Elewarr szykuje magazyny przed żniwami. „Rolnicy nie mogą zostać ze zbożem”
Elewarr przygotowuje się na tegoroczne żniwa i skup zboża. Spółka zapowiada rozwój eksportu, nowe kierunki sprzedaży i możliwą rozbudowę magazynów. Prezes Elewarru Marcin Roszczyk przyznaje, że duże nadzieje wiąże dziś z eksportem do Chin i większą rolą państwowych rezerw.
Elewarr opróżnia magazyny przed nowymi zbiorami
Jak mówi nam prezes Elewarru Marcin Roszczyk, spółka została zobowiązana do przygotowania miejsca pod nowe żniwa.
– Ministerstwo bardzo mocno naciska, żebyśmy byli gotowi na przyjęcie zboża od rolników. W praktyce opróżniamy magazyny i przygotowujemy miejsce pod nowe zbiory – mówi Roszczyk.
Elewarr szacuje, że w tym sezonie będzie mógł przyjąć ok. 400 tys. ton zboża, a przy bieżącej rotacji nawet ok. 700 tys. ton. Spółka intensywnie pracuje też nad zwiększeniem możliwości magazynowych.
– Mamy gotowe dokumentacje i plany. Jeśli dostaniemy zielone światło, jesteśmy w stanie w ciągu roku podwoić nasze możliwości magazynowe – zapowiada prezes.
Eksport do Chin ma ruszyć jeszcze w tym roku
Elewarr prowadzi rozmowy dotyczące eksportu zboża m.in. do północnej Afryki, Arabii Saudyjskiej oraz Chin. To właśnie rynek chiński ma być jednym z najważniejszych kierunków na kolejne lata.
– Jeśli dopniemy te umowy, to będzie stabilny rynek na wiele lat. Chiny są bardzo perspektywiczne i chcemy tam regularnie wysyłać polskie zboże – podkreśla Roszczyk.
Jak dodaje, część eksportu ma ruszyć jeszcze w tym sezonie.
– Już teraz zaczynamy pierwsze wysyłki i budowanie rynku. Nie będą to od razu ogromne ilości, ale chcemy tam zaistnieć na stałe – zaznacza.
Prezes Elewarru poinformował też, że spółka w ostatnim czasie dostarczyła do portów ok. 130 tys. ton zboża, a kolejne 25 tys. ton jest obecnie w trakcie transportu.
Susza coraz większym problemem dla zbóż
Z jednej strony Elewarr jest gotowy na żniwa, z drugiej rolników coraz bardziej niepokoi sytuacja na polach. Zdaniem prezesa Elewarru problemem nie jest już tylko chwilowy brak opadów, ale głęboka susza hydrogeologiczna.
– Korzenie zbóż nie mogą się przebić do głębszych warstw, bo ziemia poniżej jest przesuszona jak skała. Rośliny mają dziś dostęp praktycznie tylko do wilgoci z górnej warstwy gleby – tłumaczy Roszczyk.
- W wielu regionach zboża wyglądają naprawdę słabo. Bez regularnych opadów sytuacja może być bardzo trudna – ocenia.
Ceny pszenicy stabilne mimo obaw o suszę
Na razie jednak rynek nie reaguje gwałtownymi podwyżkami cen. Notowania pszenicy na europejskiej giełdzie pozostają względnie stabilne. Kontrakty na wrzesień 2026 są obecnie tylko o ok. 2 proc. wyżej niż miesiąc temu.
Jak wynika z najnowszej analizy Banku Pekao SA, mimo problemów z suszą prognozy zbiorów w UE nadal pozostają stosunkowo dobre.
– Pomimo obaw o wpływ deficytów wody na plony w wielu krajach UE, prognozy pozostają względnie dobre, co stanowi pewną barierę dla wzrostów notowań – wskazują analitycy Pekao SA.
Według unijnego ośrodka JRC plony pszenicy w UE mają być w tym roku o ok. 5 proc. niższe niż rok temu, ale nadal wyższe od średniej pięcioletniej.
Rolnicy liczą na wyższe ceny. Elewarr wskazuje na ostrożny optymizm
Choć wielu rolników liczy, że susza i słabsze perspektywy plonów przełożą się na wyższe ceny zbóż przed żniwami, prezes Elewarru podchodzi do takich prognoz z dużą ostrożnością. Jego zdaniem sytuacja na światowym rynku nadal nie sprzyja gwałtownym podwyżkom.
– Nadwyżki zbóż w Europie i na świecie są nadal bardzo duże. Nawet jeśli plony w części krajów będą słabsze, rynek wciąż ma spore zapasy i to ogranicza potencjał większych wzrostów cen – ocenia Roszczyk.
Prezes Elewarru zwraca uwagę, że obecnie rynek bardziej patrzy na globalną podaż niż lokalne problemy pogodowe w Polsce czy UE. Duże znaczenie mają m.in. prognozy zbiorów w Rosji, Ukrainie, Ameryce Północnej czy całej Unii Europejskiej.
– Rolnicy patrzą dziś na swoje pola i widzą suszę, ale giełda patrzy na cały świat. A tam nadal mówi się o dużej dostępności zboża – tłumaczy.
Roszczyk przyznaje jednak, że wiele będzie zależało od pogody w najbliższych tygodniach. Jeśli susza będzie się pogłębiała, sytuacja może się jeszcze zmienić.
Elewarr chce większej roli państwa na rynku zbóż
Roszczyk ponownie wrócił też do pomysłu większego wykorzystania Elewarru przez państwo do stabilizowania rynku zbóż. Jego zdaniem magazyny spółki mogłyby służyć do przechowywania większych rezerw strategicznych.
– To byłoby realne narzędzie wpływania na rynek. Większy udział skupu realizowanego przez państwo pomaga stabilizować ceny i ograniczać ryzyko ich sztucznego zaniżania przez największe międzynarodowe podmioty działające na rynku – podkreśla
Jak zaznacza, temat aktywnie prowadzi obecnie wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka, która – według prezesa – konsekwentnie działa na rzecz stabilizacji rynku zbóż oraz zwiększeniem roli państwowych rezerw.
Prezes uważa, że zwiększenie państwowych rezerw mogłoby ograniczać sezonowe spadki cen i poprawić sytuację rolników przed żniwami.
– Sam sygnał, że na rynku jest podmiot gotowy kupować większe ilości zboża, działa stabilizująco – zaznacza.
Kamila Szałaj
