Firma Mondry nie zapłaciła 103 rolnikom za dostarczone ziarno
Spółka Mondry z Gdańska, zajmująca się handlem i eksportem zbóż, nie zapłaciła dotąd 103 rolnikom za dostarczone ziarno.
Łączna kwota niezapłaconych należności przekracza – według dokumentów, które trafiły do wierzycieli – 22,5 mln zł. O skali działalności firmy niech świadczą dane dostępne na jej stronie internetowej. W ubiegłym roku, między marcem a listopadem, Mondry wyeksportowała co najmniej 426 tys. ton zbóż. Coś się na jej stronie internetowej nie zgadza, bo w jednym miejscu informuje, że powstała w 2022 roku, a w drugim, że korzysta z 25 lat doświadczeń.
Spółka, której zaległości wynoszą 22,5 mln złotych proponuje układ z wierzycielami
Obecnie firma wszczęła postępowanie o zatwierdzenie układu z wierzycielami, które ma doprowadzić do restrukturyzacji jej zobowiązań. O sprawie nasze wydawnictwo zaalarmowali rolnicy. Poszkodowani gospodarze zarzucają spółce, że nadal przyjmowała od nich kolejne partie zboża, mimo że już miała poważne problemy z płynnością finansową.
Z Krajowego Rejestru Zadłużonych wynika, że wobec Mondry sp. z o.o. wszczęto postępowanie o zatwierdzenie układu. 2 marca br. nadzorca układu, doradca restrukturyzacyjny Wiesław Milinkiewicz opublikował w KRZ obwieszczenie, z którego wynika, że dzień układowy ustalono na 27 lutego 2026 r. i jest to dzień otwarcia postępowania o zatwierdzenie układu. Od tego momentu, z mocy prawa, zawieszane są postępowania egzekucyjne dotyczące wierzytelności objętych układem oraz wierzytelności zabezpieczonych rzeczowo.
Poprosiliśmy nadzorcę o komentarz. W mailu przesłanym do redakcji Wiesław Milinkiewicz szczegółowo opisuje procedurę, która obejmuje firmę Mondry i jej wierzycieli.
Na czym będzie polegał układ wierzycieli ze spółką Mondry
– Kwestie szczegółowe zawierają przepisy Ustawy z dnia 15 maja 2015 r. Prawo restrukturyzacyjne oraz treść wstępnego planu restrukturyzacyjnego. Przepisy dedykowane są przedsiębiorcom, którzy popadli w przejściowe kłopoty finansowe bądź ich sytuacja pozwala na potencjalnie szybkie przekonanie wierzycieli co do sposobu restrukturyzacji zobowiązań – tłumaczy Milinkiewicz.
Najpierw dłużnik zawiera umowę z licencjonowanym doradcą restrukturyzacyjnym, a następnie przygotowuje propozycje układowe, spis wierzytelności i spis wierzytelności spornych. Po dokonaniu obwieszczenia w KRZ rozpoczyna się czteromiesięczny okres ochronny, w którym dłużnik ma przekonywać wierzycieli do propozycji układu. Następnie dochodzi do głosowania nad układem (korespondencyjnie lub na zgromadzeniu wierzycieli). Po jego przyjęciu dłużnik składa do sądu wniosek o zatwierdzenie układu, a nadzorca – sprawozdanie z przebiegu głosowania.
Wiesław Milinkiewicz podkreśla, że celem tej procedury jest „mało skomplikowany sposób podjęcia negocjacji z wierzycielami, ochrona przed egzekucją i samodzielna odbudowa równowagi finansowej, a tym samym ochrona wszystkich wierzycieli”. Zaznacza przy tym, że w normalnych warunkach „bardziej zapobiegliwi wierzyciele, posiadający np. tytuły egzekucyjne, mogliby zaspokoić się w korzystniejszy sposób w drodze egzekucji indywidualnej”. Zgodnie z założeniem ustawodawcy uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne powinno trwać około 4 miesięcy od dnia obwieszczenia. Zazwyczaj restrukturyzacja zadłużenia sprowadza się do tego, że im większa jest wierzytelność, tym mniejszą jej część odzyskuje dłużnik.
Mondry miał już problemy finansowe a mimo tego przyjmował od rolników ziarno
Do naszej redakcji zgłosili się rolnicy, którzy nie otrzymali zapłaty za sprzedane zboże. Jeden z nich, który postanowił z nami porozmawiać (dane do wiadomości redakcji), jednocześnie prowadzi niewielką firmę skupową.
– Chciałem zawieźć zboże jako rolnik, ale umowy ze mną jako rolnikiem nie chcieli podpisać. Uważam, że to było celowe. Podpisałem dostawy jako firma, bo mam też działalność pozarolniczą. Zawieźliśmy im towar swoimi samochodami. I nagle cisza – opowiada.
Gospodarz twierdzi, że termin płatności za jego zboże przypadał 25 i 26 lutego. Gdy w piątek 27 lutego pojawił się w firmie, pytając o pieniądze, usłyszał, że „konta są zablokowane i to koniec”. Mimo to – jak twierdzi – wcześniej spółka miała proponować przyjęcie kolejnych partii zboża.
– Skoro wiedzieli, że już jest źle, a dalej towar chcieli, to jest dla mnie dziwne. Już po wizycie w biurze firmy dowiedziałem się od znajomych, że od grudnia 2025 roku mieli nieopłacone faktury. Jednym płacili, innym nie. Moim zdaniem doskonale wiedzieli, co się dzieje, a dalej brali towar od rolników – mówi nasz rozmówca.
W jego ocenie takie działanie firmy było wobec rolników nieuczciwe, ponieważ zwiększało skalę ich strat, gdy spółka miała już świadomość kłopotów z płynnością.
Ile rolnicy odzyskają?
Z posiadanych przez rolników dokumentów wynika, że propozycje układowe mają zakładać redukcję długu i wypłatę tylko części należności (około 80%) przy uzyskaniu finansowania zewnętrznego i sprzedaży majątku firmy (m.in. maszyn).
Poszkodowany rolnik zwraca również uwagę na jeszcze jeden aspekt: jako że sprzedaż zboża odbyła się z jego firmy, a nie z gospodarstwa rolnego, nie przysługują mu niektóre typowo rolnicze formy ochrony czy wsparcia – choć ziarno pochodziło z gospodarstwa.
Zarząd firmy Mondry nie chce odpowiadać na pytania
Aby wyjaśnić sprawę, skontaktowaliśmy się z firmą Mondry. Zarząd spółki nie chciał komentować sprawy. Odesłał nas do informacji o postępowaniu układowym, opublikowanym na stronie Krajowego Rejestru Zadłużonych, twierdząc, że tam są wszystkie informacje w tej sprawie.
Sprawa firmy Mondry to kolejny już przypadek, w którym rolnicy pozostają bez zapłaty za dostarczone zboże, a dłużnik korzysta z ochrony, jaką daje postępowanie restrukturyzacyjne. Skala – ponad 100 gospodarstw i 22,5 mln zł – pokazuje, jak duże ryzyko ponoszą producenci rolni, nawet gdy współpracują z dużymi podmiotami.
Będziemy śledzić dalszy przebieg postępowania, w szczególności ostateczne propozycje układowe przedstawione wierzycielom (wysokość redukcji, harmonogram spłat), wyniki głosowania nad układem oraz ewentualne działania udziałowców i instytucji publicznych w tej sprawie.
Bartłomiej Czekała
