Rolnicy mają coraz mniej możliwości ochrony upraw
Jak podkreśla Lubelska Izba Rolnicza, rolnicy od kilku lat z niepokojem obserwują wycofywanie kolejnych substancji aktywnych wykorzystywanych w środkach ochrony roślin. Ograniczenie liczby dostępnych preparatów sprawia, że producenci rolni muszą szukać nowych sposobów walki z chorobami, szkodnikami i chwastami.
Fasola i dynia wspierają zmianowanie
Jedną z metod niechemicznej ochrony roślin jest odpowiednie zmianowanie. Zdaniem LIR warto promować takie uprawy, które poza uzyskaniem dochodu przynoszą również korzyści dla gleby i całego gospodarstwa. Do takich roślin zaliczane są fasola wielokwiatowa oraz dynia oleista. Obie wykazują działanie fitosanitarne, ograniczają zachwaszczenie oraz wzbogacają glebę w składniki pokarmowe.
Dodatkowym argumentem przemawiającym za wsparciem fasoli jest jej zdolność do wiązania azotu z powietrza, charakterystyczna dla roślin motylkowatych. W ocenie Lubelskiej Izby Rolniczej niezrozumiałe było wycofanie fasoli z listy roślin objętych dodatkowym wsparciem w latach 2010–2017.
Eksporterzy również popierają zmianę
Jak zaznacza zarząd LIR, podobne stanowisko prezentują również eksporterzy nasion fasoli. Zwracają oni uwagę, że przez wiele lat budowali pozycję polskiej fasoli na rynkach światowych, dlatego utrzymanie konkurencyjności tej produkcji wymaga odpowiednich instrumentów wsparcia.
Apel o zmiany w nowej perspektywie finansowej
W związku z tym Lubelska Izba Rolnicza apeluje o uwzględnienie fasoli wielokwiatowej oraz dyni oleistej w przepisach dotyczących nowej perspektywy finansowej Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2028–2034.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. LIR
