Ceny świń bardzo niskieDominika Stancelewska
StoryEditorCeny świń

Tuczniki nawet po 2 zł/kg! „Ratuj się, kto może”

06.07.2026., 10:00h

Ceny świń w Polsce nadal spadają, a w skrajnych przypadkach rolnicy sprzedają tuczniki już po 2 zł/kg żywej wagi. Hodowcy mówią o dramatycznej sytuacji, eksperci nie wykluczają dalszych problemów, a część producentów otwarcie przyznaje, że zastanawia się nad przyszłością swoich gospodarstw.

Ceny świń są bardzo niskie, a rolnicy mówią o najtrudniejszym momencie od miesięcy. Na unijnym rynku widać nadwyżkę mięsa, eksport nie daje wystarczającego oddechu, a w Polsce stawki są wyraźnie niższe niż za Odrą. Rolnicy już nie pytają o to, kiedy będzie dobrze, ale czy w ogóle warto dalej utrzymywać produkcję.

Niemiecka cena to dziś dla polskich hodowców „cena marzeń”

Na niemieckiej giełdzie VEZG cena tuczników utrzymała się na poziomie 1,50 euro/kg w klasie E. W przeliczeniu na złotówki daje to około 6,45 zł/kg.

– Na niemieckiej giełdzie VEZG jak na razie cena nie zmieniła swych notowań i wynosi nadal 1,50 Euro za kg w klasie E, co w przeliczeniu na naszą walutę daje 6,45 zł – co w polskich warunkach jest ceną marzeń – podkreśla Bartosz Czarniak z Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus.

Jak dodaje, także za Odrą pojawiają się sygnały presji na obniżki.

– Warto tu jednak zauważyć, że skupujący za Odrą wysyłają sygnał, że chcieliby poziom ten obniżyć, ponieważ cenę jaką rozpatrywano wahała się w przedziale 1,40-1,50 Euro za kg w klasie E – mówi Czarniak.

Jego zdaniem o dalszym kierunku rynku mogą zdecydować najbliższe notowania małej giełdy.

– Czy zatem czekają nas kolejne obniżki, które jeszcze bardziej skomplikują i tak trudną sytuację dostawców żywca wieprzowego? Myślę, że zdecydują o tym notowania małej giełdy w piątek oraz wtorek przed następną sesją VEZG – ocenia przedstawiciel Polsus.

W Polsce stawki są „makabryczne”

W Polsce sytuacja pozostaje znacznie trudniejsza. Maksymalne stawki w klasie E oscylują w okolicach 5,80 zł/kg.

– W Polsce stawki maksymalne oscylują w okolicach 5,80 zł za kg w klasie E, co jest ceną makabryczną, choć znam przypadek, który jest skrajnie negatywny – mówi Bartosz Czarniak.

Ceny świń to nawet 2 zł

Jak wskazuje, w szczególnie dramatycznym położeniu są rolnicy ze stref ASF, gdzie problemem staje się nie tylko cena, ale również brak odbiorców.

– Jeden z rolników, gdzie występuje strefa ASF i w okolicy nie ma odbiorców na swoje zwierzęta, przyznał się, że zmuszony jest oddawać swoje tuczniki za 2 zł za kg wagi żywej! – relacjonuje Czarniak.

– To skrajny przypadek, który pokazuje, jak trudna sytuacja jest wykorzystywana przez niektóre podmioty i w jaki sposób można łatwo zniszczyć produkcję zwierzęcą na danym terenie – podkreśla.

ASF i słaby eksport duszą rynek

Zdaniem przedstawiciela Polsus bez rozwiązania problemu ASF i bez nowych rynków zbytu polska branża będzie szczególnie mocno odczuwać każdy kryzys na unijnym rynku wieprzowiny.

– Co z tym możemy zrobić? – jest tutaj tylko jedna recepta – wyrugować wirus ASF z przyrody oraz zabiegać o dodatkowe rynki zbytu na rynkach trzecich by ustabilizować rynek. Prosto napisać, trudniej zrealizować – ale bez tego Nasza branża zawsze będzie mocniej odczuwać problemy na unijnym rynku wieprzowiny – zaznacza Czarniak.

W jego ocenie poprawa może pojawić się dopiero jesienią, ale nie należy oczekiwać gwałtownego odbicia cen.

– Kiedy zatem będzie lepiej? – wg moich przypuszczeń i obserwacji rynku – nie wcześniej niż na jesieni… od razu zapowiadam, nie będzie to poprawa, która spowoduje wzrost cen do 7 zł za kg wago żywej!...będzie po prostu trochę lepiej – mówi.

Jak dodaje, ewentualna poprawa może wynikać ze zmniejszania pogłowia świń w Europie.

– Poprawa ta spowodowana będzie zmniejszeniem pogłowia świn w Europie, ponieważ obecny problem dotyczy całej UE, która ma problemy z zagospodarowaniem nadwyżki mięsa, która nie została wyeksportowana poza rynki unijne (ASF w Hiszpanii plus niewielkie zamówienia z Chin) – wskazuje Bartosz Czarniak.

Ceny warchlaków mocno w dół

Kryzys na rynku tuczników odbija się także na cenach warchlaków. Sprzedający próbują zachęcić tuczarzy do zakupu, ale niepewność co do opłacalności produkcji jest bardzo duża.

– Mamy bardzo ciężki okres w Naszej branży, który rozpoczął się już na jesieni roku 2025, a który spotęgował się problemami Hiszpanii z ASF. Problem ten odbija się również na rynku warchlaków. By zachęcić tuczarzy do zakupu sprzedający mocno przeceniają swoje zwierzęta, nawet do poziomu połowę niższego, aniżeli oferowano jeszcze rok temu – podkreśla Czarniak.

Globalny rynek wieprzowiny też jest pod presją

Trudna sytuacja nie dotyczy wyłącznie Polski. Według analizy POLPIG, przygotowanej przez prezesa Aleksandra Dargiewicza, globalny sektor wieprzowiny znalazł się pod silną presją. Niskie ceny żywca, wysoka podaż i słaby popyt powodują, że w wielu krajach produkcja świń staje się nierentowna.

Największym producentem wieprzowiny pozostają Chiny, które odpowiadają za około 47 proc. światowej produkcji. Drugim największym producentem jest Unia Europejska z udziałem około 17 proc., a trzecim Stany Zjednoczone z udziałem około 10 proc.

W Chinach utrzymują się straty szacowane na kilkadziesiąt dolarów na sztuce, w Brazylii ceny tuczników spadły do najniższych poziomów od wielu lat, a w Europie producenci zmagają się jednocześnie z niskimi cenami sprzedaży, wysokimi kosztami produkcji, ASF i regulacjami środowiskowymi.

Możliwa redukcja światowego pogłowia

POLPIG wskazuje, że jeżeli obecne straty producentów w Chinach utrzymają się przez kolejne kwartały, a ograniczenia produkcji będą postępowały również w Europie i Brazylii, światowe pogłowie świń może do 2027 roku zmniejszyć się nawet o około 10 proc.

Taki scenariusz oznaczałby redukcję o kilkadziesiąt milionów sztuk. Jednocześnie mniejsza podaż mogłaby w kolejnych miesiącach stworzyć warunki do odbudowy cen tuczników i prosiąt.

„Nie inwestujcie. Sprzedawajcie gospodarstwa”

Na dramatyczną sytuację producentów zwracał też uwagę Hubert Ojdana, hodowca trzody chlewnej z powiatu hajnowskiego, który 3 lipca uczestniczył w spotkaniu hodowców z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim.

– Puenta tego spotkania jest jedna – ratuj się, kto może! Jeżeli ktoś ma hodowlę świń albo planuje budowę nowych chlewni, niech się bardzo dobrze zastanowi. Po tym spotkaniu maski opadły – mówił Ojdana w nagraniu opublikowanym po spotkaniu.

Hodowca nie ukrywał rozczarowania przebiegiem rozmów i brakiem konkretnych decyzji, które mogłyby szybko poprawić sytuację producentów.

– Jeżeli jesteście żonami producentów trzody chlewnej, to wybijcie swoim mężom pomysł z głowy, żeby inwestować w kolejne chlewnie. To się teraz nie opłaca i to się nie będzie opłacało! Mam dla hodowców taką radę: sprzedawajcie swoje gospodarstwa, póki jeszcze możecie. Wystawiajcie je na sprzedaż i bierzcie pieniądze, dopóki są coś warte. Bo polskiej hodowli świń wkrótce nie będzie – grzmiał Ojdana.

Jak podkreślał, rolnicy oczekiwali decyzji dotyczących poprawy opłacalności produkcji, a usłyszeli głównie, dlaczego postulaty branży nie mogą zostać szybko zrealizowane.

– Kiedy wychodziliśmy ze spotkania, każdy był zdołowany. Słyszeliśmy, że ministerstwo chce pomóc, ale nie może. To było największe rozczarowanie – mówił rolnik.

Jakie są aktualne ceny skupu świń w Polsce? Sonda z 3 lipca 2026 roku (w porównaniu do cen z 26 czerwca 2026)?

Kujawsko-pomorskie:

  • Kwiecińscy, Żnin – 4,05 zł/kg (wzrost o 20 gr)

Lubelskie:

  • ZM Wierzejki 4,20 – 4,70 zł/kg (spadek o 10-30 gr)

Łódzkie:

  • Złotex, Złoczew – 4,00 zł/kg (bez zmian)
  • Marciniak, Sędzimirowice – 3,80- 4,50 zł/kg (spadek o 10 gr)

Małopolskie:

  • PW Laskopol Limanowa – brak danych

Pomorskie:

  • Tetragon – 3,60 zł/kg

Mazowieckie: 

  • ZM „Mościbrody” – 4 zł/kg, 5,80 zł/kg kl. E

Wielkopolska:

  • Jóźwiakowski – 4,30 zł/kg (bez zmian)
  • Mróz – 5,70 zł/kg kl. E (bez zmian)

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
06. lipiec 2026 10:42