Żółte naczynia to najtańszy i najprostszy sposób monitoringu większości szkodników rzepaku. Powinny stać na plantacji od zakończenia siewu rzepakuMarek Kalinowski
StoryEditorUprawa

Posiałeś rzepak? Od razu wystaw żółte naczynia. Szkodniki mogą pojawić się bardzo szybko

09.09.2026., 08:00h

Na presję szkodników rzepaku istotny wpływ może mieć termin siewu. Dużo większa zależność wynika z przebiegu pogody, a ciepłe lato sprzyja budowaniu populacji szkodników.

Przed jesiennymi szkodnikami rzepaku można się ustrzec w dużym stopniu zaprawą nasienną. Są cztery zaprawy, a w nich trzy substancje czynne, w tym jedna biologiczna – bakterie. Dają ochronę przed śmietką kapuścianą, pchełką rzepakową, pchełkami ziemnymi i gnatarzem rzepakowcem. Tę najszerszą rejestrację ma substancja czynna cyjanotraniliprol.

Monitoring szkodników od początku wschodów

Podejmowanie decyzji o ewentualnych zabiegach insektycydowych – bo w grę wchodzą jeszcze mszyce, a zaprawy przy długich jesieniach też nie działają wiecznie, powinny być przemyślane i uzasadnione ekonomicznie na podstawie progów szkodliwości. Najlepszą metodą oceny zagrożenia, bo tanią i ogólnie dostępną, jest ustawianie na polach żółtych naczyń, albo tablic lepowych i obserwacje odłowionych szkodników. Ten monitoring w newralgicznych fazach od pojawienia się liścieni rzepaku powinniśmy wspomagać codzienną lustracją plantacji.

Rzepakowi ozimemu zaraz po siewach zagraża cała armia jesiennych szkodników. W niektórych rejonach najgroźniejsze są ślimaki, w innych pchełki, a groźna wszędzie jest śmietka kapuściana. Po upalnych dniach lata należy spodziewać się większej presji szkodników. Warto codziennie śledzić komunikaty IOR – PIB nie tylko rolnicze, ale i warzywnicze. Informacje o aktywności śmietki w kapuście to sygnał o zagrożeniu dla rzepaku.

Dokładna ocena zagrożenia szkodnikami nie jest łatwa. Trzeba analizować różne czynniki, a po siewie rzepaku od pierwszych dni monitorować szkodniki za pomocą żółtych naczyń. Warto przyglądać się np. samosiewom na plantacjach po zbiorze rzepaku. To często dla pchełek poczekalnia.

Ważne, ale subiektywne progi szkodliwości

Umowne progi szkodliwości przedstawione w tabeli dają pewną orientację i są pomocne, ale tak naprawdę trzeba byłoby ustalić je dla konkretnego pola (potencjał plonowania zależy przecież od stanowiska) i preparatu, którym planujemy wykonać zabieg (koszt ochrony może różnić się nawet o 100%).

image
FOTO:

Należy brać pod uwagę sygnały o rosnącym znaczeniu niektórych szkodników, a tak jest np. ze wzrostem liczebności szkodników jesiennych: pchełki ziemnej i pchełki rzepakowej (licznym pojawom pchełek sprzyjają suche i upalne lata), śmietki kapuścianej (w ostatnich sezonach populacja ciągle na wysokim poziomie), chowacza galasówka (w ostatnich latach notowano wzrost populacji na południu Polski), gnatarza rzepakowca (wyjątkowa jest jego predyspozycja do pojawów gradacyjnych – nagłych i licznych) i tantnisia krzyżowiaczka.

Te dwa ostatnie gatunki (gnatarz rzepakowiec i tantniś krzyżowiaczek) można łatwo zwalczyć w formie larwalnej. Pozostałe szkodniki jesienne trzeba zwalczać w momencie nalotu owadów dorosłych. To ich zwalczanie jest największą trudnością i niezbędne jest prowadzenie ciągłego systematycznego ich monitoringu.

Odławianie, obserwacja liści i korzeni rzepaku

Każdy szkodnik ma swoje upodobania i zwyczaje. Nie wszystkie, które odławiają się do żółtych naczyń mówią prawdę o skali zagrożenia. Np. ocenę liczebności chrząszczy pchełki rzepakowej wg zaleceń IOR – PIB należy przeprowadzić analizując w różnych punktach pola odcinki po 1 metrze bieżącym rzędu roślin. W zależności od wielkości plantacji analizę przeprowadzić w 10–15 punktach. Do analizy należy pobrać losowo w różnych punktach po 25 liści z ogonkami. Monitoring pchełek ziemnych prowadzimy zaraz po wschodach rzepaku w 5 losowo wybranych miejscach po 50 roślin idąc po przekątnej pola.

Obserwacje zagrożenia roślin gnatarzem (i tantnisiem krzyżowiaczkiem) należy prowadzić w różnych punktach pola, losowo wybierając po 25 roślin, licząc obecne na nich larwy lub gąsienice. Duża liczebność tantnisia może doprowadzić do uszkodzeń blaszek liściowych nawet w 90%. Nasileniu zagrożenia sprzyjają pozostawione samosiewy rzepaku i chwasty z rodziny krzyżowych. Do celów monitoringu ślimaków można stosować pułapki. Ważna jest też bezpośrednia obserwacja ilości uszkodzonych przez ślimaki siewek. Pamiętajmy oczywiście o zaglądaniu pod spodnie strony liści i monitorowaniu mszyc. W ostatnich latach to właśnie wirus żółtaczki rzepy, którego wektorem są mszyce, wyrastał na jeden z najważniejszych problemów rzepaku.

Używając żółtych naczyń lub pułapek feromonowych możemy określić nalot muchówek śmietki kapuścianej na plantację, ale zagrożenie możemy też ocenić obserwując korzenie roślin. Z pomocą żółtych naczyń ocenimy także zagrożenie chowaczem galasówkiem. Warto jednak wesprzeć to liczeniem chowaczy na roślinach. W celu ustalenia terminu początku lotu motyli rolnic (w rzepaku występuje głównie rolnica zbożówka, czopówka i gwoździówka) trzeba byłoby stosować pułapki feromonowe. Bardzo pomocna w ochronie i zwalczaniu szkodników jest znajomość biologii ich rozwoju. O tym będziemy pisać systematycznie.

Marek Kalinowski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
09. wrzesień 2026 08:02