Rolnicy już mają problem ze sprzedażą zbóż. Teraz nadciąga kolejny ciosBujoczek/Canva
StoryEditorWiadomości

Rolnicy już mają problem ze sprzedażą zbóż. Teraz nadciąga kolejny cios

29.05.2026., 13:30h

Rolnicy alarmują, że planowana przez rząd podwyżka akcyzy na alkohol może uderzyć nie tylko w producentów alkoholu, ale przede wszystkim w polskie gospodarstwa rolne. 29 maja br. w Sejmie ma odbyć się głosowanie nad projektem ustawy dotyczącym zwiększenia podatku akcyzowego. Według środowisk rolniczych skutki tej decyzji bardzo szybko odczuje wieś — szczególnie producenci kukurydzy i ziemniaków, którzy już dziś walczą o przetrwanie.

– Sektor gorzelniczy skupuje od nas rocznie ponad 1,5 miliona ton zbóż. Głównie kukurydzy, bo to około milion ton. Do tego dochodzą jeszcze dziesiątki tysięcy ton ziemniaków – mówi Damian Murawiec z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników.

OOPR: „Sytuacja jest dramatyczna”

Jak podkreśla, problem nie dotyczy wyłącznie samego alkoholu, ale całego łańcucha gospodarczego, który od lat opiera się na współpracy rolników z branżą gorzelniczą, a sytuacja na rynku zbóż i ziemniaków już teraz jest bardzo trudna.

– Przecież doskonale wiecie, jak wygląda dziś produkcja kukurydzy na ziarno czy ziemniaka. Brak opłacalności jest totalny. Sytuacja jest dramatyczna, wręcz rozpaczliwa – mówi Murawiec.

Rolnicy przypominają, że w ostatnich miesiącach wielu producentów nie było w stanie sprzedać swoich plonów po opłacalnych cenach. Część ziemniaków została po prostu wyrzucona.

– Kilkadziesiąt tysięcy ton ziemniaka wróciło z powrotem na pola. To wszystko poszło na zmarnowanie – dodaje.

Rolnicy boją się wzrostu importu

Według protestujących kolejna podwyżka akcyzy może ograniczyć legalną produkcję alkoholu w Polsce, a tym samym zmniejszyć zapotrzebowanie na krajowe surowce rolne. Ich zdaniem nie przełoży się to na trwały wzrost wpływów do budżetu, za to może zwiększyć szarą strefę i napędzić import tańszego alkoholu z zagranicy.

Rolnicy zwracają uwagę również na rosnącą konkurencję ze strony producentów spoza Unii Europejskiej.

– Gorzelnie już dziś mierzą się z konkurencją tańszego alkoholu z Ukrainy, gdzie produkcja jest po prostu tańsza i mniej obciążona kosztami – podkreśla Murawiec.

Ucierpi także sektor biogazu?

Na tym jednak skutki się nie kończą. Branża gorzelnicza odgrywa ważną rolę także w produkcji biogazu. Wywar pogorzelniany jest jednym z kluczowych surowców wykorzystywanych przez biogazownie rolnicze.

– Politycy mówią, że biogaz i odnawialne źródła energii są strategiczne, a jednocześnie chcą dokładać kolejne koszty producentom alkoholu. To przecież uderzy także w rozwój biogazowni – słyszymy od przedstawicieli protestu.

Według danych przywoływanych przez rolników, tylko w 2025 roku do produkcji biogazu wykorzystano ponad 7,6 mln ton różnych surowców i produktów ubocznych, w tym ponad 1,5 mln ton wywaru pogorzelnianego.

Murawiec: „Nie można osłabiać kolejnych sektorów”

OOPR skierował już pisma do klubów parlamentarnych z apelem o odrzucenie projektu ustawy. Rolnicy przekonują, że państwo zamiast nakładać kolejne obciążenia powinno skupić się na wzmacnianiu krajowej produkcji i ochronie rynku.

– Powinniśmy budować silną gospodarkę, silne rolnictwo i silny przemysł, a nie osłabiać kolejne sektory podatkami – mówi Damian Murawiec.

W środowisku rolniczym coraz częściej pojawia się obawa, że skutki nowych regulacji najmocniej odczują właśnie gospodarstwa rodzinne, które już dziś funkcjonują na granicy opłacalności. Dla wielu z nich branża gorzelnicza pozostaje jednym z ostatnich stabilnych odbiorców kukurydzy i ziemniaków.

Zobacz WIDEO:

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. Fb/OOPR

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
29. maj 2026 13:32