– Nie wygramy konkurencji z Ukrainą, dlatego musimy szukać własnej drogi rozwoju – przekonywali uczestnicy debaty podczas jubileuszu 30-lecia Mazowieckiej Izby Rolniczej.
Debata „Rolnictwo i obszary wiejskie. Trzy dekady sukcesu – co dalej?”, zorganizowana 15 czerwca w Ożarowie Mazowieckim podczas Kongresu Rolniczego „30 lat doświadczenia i przyszłości wsi”, była nie tylko okazją do podsumowania zmian, jakie zaszły na polskiej wsi od początku transformacji ustrojowej. Stała się również próbą odpowiedzi na pytanie, jak będzie wyglądało rolnictwo w kolejnych dekadach.
Transformacja polskiej wsi: 30 lat modernizacji rolnictwa i miliardy złotych wsparcia z ARiMR
Skala przemian, jakie zaszły na polskiej wsi w ciągu ostatnich 30 lat jest trudna do przecenienia. Jak podkreślał Wojciech Legawiec, prezes ARiMR, od początku działalności ARiMR przekazała rolnikom i mieszkańcom obszarów wiejskich ponad 550 mld zł wsparcia. Dzięki tym środkom zakupiono ok. 870 tys. maszyn i urządzeń rolniczych, w tym ponad 93 tys. ciągników. Wsparcie objęło także blisko 3,7 tys. zakładów przetwórczych.
– Kiedyś synonimem rozwoju gospodarstwa był nowy ciągnik. Teraz będzie nim nowoczesny system do zarządzania gospodarstwem, dobry komputer czy dron – mówił prezes ARiMR.
Jak wejście do Unii Europejskiej zmieniło polskie rolnictwo i otworzyło wspólny rynek eksportowy?
Uczestnicy debaty byli zgodni – najważniejszym momentem ostatnich trzech dekad było wejście Polski do Unii Europejskiej. – Wieś była nastawiona sceptycznie. Baliśmy się nowoczesnego rolnictwa europejskiego. Ale wspólnie podjęliśmy decyzję, że będziemy wspierać wejście do Unii Europejskiej. Byliśmy jedyną organizacją rolniczą, która powiedziała: jesteśmy za – przypominał Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych i Mazowieckiej Izby Rolniczej.
Jak podkreślał wiceminister rolnictwa Adam Nowak, największą korzyścią z członkostwa okazał się dostęp do wspólnego rynku. – Dużo większe znaczenie niż te miliardy euro ma dostęp do europejskiego rynku – mówił wiceminister.
Wartość eksportu polskiej żywności wzrosła z 5,4 mld euro w 2004 roku do około 60 mld euro obecnie, a blisko 70% sprzedaży trafia na rynek unijny.
Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik zwracał uwagę, że sukces polskiej wsi był możliwy nie tylko dzięki funduszom europejskim, ale również dzięki odbudowie samorządności i aktywności lokalnych społeczności.
Przyszłość Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) po 2027 roku – ekologia, rolnictwo węglowe i konkurencja z Ukrainą
Choć uczestnicy debaty podkreślali znaczenie dopłat bezpośrednich, wskazywali również, że przyszłość Wspólnej Polityki Rolnej będzie wymagała nowego podejścia.
Dyskusja o przyszłym budżecie Unii Europejskiej oraz nowych priorytetach WPR budzi niepokój rolników. Coraz częściej pojawiają się obawy, że większa liczba wymogów środowiskowych nie będzie szła w parze z odpowiednim finansowaniem.
Coraz większe znaczenie zyskują działania związane z ochroną środowiska, retencją wody, ograniczaniem emisji i rolnictwem węglowym.
– Każda taka praktyka musi być wyceniona – podkreślał Adam Nowak, odnosząc się do działań prośrodowiskowych realizowanych przez rolników.
Eksperci zwracali uwagę, że po 2027 roku rolnicy mogą spodziewać się większego nacisku na wynagradzanie konkretnych efektów środowiskowych, a nie wyłącznie powierzchni gospodarstwa.
Jan Krzysztof Ardanowski przekonywał, że Polska nie może opierać swojej strategii na konkurowaniu ceną. – My konkurencji z Ukrainą w zakresie produkcji zboża czy roślin oleistych nigdy nie wygramy. Nigdy – mówił.
W ocenie byłego ministra część decyzji podjętych po akcesji okazała się błędna.
– Nadmiernie zniszczyliśmy przetwórstwo rolno-spożywcze. To był błąd, który utrudnia dziś skracanie łańcuchów dostaw i budowanie gospodarki lokalnej – wskazywał.
Jego zdaniem przyszłość polskiego rolnictwa powinna opierać się na jakości.
– Powinniśmy sprzedawać wyobrażenie o polskiej żywności jako żywności premium, najwyższej jakości – przekonywał.
Dlaczego młodzi rezygnują ze studiów rolniczych i prowadzenia gospodarstw?
Jednym z najważniejszych tematów debaty okazała się sukcesja. – Większość gospodarstw w Polsce nie ma następców – alarmował Jan K. Ardanowski, przewodniczący Rady Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP.
Problem pogłębia malejące zainteresowanie edukacją rolniczą. Jak przypomniał moderator debaty, w ubiegłym roku studia rolnicze ukończyło zaledwie 248 magistrów inżynierów. – Praca poza rolnictwem jest pracą łatwiejszą, mniej stresującą i często bardziej dochodową – zauważył Ardanowski.
– Młodzi ludzie na wsi są tak samo wykształceni jak w mieście. Widzą, że ich koledzy mogą zarabiać bez ryzyka i wybierają inne ścieżki – mówił Wiktor Szmulewicz.
Prezes KRIR podkreślał, że kluczowym wyzwaniem staje się ograniczenie ryzyka produkcyjnego. – Jesteśmy fabryką pod gołym niebem. Trzeba systemowo zmniejszyć ryzyko. Potrzebne są dobre ubezpieczenia, zabezpieczenie dochodów i gwarancja sprzedaży – apelował.
Susze i ekstremalne zjawiska pogodowe największą barierą dla rolników
Jeden temat połączył wszystkich uczestników debaty, była nim gospodarka wodna.
– To jest największa bariera dla rolnictwa. Za chwilę będziemy mieli problem z wodą pitną – ostrzegał Adam Nowak.
Rosnąca liczba susz, przymrozków i gwałtownych zjawisk pogodowych sprawia, że dostęp do wody staje się podstawowym warunkiem utrzymania produkcji rolnej.
Wśród priorytetów wymieniano rozwój retencji glebowej, inwestycje w systemy nawadniania i lepsze gospodarowanie zasobami wodnymi.
Według danych przedstawionych przez Roberta Sitnika, wicewojewodę mazowieckiego, tylko do połowy czerwca 2025 roku rolnicy na Mazowszu zgłosili blisko 19 tys. przypadków szkód związanych z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi.
Biogazownie, fotowoltaika i nowoczesne technologie w rolnictwie przyszłości
Coraz większą rolę w rozwoju obszarów wiejskich mają odgrywać odnawialne źródła energii i gospodarka obiegu zamkniętego.
Uczestnicy debaty podkreślali, że biogazownie, instalacje fotowoltaiczne i rolnictwo węglowe mogą stać się dodatkowym źródłem dochodów gospodarstw.
– Bezpieczeństwo żywnościowe nie jest mniej ważne niż bezpieczeństwo energetyczne czy militarne – podkreślał Adam Nowak.
Eksperci zwracali uwagę, że rolnictwo coraz częściej będzie pełniło podwójną rolę – producenta żywności i energii.
Nowoczesne technologie, cyfryzacja i rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji mogą jednocześnie ograniczyć problem niedoboru rąk do pracy i zwiększyć atrakcyjność rolnictwa dla młodego pokolenia.
Debata w Ożarowie Mazowieckim pokazała, że po trzech dekadach modernizacji polska wieś wchodzi w nowy etap rozwoju.
Wyzwania, które jeszcze kilkanaście lat temu wydawały się odległe – zmiany klimatu, bezpieczeństwo żywnościowe, niedobór wody czy kryzys demograficzny – dziś stają się codziennością gospodarstw.
Przyszłość polskiej wsi będzie zależała nie tylko od wysokości dopłat, ale przede wszystkim od zdolności do ograniczenia ryzyka produkcyjnego, odbudowy lokalnego przetwórstwa, skutecznego gospodarowania wodą i stworzenia warunków, które pozwolą młodym ludziom wiązać swoją przyszłość z rolnictwem.
Krzysztof Zacharuk
fot. K. Zacharuk
