Rolnicy tracą ziemię pod CPK. Zawiadomienie w styczniu, wyprowadzka w lutym
– Ze względu na to, że mamy silne charaktery, wiem, że damy radę. Tylko jest to okupione przeogromnym stresem, który trwa tak naprawdę nieprzerwanie od 2017 roku. A kumulacja, to ostatnie dwa lata, a w szczególności rok – mówi Sylwia Szymańczak, rolniczka ze Skrzelewa w gminie Teresin na Mazowszu. Rok temu, a dokładnie 9 stycznia 2025 roku, Wojewoda Mazowiecki wydał decyzję lokalizacyjną dla lotniska CPK – dziś zwanego już Portem Polska. I choć rolnicy z tych terenów zaciekle walczyli o sprawiedliwość, wielokrotnie próbowali porozumieć się z władzami spółki, to 9 grudnia Wojewoda nadał decyzji rygor natychmiastowej wykonalności, co wiąże się już stricte z wysiedleniami. Rodzina Szymańczaków zawiadomienie o nadaniu rygoru otrzymała 5 stycznia. A już 4 lutego, przy panujących na zewnątrz tęgich mrozach, wydawała nieruchomość.
Najlepsze gleby pod beton. Grunty II i III klasy znikają
– Co mnie najbardziej boli jako rolnika? To, że grunty II i III klasy w typie czarna ziemia, gdzie wiemy, że są to grunty, które rewelacyjnie magazynują wodę, zostaną zabetonowane, choć w rolnictwie od kilku lat borykamy się z suszą. Dla mnie to niepojęte, bo ziemie, których mamy w kraju raptem 2% są naprawdę skarbem narodowym, o który powinniśmy dbać nie tylko i wyłącznie dla siebie, ale dla naszych dzieci – podkreślała Sylwia Symańczak, która przez wywłaszczenie została całkowicie pozbawiona ziemi, a tym samym statusu rolnika.
„To nie była tylko ziemia”
– Dla mnie to nie była tylko ziemia: idę, sieję, zbieram. Wybrałam świadomie zawód rolnika – zaznaczyła rolniczka, dodając: – Na moim polu, ze względu na jego kształt i jednorodność robiliśmy co roku doświadczenia. Dla mnie było ważne, że wiedzą, którą pozyskujemy, możemy się dzielić. Nigdy nie chodziło tylko o nasze gospodarstwo, a o to, abyśmy wszyscy w sposób równomierny mogli się rozwijać. I w momencie, gdy tracę status rolnika, mam tak naprawdę związane ręce. Zakup nieruchomości w innym miejscu będzie bardzo trudny – trzy lata będę musiała być zameldowana w jakimś miejscu żebym mogła je zakupić. Pytanie: czy będzie możliwość? – poddaje w wątpliwość Sylwia Szymańczak. Utrata zakładu pracy, w sumie ponad 80 ha, to jedno. Szymańczakowie prowadzili wielopokoleniowe gospodarstwo rolne. Po wywłaszczeniu mieszkają z dala od siebie. Dzielą ich dziesiątki kilometrów. Utrata domu rodzinnego jest dla nich szczególnie bolesna.
Wielopokoleniowe gospodarstwo rozbite. Rodzina rozdzielona przez wywłaszczenie
– To jedna z najtragiczniejszych dat w moim życiu i mojej rodziny. Państwo tak naprawdę doprowadziło do rozpadu rodziny. To było gospodarstwo rodzinne, które prowadziłem z żoną, córką i synem. I jak panowie, którzy odbierali naszą nieruchomość, powiedzieli do żony: proszę oddać klucze, zrobiło mi się bardzo miękko. Czuję gorycz, ból i zdradę – mówił Tadeusz Szymańczak, głowa rodziny.
Zapewnienia Portu Polska a rzeczywistość
I choć Szymańczakowie zostali wywłaszczeni 4 lutego, to na konferencji prasowej Portu Polska 5 lutego, podkreślano, że na dzień dzisiejszy nie mają informacji, aby ktokolwiek został już wysiedlony. Mało tego, każdy wysiedlony przed opuszczeniem nieruchomości, będzie miał już za nią środki na swoim koncie. Czyżby?
– Nie pozostawiamy nikogo bez środków. Pieniądze znajdą się na koncie osób, które podlegają wywłaszczeniom znacznie wcześniej niż nastąpi data opuszczenia i wydania nieruchomości – zarzekał się Maciej Lasek, pełnomocnik rządu ds. CPK.
Rolnicy bez wyceny, bez zaliczki
Tym samym, jak zwraca uwagę rodzina Szymańczaków, żadne środki, w tym nawet ogłaszana wszem i wobec zaliczka w wysokości 85% wyceny nie została im wypłacona. Trudno się dziwić skoro nie poznali jeszcze nawet wyceny całego gospodarstwa. To m.in. wynik nowelizacji ustawy, która obowiązuje od listopada 2025 roku.
Specustawa o CPK pod lupą prawników
– Obecnie obowiązująca specustawa o CPK jest jedną z wielu specustaw, które w tej chwili obowiązują w Polsce. I odzwierciedla ona ogólny zły standard wywłaszczeń, o którym od dawna mówimy. Wszystkie przepisy prawa pozwalające na wywłaszczenia są pro inwestorskie i ostatnia nowelizacja ustawy o CPK, która odbyła się pod medialnym hasłem prospołeczna zmiana w naszej ocenie od początku nie była prospołeczna i od początku można było się spodziewać, jakie są zasadnicze cele tej ustawy – mówił adw. Mirosław Ochojski z Kancelarii Prawnej INLEGIS. Mecenas zwrócił uwagę, że podstawowa zmiana w tej ustawie, to wprowadzenie możliwości nadania rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji lokalizacyjnej, której to działanie widzimy obecnie w praktyce. Ale nie tylko.
30 dni na wyprowadzkę, 60 dni na odszkodowanie. Rolnicy alarmują
– W ustawie zmienione zostały terminy na ustalenie odszkodowania. W pierwotnym tekście ustawodawca wskazywał termin od wydania decyzji lokalizacyjnej. Decyzję wydano w styczniu ubiegłego roku, a zatem w tej chwili postępowania ustalające odszkodowanie mogłyby być już zakończone. Właściciele mogliby odtwarzać swoje nieruchomości i próbować wyprowadzić się za środki uzyskane z odszkodowania. Natomiast tutaj również ustawodawca zmienił przepisy ustawy w taki sposób, że ten termin biegnie dopiero od nadania decyzji lokalizacyjnej rygoru natychmiastowej wykonalności. Co oznacza 30 dni na wyprowadzkę i 60 dni na ustalenie odszkodowania. Termin ten w praktyce bardzo rzadko jest dochowywany – podkreślił adw. Ochojski.
Rolnicy po otrzymaniu decyzji o nadaniu rygoru natychmiastowej wykonalności mają generalnie 120 dni na wyprowadzkę. Natomiast jeśli zrobią to w ciągu 30 dni odszkodowanie ma zostać powiększone o 5%.
