setek tysięcy dzieci i śmierci co najmniej sześciu niemowląt, a jego skutki odczuwalne były globalnie. Od załamania się zaufania do chińskich produktów po trwałe zmiany w międzynarodowych regulacjach i kontrolach produktów importowanych.

Kryzysy na rynku mleka modyfikowanego w Europie i Ameryce

W Europie kluczowym punktem odniesienia pozostaje kryzys salmonellowy związany z zakładami Lactalis w 2017 roku, kiedy skażenie mleka modyfikowanego bakterią Salmonella doprowadziło do jednej z największych akcji wycofań w historii francuskiego przemysłu spożywczego. Wycofaniem objęto ponad 12 milionów opakowań w kilkudziesięciu krajach, a sprawa stała się symbolem problemów z nadzorem, komunikacją kryzysową, jak i odpowiedzialnością korporacyjną. Równie istotnym zdarzeniem był kryzys na rynku amerykańskim, który wystąpił w 2022 roku, kiedy zamknięcie kluczowej fabryki Abbott po wykryciu skażeń mikrobiologicznych doprowadziło do fizycznych niedoborów mleka modyfikowanego w sklepach w całych Stanach Zjednoczonych. W niektórych regionach brakowało nawet 40–50% standardowo dostępnych produktów, co zmusiło rząd federalny do uruchomienia nadzwyczajnych procedur importowych i interwencji na poziomie państwowym.

Dlaczego ceny mleka modyfikowanego dla dzieci rosną?

Obecny kryzys cereulidowy nakłada się na długoterminowe napięcia strukturalne rynku odżywek dla dzieci. W Unii Europejskiej mleko modyfikowane jest wykorzystywane do żywienia w zależności od kraju od 30 do 60% niemowląt w pierwszym roku życia, a jednocześnie rośnie popyt na preparaty specjalistyczne. Szacunki branżowe wskazują, że 5–8% dzieci wymaga diet eliminacyjnych lub żywienia o specjalnym przeznaczeniu medycznym, co jeszcze dodatkowo komplikuje logistykę i zarządzanie ryzykiem. Sama produkcja odżywek dla niemowląt należy do najbardziej kapitałochłonnych sektorów przemysłu spożywczego. Koszty uruchomienia zakładu produkcyjnego liczone są w setkach milionów euro, a proces certyfikacji i dopuszczenia produktu do obrotu może trwać nawet od kilkunastu do kilkudziesięciu miesięcy. W połączeniu z rosnącymi cenami energii, surowców i transportu skutkuje to wzrostem cen detalicznych, który w ostatnich latach w wielu krajach przekroczył 20–30%

Kryzys punktem zwrotnym w historii żywienia niemowląt

Obecny kryzys może stać się kolejnym punktem zwrotnym w historii rynku żywienia niemowląt. Z jednej strony rośnie presja na ustanowienie nowych norm bezpieczeństwa i wzmocnienie systemów nadzoru. Z drugiej, producenci będą zmuszeni do kosztownych inwestycji w zaawansowane technologie kontroli jakości. W segmencie, w którym odbiorcami końcowymi są niemowlęta, a decyzje zakupowe podejmowane są przez zaniepokojonego rodzica, tolerancja dla ryzyka nawet tylko i wyłącznie hipotetycznego, jest zerowa. Historia pokazuje, że każdy kolejny kryzys nie tylko chwilowo destabilizuje rynek, ale także trwale podnosi poprzeczkę oczekiwań wobec producentów. Odbudowa zaufania raz nadwyrężonego, pozostaje długa i kosztowna.

Istotnym elementem porządkującym obecną sytuację są najnowsze działania Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), który po raz pierwszy zaproponował naukowo uzasadnione progi bezpieczeństwa dla toksyny cereulid w mleku modyfikowanym dla niemowląt. Dotychczasowy brak takich wartości referencyjnych oznaczał, że sama obecność śladowych ilości toksyny uruchamiała mechanizmy wycofań, nawet przy niejednoznacznej ocenie realnego ryzyka zdrowotnego. Nowe propozycje EFSA wprowadzają ramy umożliwiające bardziej proporcjonalne decyzje regulacyjne, oparte na ocenie faktycznego narażenia niemowląt, a nie wyłącznie na zasadzie ostrożności.

Artur Puławski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
21. luty 2026 17:02