Ten zakład, podobnie jak pozostałe w kraju, zajmuje się prowadzeniem badań, które potrzebne są przy rejestracji nowych odmian. Prowadzi badania WGO (wartości gospodarczej odmian) oraz OWT (odrębności, wyrównania i trwałości). Dodatkowo robione są również badania oceny tożsamości, jak również badania w ramach Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego, którego zadaniem jest wskazanie najlepszych odmian do uprawy w danym rejonie Polski.
Dni Pola w Słupi Wielkiej już w czerwcu
Czym się zajmuje COBORU rolnicy doskonale wiedzą. Nie zawsze wiedzą, że wszystkie Zakłady w kraju są dla nich otwarte, a szczególnie wartościowe są organizowane tam Dni Pola. Niedawno, 20 maja br., odwiedziłem Zakład w Słupi Wielkiej, w którym takie spotkanie z rolnikami na Dniach Pola odbędzie się 9 czerwca od godziny 10. Przy okazji z Pawłem Talbierzem prowadzącym kanał e-pole sprawdziliśmy, co słychać w uprawach, jakie są bieżące zagrożenia i na co zwrócić uwagę w najbliższych tygodniach. Zachęcam do obejrzenia naszej wizyty i rozmowy TUTAJ.
Co 9 czerwca rolnicy zobaczą w Słupi Wielkiej?
Jak mówił Karol Torzyński, kierownik działu badawczo-doświadczalnego SDOO w Słupi Wielkiej, na przygotowanych polach pokazowych rolnicy zobaczą przede wszystkim wszystkie odmiany znajdujące się na Liście Odmian Zalecanych woj. wielkopolskiego. Te listy powstają w każdym województwie, a może się na nią dostać odmiana zwykle po 2-letnich badaniach w ramach Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego. I tutaj na Dniach Pola rolnicy zobaczą wszystkie odmiany z LOZ, ale też odmiany jeszcze sprawdzane i pretendujące do wejścia na listę. Dlatego na poletkach jest blisko 60 odmian pszenicy ozimej. Oczywiście są odmiany z LOZ innych gatunków zbóż ozimych i jarych, także ciekawostki odmianowe, np. karłowe żyto ozime, czy porównawczo zasiane stare odmiany skreślone już z rejestru. Jest wiele odmian rzepaku, roślin bobowatych (grochy, łubiny, soja) badanych w ramach Inicjatywy Białkowej. To gratka dla rolników chcących porównać odmiany w jednym miejscu, porozmawiać o nasiennictwie, hodowli i metodyce badań.
Zobacz też: Robisz to przy skracaniu zbóż? Możesz stracić plon przez jeden błąd
Doradztwo technologiczne na Dniach Pola w Słupi Wielkiej
Jak zawsze wielkim wsparciem dla rolników uczestniczących w Dniach Pola w Zakładzie w Słupi Wielkiej będzie doradztwo, nie tylko odmianowe. Na rozmowy z rolnikami przygotowana jest prof. Zuzanna Sawinska z UP w Poznaniu. Jeżeli ktoś chce zasięgnąć rad w zakresie ochrony, skonsultować swoje problemy – musi tutaj przyjechać.
– Dni Pola w naszym zakładzie mają długą tradycję wielu wiernie odwiedzających je rolników – mówi Karol Torzyński. – Zdarza się, że spotykam stałych bywalców, którzy obserwują tutaj odmiany i prowadzą swoje notatki w zeszycie od lat. Niekiedy mówią – dwa lata temu badaliście taką i taką odmianę, ładna, obiecująca, ale nie trafiła do Krajowego rejestru. Dlaczego? Bo naszym zadaniem jest ocena odrębności, wyrównania i trwałości (OWT), wartości gospodarczej odmian (WGO) i tożsamości. Oceniamy, opisujemy, mierzymy. To są bardzo dokładne badania, bo nawet mierzymy płatki rzepaku. Nie zawsze cechy kuszące oko są najważniejsze. Nie zawsze idzie za tym plon.
Doświadczenia w Słupi Wielkiej
Kuchnia badawcza COBORU jest ciekawa, a na stronach Ośrodka można znaleźć wyniki wielu dodatkowych doświadczeń, np. porównać plonowanie zbóż w płodozmianie zbożowym i w zmianowaniu, a także pewien standard doświadczalny – reakcję plonotwórczą na podstawowy (a1) i intensywny poziom agrotechniki (a2). COBORU prowadzi doświadczenia, ale także szkolenia. W dniu mojej wizyty na zwiedzanie Stacji Doświadczalnej Oceny Odmian w Słupi Wielkiej, szkolenia i wykłady przyjechali studenci z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Po przygotowanych poletkach oprowadzał ich właśnie Karol Torzyński.
Kąt ustawienia liści a różnica w konkurencyjności odmian pszenicy
Jak wspomniałem, poletka w Słupi Wielkiej analizowałem z Pawłem Talbierzem. Szukaliśmy ciekawostek, różnic między odmianami. Duży wpływ na ograniczenie zachwaszczenia wywiera wybór odmiany pszenicy ozimej. Jedną z widocznych różnić w pszenicach był kąt ustawienia liści. Zachęcam do zagłębienia się w ten szczegół, bo z tego wynika różnica w konkurencyjności odmian pszenicy w stosunku do chwastów, w tym do wyczyńca polnego.
Wyjaśnię w telegraficznym skrócie o co chodzi. Otóż, w świecie roślin wyróżnia się pionowe ustawienie liści (tzw. erektoidalne) i poziome ustawienie liści (tzw. horyzontalne). Generalnie można stwierdzić, że im liście pszenicy ozimej są bardziej wypoziomowane, tym większa jest ich konkurencyjność w stosunku do chwastów. Liście ustawione horyzontalnie (poziomo) i mające taką samą powierzchnię co ustawione erektoidalnie (pionowo), zakrywają (zacieniają) większą powierzchnię pola. Zabierają dostęp światła chwastom i ograniczają ich wschody i rozwój. Tak tę konkurencyjność odmian zbóż zależnie od ustawienia liści w stosunku do chwastów można wytłumaczyć na tzw. „chłopski rozum” i taki tok rozumowania jest właściwy. W rzeczywistości jest to jednak bardzo skomplikowane zagadnienie biochemiczne polegające na odbijaniu promieniowania dalekiego czerwonego przez chwasty i odbierania tych sygnałów przez rośliny uprawne. Odmiany pszenicy różniące się ustawieniem liści zobaczyć można m.in. 9 czerwca na Dniach Pola w Słupi Wielkiej. Ten aspekt biochemiczny wyjaśnię wkrótce.
Marek Kalinowski
