Rolnicy przy siewie kukurydzy często korzystają z usług wykonywanych najnowocześniejszym, precyzyjnym sprzętem. Dzięki temu siew kukurydzy idzie sprawnie – na dobrze przygotowanym polu wydajność siewu to 7 ha/hMonika Kopaczel-Radziulewicz
StoryEditorUprawa

Prawie 2 mln ha kukurydzy w Polsce. Eksperci ostrzegają przed jednym błędem

26.01.2026., 08:00h

W 2025 roku ponownie odnotowano wzrost powierzchni zasiewów kukurydzy. Jej areał zwiększył się o ponad 147 tys. ha i osiągnął rekordowe 1,96 mln ha. Zdecydowanie dominował kierunek uprawy na ziarno na powierzchni 1,35 mln ha.

Jak podaje GUS w „Wynikowym szacunku głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych w 2025 roku”, opublikowanym 18 grudnia 2025 r., powierzchnia uprawy kukurydzy na ziarno zwiększyła się w porównaniu z rokiem 2024 o ok. 5,1%. Natomiast jeżeli chodzi o powierzchnię kukurydzy uprawianej na kiszonkę w 2025 r., szacuje się, że jest mniejsza niż w 2024 r. o około 1,7% i stanowi blisko 615 tys. ha.

Postęp hodowlany potwierdzony ilością rejestracji odmian kukurydzy

O dynamicznym postępie hodowlanym świadczy ilość odmian kukurydzy wpisywanych co roku do Krajowego rejestru. W 2022 r. – 36 odmian, w 2023 r. i 2024 r. po 33 odmiany. W ubiegłym roku podczas posiedzenia Komisji ds. Rejestracji Odmian Kukurydzy, COBORU zatwierdziło i wpisało do rejestru 39 nowych odmian kukurydzy. Ile nowych odmian pojawi się w bieżącym roku, dowiemy się w połowie lutego.

image
Trudne warunki zbioru na Warmii i Mazurach spowodowane głównie częstymi opadami deszczu i problemami z wjazdem w pola spowodowały, że część plantacji kukurydzy w grudniu stała jeszcze w polu
FOTO: Monika Kopaczel-Radziulewicz

Zakończony sezon na Warmii i Mazurach był nietypowy, ciężko go jednoznacznie podsumować i wyciągnąć wnioski. Były rejony, w których nawet wczesne odmiany męczyły się i od początku miały pod górkę. Natomiast wysoka wilgotność kukurydzy na pniu podczas zbiorów wynikała z nietypowego przebiegu pogody i intensywnych opadów. Wilgotność młóconego ziarna na poziomie 40% i powyżej, była normą zarówno dla odmian wczesnych, jak i trochę późniejszych.

Warto wspomnieć, że z uwagi na trudne warunki zbioru spowodowane głównie częstymi opadami deszczu i problemami z wjazdem w pole, część plantacji kukurydzy do końca roku została jeszcze niezebrana.

Wcześniejszy siew kukurydzy wiąże się z ryzykiem przymrozków

Kukurydza nie da o sobie zapomnieć, bo czas szybko leci i trzeba przygotować się do kolejnych siewów. Optymalne okno do siewu kukurydzy na Warmii i Mazurach to 20.04. – 10.05., oczywiście są rolnicy preferujący jeszcze wcześniejsze siewy, ale ubiegły rok udowodnił, że ryzyko jest duże. Przy wcześniejszym siewie była wilgoć i kilka ciepłych dni, kukurydze powschodziły i trafiły idealnie na majowe przymrozki. Przymrozki były nie tylko dłuższe niż zwykle, ale też temperatury były znacznie niższe niż zwykle. Niestety, były gospodarstwa, w których wcześniej siana kukurydza wymagała całkowitego przesiania.

W innych przypadkach przymrozki niby tylko przyhamowały rośliny na jakiś czas i spowolniły ich wzrost. Ale trzeba sobie zdawać sprawę, że odbije się to stratami w plonie, bo to, że kukurydza straciła dwa listki, które podmarzły na początku naprawdę ma znaczenie, oczywiście zakładając, że nie przemarzł stożek wzrostu.

image
Zalecana głębokość siewu nasion kukurydzy to 4 cm na glebach cięższych i 6 cm na lżejszych
FOTO: Monika Kopaczel-Radziulewicz

– Taka wcześniej siana i przemarznięta kukurydza musi zaczynać wszystko od początku. Musi wypuścić nowe liście, na które musi zużyć kolejne składniki pokarmowe i energię, nie tylko na ponowny start, ale i na regeneracje. Taką przemarzniętą kukurydzę traktujemy jako nową roślinę, startującą od początku. Twierdzenie, że ona odrobi straty jest nie do końca prawdziwe, oczywiście przy sprzyjających warunkach będzie rosła, ale na pewno ten „podwójny” start będzie miał wpływ na końcowy plon, czy to ziarna, czy zielonki. Czasem rzeczywiście nie widać tego gołym okiem, ale niestety tak jest – zapewnia Aleksander Gruszko, właściciel firmy Allgrass.

Zalecana głębokość siewu kukurydzy to 4–6 cm, oczywiście mając na uwadze rodzaj gleby, jej ogrzanie i uwilgotnienie. Na glebach cięższych 4 cm, na lżejszych co najmniej 6 cm.

Najlepiej siać w glebę ogrzaną do 8–10°C, choć ostatnio na Warmii i Mazurach ciężko uzyskać takie warunki, tym bardziej przy siewach kwietniowych. Dlatego rolnicy decydowali się siać w zimną glebę, bo tak mieli umówioną usługę siewu. Skutkowało to tym, że nasiona długo leżały w zimnej i mokrej glebie, czekając na odpowiednią temperaturę. Zdarzały się przypadki, że nasiona zaczynały gnić, taki stan sprzyjał rozwojowi patogenów w postaci grzybów i bakterii. Takie nasiona nie zdołały wykiełkować i rolnicy przesiewali wcześniej wysiane plantacje.

Duże znaczenie ma wczesność FAO mieszańców

Są pewne zasady, co do długości FAO. W północno-wschodniej części kraju sprawdzają się odmiany średnio wczesne o FAO od 230 do 240. W centralnej odmiany o FAO 240–250. Na południowym wschodzie i południowym zachodzie zalecane są odmiany średnio późne o FAO od 260 do 290 lub nawet do 300, czyli odmiany późne. Jednak rolnicy w ostatnich latach w północno-wschodniej Polsce zachęceni sprzyjającymi warunkami między innymi długą i ciepłą jesienią coraz odważniej sięgali po odmiany o dłuższym FAO 260, a nawet 280.

Choć eksperci przestrzegają, że stawianie na wysokie FAO przy produkcji kiszonki, ale także ziarna w tej części kraju loteria i lepiej skupić się na odmianach zalecanych dla danego rejonu. Niesprzyjające warunki atmosferyczne w zakończonym sezonie pokazały, że ciężko uzyskać zakładany plon, nie mówiąc już o osiągnięciu pełnej dojrzałości ziarna i pożądanej wilgotności.

image
Aleksander Gruszko podkreśla, że trzeba liczyć się z tym, że jeżeli kukurydza o wysokim FAO nie osiągnie pełnej dojrzałości, ziarno będzie miało wysoką wilgotność, więc koszty suszenia będą ogromne
FOTO: Monika Kopaczel-Radziulewicz

Aleksander Gruszko, ekspert współpracujący od wielu lat z gospodarstwami podkreśla, że trzeba liczyć się z tym, że jeżeli kukurydza nie osiągnie pełnej dojrzałości, ziarno będzie miało wysoką wilgotność, to koszty suszenia będą ogromne, biorąc pod uwagę ceny paliw.

– Rolnik musi liczyć się z tym, że jego rekordowy plon bardzo mokrej kukurydzy będzie zredukowany o wysokie koszty suszenia. Dlatego warto na etapie wyboru odmiany zastanowić się i przeliczyć, czy moja nadwyżka plonu i mój zysk, który mogę uzyskać przy sprzyjających warunkach siejąc kukurydzę z wysokim FAO 280, nie zostanie zredukowany przez koszty suszenia ziarna, które są wysokie i raczej takie pozostaną – podpowiada ekspert.

Jeżeli mamy przymrozki pod koniec wegetacji i kukurydza kiszonkowa zmarznie, to pamiętajmy, że zwarty, gęsty łan trzyma temperaturę i tak od razu wszystko nie przemarznie. Czasem rośliny podmarzną tylko trochę od dołu, ale jeżeli zmarzną całe rośliny, to już nie ma co czekać i liczyć na dalszą wegetację. Trzeba kukurydzę jak najszybciej skosić i zawieźć do silosu.

W przypadku kukurydzy uprawianej z przeznaczeniem na ziarno jest nieco inaczej. Rośliny, które widzimy na polu w październiku czy listopadzie zawsze wyglądają jakby zupełnie wyschły, więc nawet po przemrożeniu wielkich różnic w samym wyglądzie plantacji nie będzie. Z kolbą już też nic się nie będzie działo, bo nie będzie odżywiana. Aleksander Gruszko wyjaśnia, że możemy jeszcze liczyć na spadek wilgotności o 2–3% jeżeli trafi się piękna słoneczna, ale wietrzna pogoda.

Coraz ważniejsza odporność kukurydzy na wyleganie

Przy przedłużających się zbiorach kukurydzy, obfitych jesiennych opadach i silnych wiatrach, plantatorzy zwrócili uwagę, że zaczyna pojawiać się problem z wyleganiem. Największe zagrożenie jest przy odmianach późnych, które są najdłużej na polu. Ale wyleganie kukurydzy to także trudności podczas żniw, gorsza jakość ziarna oraz zwykle wyższe koszty suszenia. Dlatego kolejnym ważnym kryterium wyboru odmiany jest sztywność łodyg i odporność na wyleganie. Odmiany o silnie rozbudowanym systemie korzeniowym i mocnych łodygach są mniej narażone na wyleganie i łamanie się. Czasem, gdy rośliny są jeszcze słabo ukorzenione, lekko się pochylają, ale w miarę rozwoju korzeni podporowych roślina prostuje się i wraca do pierwotnego położenia.

Firmy nasienne i hodowlane starają się sprostać kolejnym wyzwaniom plantatorów i zmieniających się warunków klimatycznych. Uzyskanie odmian tolerancyjnych na wyleganie korzeniowe i łodygowe to kolejne wyzwanie, nad którym pracują.

Często wyleganie kukurydzy jest związane z podatnością roślin na fuzariozę łodyg oraz zasiedlenie przez omacnicę prosowiankę. Niestety, wraz z rosnącym areałem uprawy kukurydzy w Polsce, coraz bardziej rozprzestrzeniła się omacnica docierając już nawet w północne rejony kraju. Omacnica prosowianka, żerując w gąbczastym rdzeniu, uszkadza łodygę, która pod koniec wegetacji robi się podatna na wyleganie nawet pod wpływem własnego ciężaru.

Wybór odmian w przypadku kukurydzy jest ogromny, więc warto zastanowić się czego tak naprawdę potrzebujemy, czy 4 metrów wysokości i zielonej masy, czy dobrze wypełnionej kolby i wysokiej jakości ziarna. Czy duża ilość zielonej masy zawsze idzie w parze z wysoką jakością kiszonki?

Dr inż. Monika Kopaczel-Radziulewicz

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
26. styczeń 2026 08:02