„AGRO WERYFIKATOR”. Rolnicy sprawdzają polityków
Rolnicy zrzeszeni w OOPR wystartowali z nową serią pod nazwą „AGRO WERYFIKATOR”. Zapowiadają, że będą na bieżąco sprawdzać informacje przekazywane przez polityków dotyczące rolnictwa. Bez względu na to, kto akurat rządzi.
Wczoraj wzięli pod lupę Zielony Ład. Dziś analizują pieniądze kierowane do rolników. I jak się okazuje, liczby nie zawsze wyglądają tak dobrze, jak na wykresach pokazywanych na konferencjach prasowych.
Czy pieniędzy dla rolników jest naprawdę więcej?
Ministerstwo rolnictwa mówi o rekordowych dopłatach w latach 2024–2025. Rolnicy z OOPR zwracają jednak uwagę na inflację.
Jak wyliczają:
- w 2016 r. pula na dopłaty bezpośrednie wynosiła 14,8 mld zł,
- w 2025 r. – 19,2 mld zł.
Na pierwszy rzut oka to wzrost. Problem w tym, że w tym czasie skumulowana inflacja sięgnęła ok. 60%. Gdyby uwzględnić ten wskaźnik, dzisiejsza pula powinna wynosić około 23,68 mld zł, aby utrzymać realną wartość wsparcia.
W ich ocenie oznacza to, że realne wsparcie dla rolnictwa mogło spaść nawet o około 20%.
Ekoschematy: więcej programów, mniej pieniędzy?
Kolejna kwestia to ekoschematy, przedstawiane jako nowe wsparcie dla rolników dbających o środowisko. Rolnicy z OOPR podnoszą jednak, że pula środków na ten cel jest stała, a nowe programy finansowane są z tej samej „koperty”. Efekt? Spadek stawek.
Przykłady:
- 1 punkt w 2023 r. – 104,89 zł
- 1 punkt w 2025 r. – 95,94 zł
Spadki w wybranych działaniach:
- Integrowana produkcja: z 1363,77 zł do 505 zł (ok. -63%)
- Międzyplony: z 524 zł do 435,9 zł (ok. -15%)
Według OOPR rekalkulacje sprawiły, że część stawek w latach 2023–2025 spadła od 15 do nawet 63%.
– Od samego mieszania herbata nie staje się słodsza a dodatkowe ekoschematy przy stałej puli pieniężnej paradoksalnie ograniczą środki na rozwój dla rolników – komentują rolnicy.
„Młody rolnik” tylko dla wybranych?
Organizacja odnosi się też do podniesienia wsparcia dla młodych rolników z 200 do 300 tys. zł. Ich zdaniem to informacja niepełna.
Podwyższona kwota ma dotyczyć wyłącznie tych, którzy rozpoczynają lub przejmują produkcję zwierzęcą. A jest ona dziś jedną z najbardziej ryzykownych gałęzi rolnictwa. Rolnicy wskazują na skutki ASF, spadek liczby gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną oraz niestabilność rynku związaną z importem i umowami międzynarodowymi.
- Hodowla to branża, którą buduje się nie w latach a w pokoleniach. Brak stabilizacji finansowej, zagrożenia płynące z nierówności importowych, brak ochrony prawnej rolników prowadzi do zaniechania produkcji. Dodatkowe środki pieniężne choć przydatne, niewielu zachęcą do podjęcia ryzyka - tlumaczą rolnicy.
Rolnicy będą sprawdzać wypowiedzi rządu
„AGRO WERYFIKATOR” ma być stałą serią. Rolnicy zapowiadają, że będą analizować kolejne wypowiedzi polityków, projekty ustaw i programy pomocowe.
Kamila Szałaj
