StoryEditorCeny żywca

"Ceny skupu świń nas upadlają". Ile dziś zakłady płacą za żywiec wieprzowy?

06.12.2021., 14:12h
Święta coraz bliżej, a mimo to spodziewanych podwyżek cen tuczników w skupach nie ma. Ile dziś zakłady płacą za żywiec wieprzowy? Sprawdź w naszej cotygodniowej sondzie!

Rolnicy: ceny skupu świń nas upadlają

Trwa okres przedświąteczny. Zazwyczaj o tej porze zakłady mięsne i ubojnie podwyższały ceny skupu. Jednak w tym roku, jeśli są jakieś podwyżki, to nieznaczne, rzędu 10-15 gr/kg. Tak więc stawki oferowane hodowcom nadal nie pozwalają na pokrycie coraz wyższych kosztów produkcji. Z wyliczeń banku ING wynika, że przeciętna cena wynosi 4,18 zł/kg. Najdroższy surowiec był skupowany w środkowo-wschodnim regionie Polski, najtańszy na południowym wschodzie.

- Jest bardzo źle. Ja w strefie białej dostaję za tucznika 4,40 zł/kg, za ilości całosamochodowe prosto na ubojnię. I taka cena jest niezmiennie od dwóch miesięcy. Te stawki upadlają nas, hodowców, bo nijak nie pokrywają kosztów produkcji. Ja dziś dopłacam 120 zł do jednej świni! - wyjaśnia w rozmowie z nami Michał Koszarek, hodowca trzody z woj. wielkopolskiego.

Z kolei pan Piotr, rolnik z woj. warmińsko-mazurskiego, którego chlewnia leży w strefie czerwonej, żali się, że dziś na swoje świnie dostaje ledwie 3 zł/kg.

- To jest katastrofa. Już dalej nie pociągnę. Muszę zmienić profil gospodarstwa albo iść na etat, bo dziś nie stać mnie na tuczenie warchlaków, za które dostaję marne grosze. Przecież ja też mam rodzinę i dzieci na utrzymaniu - zaznacza nasz rozmówca.

Czy czeka nas powtórka z Hiszpanii?

Jego zdaniem hodowli trzody w Polsce nie uratuje już nic.

- Czeka nas scenariusz hiszpański. Trzeba będzie wybić wszystkie świnie i dziki jaqk w Hiszpanii w latach 80., i dopiero wtedy może wyeliminujemy wirusa ze środowiska. W tej chwili mamy 122 ogniska, tak źle nie było odkąd choroba się pojawiła. Rozlewa się na cały kraj, a oczywiście rządzący nic nie robią, żeby temu zapobiec - wyjaśnia pan Piotr. 

Ograniczenie importu mięsa poprawi sytuację hodowców?

Z kolei Michał Koszarek dodaje, że warunkiem koniecznym do poprawienia sytuacji producentów trzody jest ograniczenie importu mięsa do Polski.

- To co jest przywożone z Niemiec czy innych państw, wjeżdża do naszego kraju bez ograniczeń, bez kontroli. Zalewa nasz rynek, więc zakłady sięgają po tańszy i gorszej jakości surowiec, zamiast polskiego, zdrowego mięsa - ocenia Koszarek. 

Kiedy wzrosną ceny trzody chlewnej? 

Odrobinę nadziei hodowcom dają analitycy rynkowi. Okazuje się, że w Chinach ceny trzody chlewnej poszły w górę o kilkadziesiąt procent.

- To daje szansę europejskiej wieprzowinie na eksport - zaznacza bank ING.

Eksperci dodają też, że w końcówce roku nie powinno być tradycyjnych obniżek. Ich zdaniem w aktualnej sytuacji, czyli stabilizacji stawek na niskim poziomie, kolejne obniżki wobec spodziewanego podwyższonego popytu z uwagi na święta wydają się być mało prawdopodobne. 

Dopłaty do loch: za późno, za mało

Z kolei rząd ma nadzieję, że trudną sytuację na rynku trzody chlewnej unormuje wsparcie dla hodowców loch. Ma ono wynieść 1000 zł do każdej lochy za produkcję prosiąt w okresie od 15 listopada br. do końca marca 2022 r. Jednak rolnicy zwracają uwagę, że dopłaty zobaczą na koncie dopiero w czerwcu przyszłego roku. Poza tym oceniają, że rząd spóźnił się z pomocą, bo duża redukcja pogłowia loch miała już miejsce.

- Możemy tylko liczyć, że zapowiadane wsparcie powstrzyma niektórych producentów prosiąt od dalszego zmniejszania liczby loch. W Polsce potrzebna jest nowa strategia odbudowy produkcji prosiąt. Dotychczasowy wieloletni program okazał się nieskuteczny - wyjaśnia Aleksander Dargiewicz, prezes Krajowego Związku Pracodawców i Producentów Trzody Chlewnej POLPIG.

Ponadto, jak wskazuje Wielkopolska Izba Rolnicza, dopłaty powinni otrzymać także hodowcy, którzy zaniechali produkcji przed końcem listopada.

- Być może taka pomoc sprawi, ze będą chcieli wrócić do produkcji - argumentuje Izba.  

Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych wyliczył, że dzisiaj do każdego prosięcia hodowca dopłaca co najmniej 70 zł. Przeciętna locha w Polsce rocznie daje 26–30 prosiąt, zatem jest to strata rządu 2000 zł rocznie. Rządowe dopłaty pozwolą więc na pokrycie tylko połowy strat.

Natomiast Michał Koszarek oznajmia, że rząd przesadził z ilością loch, do których będzie wypłacana pomoc w jednym gospodarstwie.

- Oczywiście, uruchomienie tych dopłat to dobry ruch. Ale w mojej ocenie poziom 500 loch jest za wysoki. Przecież gospodarstwo utrzymujące 500 loch to już nie jest gospodarstwo rodzinne, tylko ferma. Uważam, że pomoc powinna być udzielona do maksymalnie 210 DJP z warchlakami od tych loch. W przeciwnym wypadku większość budżetu przeznaczonego na pomoc rolnikom zgarną gospodarstwa kooperujące z tuczami kontraktowymi - mówi producent.

Ceny skupu żywca wieprzowego w Polsce

Łódzkie:

  • Marciniak, Sędzimirowice – 3,90 zł/kg (wzrost o 20 gr),
  • Złotex, Złoczew - 3,80 zł/kg (bez zmian),
  • PPUH Kawiks, patoki - 3,80-4,20 zł/kg (bez zmian);

Lubelskie:

  • ZM Wierzejki – 3,6-4,1 zł/kg (bez zmian);

Kujawsko-pomorskie:

  • Kwiecińscy, Żnin - 3,65 zł/kg (bez zmian);

Małopolskie:

  • PW Laskopol Limanowa – 4,18 zł/kg (bez zmian);

Mazowieckie:

  • ZM Mościbrody – 3,90-4,30 zł/kg (wzrost o 10 gr); 5,30 zł/kg wbc kl.E (wzrost o 30 gr); maciory 2,4 zł/kg (bez zmian);

Podlaskie:

  • ZM Bost, Turośń Kościelna – 3,70-4 zł/kg (spadek o 10 gr);

Podkarpackie:

  • Kabanospol, Wielopole Skrzyńskie – 4,46 zł/kg (bez zmian);

Wielkopolska:

  • Jóźwiakowski – 3,9-4,40 zł/kg (wzrost o 20 gr);
  • Mróz – 5,30 zł/kg (wzrost o 10 gr).
Oprac. K. Szałaj
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
20. kwiecień 2024 05:34