Bydło przy paśniku na dworzeMarcin Jajor
StoryEditorCeny bydła

Ceny bydła spadną? Eksperci są zgodni, co czeka rolników

03.07.2026., 14:30h

Rekordowe ceny bydła zaczynają przechodzić do historii. Eksperci największych banków są zgodni – w najbliższych miesiącach rynek czeka korekta. Sprawdziliśmy, co może obniżyć stawki i jak dużych spadków można się spodziewać.

Ceny bydła mogą spaść. Eksperci wskazują, co czeka rynek w najbliższych miesiącach

Choć w większości zakładów mięsnych cenniki pozostają jeszcze stabilne, analitycy są zgodni – rynek bydła wszedł w okres korekty po rekordowo wysokich cenach z ubiegłego roku. Nie spodziewają się jednak gwałtownego załamania stawek. Ich zdaniem w najbliższych miesiącach bardziej prawdopodobne są umiarkowane spadki, których skalę będzie ograniczać niska podaż bydła w Unii Europejskiej.

PKO BP: światowy rynek nadal będzie wspierał ceny

Jak przypomina Mariusz Dziwulski z PKO Banku Polskiego, 2025 r. upłynął pod znakiem rekordowo wysokich cen bydła. Ograniczona podaż wołowiny na świecie doprowadziła do historycznych maksimów zarówno globalnego indeksu cen FAO, jak i cen skupu w Polsce.

Zdaniem eksperta w kolejnych miesiącach rynek będzie pozostawał pod wpływem dwóch przeciwstawnych sił. Z jednej strony światowa produkcja wołowiny nadal będzie ograniczona. Według prognoz USDA w 2026 r. spadnie ona o około 1 proc., a niższą produkcję odnotują m.in. USA, Brazylia, Chiny, Australia i kraje Unii Europejskiej. W samej UE sektor dodatkowo zmaga się z wysokimi kosztami produkcji, coraz bardziej restrykcyjnymi regulacjami środowiskowymi i problemami z sukcesją gospodarstw.

Z drugiej strony coraz większym zagrożeniem staje się słabnący popyt konsumencki oraz zmiany w światowym handlu. Dodatkowo wpływ może mieć sytuacja w branży mleczarskiej. 

- Niekorzystna sytuacja na rynku mleka może także krótkookresowo zwiększyć uboje krów mlecznych, co będzie dodatkowym czynnikiem zwiększającym podaż wołowiny i może wywierać presję na spadek cen - zaznacza ekspert. 

ING: najbardziej prawdopodobna jest stabilizacja

Podobnego zdania jest Artur Waraksa z ING. Zwraca uwagę, że ceny bydła po raz pierwszy od dłuższego czasu spadły poniżej poziomu sprzed roku, jednak produkcja żywca wołowego w Unii Europejskiej nadal pozostaje niższa niż rok wcześniej. Mniejszy jest także eksport unijnej wołowiny.

Ekspert podkreśla, że obecnie rynek szuka równowagi pomiędzy słabnącym popytem a ograniczoną podażą.

- W kontekście bardzo wysokich cen wołowiny, kluczowy jest ograniczony popyt konsumentów na ten rodzaj mięsa. Niższe zapotrzebowanie będzie wywierać presję na stawki. Jednak ich spadki będą ograniczane z kolei przez niższą podaż surowca - wyjaśnia. 

Jego zdaniem najbardziej prawdopodobny pozostaje scenariusz stabilizacji z umiarkowaną korektą cen.

Bank Pekao: Chiny i mleko mogą zwiększyć presję na ceny

Grzegorz Rykaczewski z Banku Pekao zwraca uwagę przede wszystkim na sytuację w światowym handlu. Jego zdaniem nastroje na rynku osłabiła decyzja Chin o ograniczeniu importu wołowiny. Według prognoz USDA w 2026 r. chiński import będzie o 13 proc. niższy niż przed rokiem.

Może to spowodować, że eksporterzy z Brazylii i Australii będą szukali nowych odbiorców na innych rynkach, zwiększając konkurencję również w Europie.

Drugim czynnikiem mogącym obniżać ceny jest pogarszająca się sytuacja producentów mleka.

- Kolejnym czynnikiem, który może osłabiać ceny w UE w kolejnych miesiącach jest wzrost podaży krów mlecznych do uboju - zaznacza. 

Jednocześnie ekspert uspokaja, że większe spadki cen ogranicza napięta sytuacja podażowa w Unii Europejskiej. Po czterech miesiącach 2026 r. masa ubojów w UE była o około 2 proc. niższa niż rok wcześniej, a spadki produkcji odnotowano m.in. w Polsce, Irlandii i Francji.

Credit Agricole: korekta potrwa, ale będzie ograniczona

Jakub Olipra z Credit Agricole również spodziewa się dalszego spadku cen skupu bydła. Według niego obecna korekta wynika przede wszystkim z osłabienia popytu oraz większej podaży krów z sektora mleczarskiego.

Jednocześnie ekspert zaznacza, że ceny nadal pozostają wysokie na tle historycznym, a opłacalność produkcji bydła pozostaje dobra. Potwierdza to korzystniejsza niż przed rokiem relacja cen żywca do cen pasz.

- W naszej ocenie najbliższe miesiące przyniosą kontynuację spadku cen skupu bydła, przy czym przestrzeń do tego spadku jest naszym zdaniem ograniczona - zaznacza Olipra. 

Credit Agricole prognozuje, że cena skupu bydła w Polsce wyniesie około 14,70 zł/kg na koniec 2026 r., a na koniec 2027 r. obniży się do około 13,90 zł/kg.

Korekta zamiast załamania

Rynek bydła odchodzi od rekordowych cen z 2025 r. i wchodzi w okres umiarkowanej korekty. Presję na ceny będą wywierać słabszy popyt, większa podaż krów z sektora mleczarskiego oraz zmiany w światowym handlu. Jednocześnie ograniczona produkcja bydła w Unii Europejskiej i utrzymujące się niskie pogłowie bydła powinny zapobiec głębszemu załamaniu cen skupu.

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
03. lipiec 2026 14:32