StoryEditorkukurydza

Siew kilku mieszańców kukurydzy jest zawsze bezpieczniejszy

20.02.2020., 12:02h
Jan Kocik z Wierzbowa w województwie warmińsko-mazurskim zawsze sieje kilka odmian kukurydzy, lubi sprawdzić i przetestować na własnych polach jak rzeczywiście zachowuje się dana odmiana. Poza tym, mozaikowate gleby, którymi dysponuje już nie raz pokazały, że rośliny zachowują się różnie i nie zawsze tak, jak to opisano w katalogu, czy na ulotce.
Ostatnie lata ze zmienną i kapryśną aurą pokazały, że taka różnorodność na polu to strzał w dziesiątkę. Pomimo tego, że warunki nie sprzyjały uprawie kukurydzy hodowca bydła mlecznego mówi, że nie może narzekać, bo średni plon w ubiegłym roku to ok. 55 t zielonej masy z hektara, więc gospodarstwo ma spory zapas kiszonki z kukurydzy.

Wybór późniejszych odmian kukurydzy to duże ryzyko

Po dobrych plonach kukurydzy w 2018 r. rolnik w kolejnym sezonie zmniejszył jej areał na rzecz pszenicy ozimej. Dzięki temu trochę zmienił się płodozmian, bo kukurydza uprawiana jest w gospodarstwie zazwyczaj w monokulturze. Część pszenicy zostanie dla bydła, a część pójdzie na sprzedaż.

Niełatwo dobrać odmianę odpowiednią na nasze mozaikowate gleby, bo nie mogę wybrać odmiany typowej np. na lekką ziemię, czy tylko na ciężką. U nas jest tak, że na górce gleba lekka, w dole glina – wyjaśnia właściciel gospodarstwa.

Przy doborze właściwej odmiany hodowca bierze pod uwagę kierunek użytkowania, interesują go tylko odmiany uprawiane na kiszonkę. Musi być wysoki plon zielonej masy, ale przy dużym ponad 50 proc. udziale dobrze zaziarnio...
Pozostało 86% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
01. marzec 2024 18:49