Zakłady walczą o tuczniki. Ceny świń mocno odbiły, ale rolnicy studzą emocjeAHM
StoryEditorCeny świń

Zakłady walczą o tuczniki. Ceny świń mocno odbiły, ale rolnicy studzą emocje

27.07.2026., 11:00h

Po wielu tygodniach spadków na rynku trzody chlewnej nastąpiło wyraźne odbicie. Zakłady mięsne coraz mocniej konkurują o ograniczoną liczbę tuczników i podnoszą stawki nawet o 80 gr/kg. Hodowcy przyjmują te podwyżki z ostrożnym optymizmem, bo choć ceny wreszcie rosną, wciąż nie gwarantują opłacalności produkcji.

Ceny świń odbiły. Zakłady walczą o tuczniki, ale rolnicy wciąż dalecy od optymizmu

Po kilku miesiącach bardzo trudnej sytuacji na rynku trzody chlewnej hodowcy wreszcie zobaczyli wyższe stawki w skupach. W wielu zakładach ceny tuczników wzrosły w ciągu tygodnia nawet o 50–80 gr/kg. Mimo poprawy nastrojów branża studzi jednak emocje. Eksperci podkreślają, że obecne podwyżki pozwalają jedynie ograniczyć straty, a nie przywracają opłacalności produkcji.

Ceny tuczników mocno odbiły

Z naszej sondy przeprowadzonej 24 lipca wynika, że większość zakładów podniosła cenniki. Największe wzrosty odnotowano m.in. w zakładzie Marciniak w woj. łódzkim, gdzie stawki wzrosły o 80 gr/kg. W Wielkopolsce zakład Jóźwiakowski podniósł ceny o 50–60 gr/kg, a Kwiecińscy w Żninie o 50 gr/kg. Podwyżki pojawiły się również w Wierzejkach (+30 gr/kg) i ZM Bost (+40 gr/kg).

W efekcie w wielu regionach ceny tuczników w klasie E zbliżyły się do poziomu notowanego w Niemczech, a część zakładów zaczęła płacić nawet więcej.

Zakłady coraz mocniej walczą o surowiec

Zdaniem Aleksandra Dargiewicza z Polpig wzrost cen nie jest przypadkowy.

– Coraz więcej sygnałów wskazuje, że rośnie liczba ubojów realizowanych przez krajowe zakłady. Jednym z powodów jest ograniczenie dostępności surowca z południowej Europy. Wysokie temperatury utrzymujące się w Hiszpanii obniżają przyrosty świń oraz ograniczają podaż żywca, co zmniejsza konkurencję importową na polskim rynku – mówi Dargiewicz.

Jak podkreśla, sprzedaż wieprzowiny do sieci handlowych utrzymuje się na stabilnym poziomie, dlatego ubojnie coraz agresywniej konkurują między sobą o dostępne tuczniki.

– Poszukując surowca do utrzymania produkcji, podnoszą ceny skupu i aktywnie zabiegają o dostawy od producentów – zaznacza.

Rolnicy wstrzymują sprzedaż

Na wzrost cen wpływa także zachowanie samych producentów.

– Wielu rolników liczy na dalsze wzrosty cen i wstrzymuje dostawy, co dodatkowo zmniejsza podaż dostępnego żywca. Efektem jest rosnąca konkurencja zakupowa pomiędzy zakładami mięsnymi i kolejne podwyżki cenników – wyjaśnia Dargiewicz.

Według POLPIG największe zakłady w ostatnich dniach podnosiły stawki o 50–60 gr/kg.

POLSUS: podwyżki cieszą, ale powodów do euforii nie ma

Ostrożnie do obecnych wzrostów podchodzi Bartosz Czarniak, hodowca z Polsus.

– W porównaniu do początku zeszłego tygodnia cena wzrosła o 12,96%. Wzrost cieszy i to bardzo, bo pozwoli na ograniczenie choć części strat, ale i tak nadal jest daleka od oczekiwań i spokojnego snu hodowców oraz producentów – mówi Czarniak.

Jak dodaje, krajowy rynek nadal pozostaje bardzo niestabilny.

– Dziś mamy do czynienia z nagłą podwyżką, natomiast za jakiś czas możemy spodziewać się trendu odwrotnego i znów o tym, czy rolnik zarobi lub straci, zależeć będzie od tego, czy sprzeda dziś czy jutro – podkreśla.

Zdaniem Czarniaka obecne ceny wciąż nie gwarantują satysfakcjonujących dochodów.

– Na ten moment bieżąca cena pozwala w najlepszym wypadku pokryć koszty produkcji – zaznacza.

Minister znów wystąpił o pomoc dla hodowców

Czarniak przypomina również, że minister rolnictwa Stefan Krajewski zwrócił się do unijnego komisarza ds. rolnictwa z wnioskiem o uruchomienie nadzwyczajnej pomocy dla producentów świń.

Tym razem argumentacja opiera się przede wszystkim na dużej różnicy między cenami skupu w Polsce a średnią unijną. O tym, czy Komisja Europejska zgodzi się na wsparcie, zdecydują jednak dopiero analizy ekspertów.

TPR: ceny rosną, ale to jeszcze nie koniec problemów

Podobnie sytuację ocenia Magdalena Szymańska z Tygodnika Poradnika Rolniczego.

– Wzrost cen się utrzymał i ceny dorównały cenie niemieckiej, a nawet ją przebiły – mówi.

Jednocześnie zwraca uwagę, że otoczenie rynkowe nadal nie sprzyja trwałemu odbiciu.

– To niestety oznacza, że do ostatnich podwyżek raczej nie można się przywiązywać i traktować ich jak odwrócenie trendu spadkowego, ale podchodzić ostrożnie – podkreśla.

Jak zauważa, w Danii ceny nadal spadają, europejski rynek zmaga się z nadpodażą wieprzowiny, a eksport do Azji pozostaje słaby.

Wzrost cen krótkotrwały?

Na najbliższe tygodnie eksperci patrzą z umiarkowanym optymizmem. POLPIG wskazuje, że ograniczona podaż żywca, mniejszy napływ świń z Hiszpanii oraz stabilne notowania niemieckiego VEZG mogą jeszcze wspierać wzrost cen.

Z drugiej strony branża przypomina, że problemy strukturalne nie zniknęły. Eksport do Chin pozostaje słaby, produkcja wieprzowiny w Europie nadal jest wysoka, a import warchlaków do Polski w czerwcu wzrósł o ponad 11 proc. rok do roku. To oznacza, że obecne odbicie może okazać się jedynie krótkotrwałą poprawą po bardzo trudnym okresie dla producentów trzody chlewnej.

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
27. lipiec 2026 11:02